Mufka
Przesliczna dzieweczka na spacer raz szla
Gdy noc ja zlapala wietrzysta i zla
Byc moze przestraszylby ziab i mrok ja
Lecz miala wszak mufke przesliczna swa
Refren
Nie ruszaj to moje
Wez precz lapy swoje
Popsujesz ja boje
Sie o mufke swa
Wiec szla w dol ulicy przez zamiec i mrok
Gdy jakis mlodzieniec z nia zrownal swoj krok
Na widok jej usmiech rozjasnil mu twarz
Ach panno przesliczna wszak mufke ty masz
Ref.
Wiem dobrze ze mam mufke sliczna jak sen
Co chlopcow spojrzenia przyciaga co dzien
Rozowym jedwabiem podszyta pod spodem
A z wierzchu futerko co chroni przed chlodem
Ref.
Lecz mufka jest moja i nic do niej ci
Bo mama kazala jej strzec dobrze mi
Wiec idz w swoja droge i zostaw mnie juz
Bo nie dam ci mufki i za tysiac roz
Ref.
Lecz noc byla zimna i pannie co szla
Zachcialo sie winka kubeczek lub dwa
Po winku zbyt mocnym zagoscil sen w niej
A chlopcy z jej mufka igrali ze hej
Ref.
Zbudziwszy sie w placz uderzyla i jek
Popsuli mi mufke i szew na niej pekl
Podarli futerko i jedwab na fest
I na nic juz mufka zapewne juz jest
Ref.
Wiec mlode dziewczeta strzec trzeba sie wam
Tych chlopcow co z wami chca byc sam na sam
Przemina raz dwa wina szum slodkie slowka
A w darze zostanie wam dziurawa mufka --------------------------------------------------
copyright © 1999-2011www.kaczmarski.art.pl
PM


Komentarze
Pokaż komentarze (6)