Prosty i latwy przyklad ilustruje tezy Marcina: strona boczna S24 to uformowany starannie, Sabat. Polfic zaszalal. Kto chce, sam sprawdzi kwintesencje dyszenia. Szalenstwo. Bucha wonnym filcem. A Marcin ? Odwraca kota na wycieraczce ogonem. No dobrze. Moze policzki pala, wstydzi sie za Sabat urzadzony w kosciele ? Buczace niskie czolka przeniosly emocje z cmentarza w lawy koscielne. Mozliwe, ze nietakt. W Gdansku, podczas ekshumacji nie zostali wpuszczeni na cmentarz zamkniety przez Zandarmerie Wojskowa w dzialacze lobbujacy za PiS. Z tego powodu Fotyga gniewala sie, a Wyszkowski zapewnial, ze ich obecnosc w nocy jest zrozumiala: nie chodzilo im o kontrolowanie czynnosci. O 3ej w nocy chcieli sie pomodlic za przyjaciolke.
Proste i latwe pytanie: - Kto chce za wszelka cene wywolac dzungle - raz na cmentarzach, innym razem w kosciele ? Zreszta najlepiej opisal to inkryminowany, poslugujac sie pojeciem blogerski Sobor. A jak ta wersja wyglada - z blogerskim Sabatem ? 'Pisze to wszystko dlatego, ze juz nie moge patrzec na ten coraz wyrazniej sie formujacy blogerski Sabat. Sabat ten jest coraz liczniejszy i coraz mocniej sie rozpycha. Zastanawiam sie co jest jego celem ?'
To latwe M: na cmentarzu buczenie, w kosciele klaskanie. Dalej:
'Bo przeciez wszyscy wydaja sie byc juz przekonani co do tego, ze wszystko co nas spotkalo zlego w zyciu to zasluga podlego Tuska i jego salonej kamandy. Po co wiec pisac osiemsetny o tym tekst, po co u licha ten trud ? Oni musza dobrze wiedziec, ze przeciez zadnego "oszoloma" do swoich racji nie przekonaja, bo ci bez wzgledu na wszystko, dalej beda pletli te swoje smieszne rozance. No wiec dlaczego ? Moze z czystej radosci kopania w klate i dla pozniejszego przyjemnego podniecenia plynacego z wysluchiwania sie w wywolany przez siebie jazgot ? To moze jeszcze umialbym zrozumiec.' Sprostowanie: nie w klate, ale przylozenie z kopa w plecy. Zaskoczona ofiara leci z kamera na pysk. To prawie to samo. Dalej:
'Mam jednak inny trop i inne, niedobre podejrzenie. Mysle, ze ten Sabat zwiera swoje szeregi i staje sie coraz bardziej widoczny dlatego, ze potrzeba teraz bedzie naprawde wielu par dobrze obutych stop, aby moc glosno i donosnie zatupac skrzeczaca coraz bardziej rzeczywistosc. Sabat bedzie tupal, wrzeszczal i pewnie jeszcze dla pewnosci zatka sobie uszy, a wszystko to w nadziei, ze wszystkie nadchodzace klopoty i coraz czesciej stajace sie jasnym jak slonce partactwo, najzwyczajanie w siecie zagluszy i wytupie.'
Wystarczy okiem rzucic na strone boczna, to latwe. Ale ale, zagadka pozostaje fakt: - Kto sie z czym na glowe zamienil ? Dla rozweselenia nastrojow ulubiony aforyzm: - Gadal dziad do obrazu, a obraz don ani razu. Virtus est perfecta ratio, co mozna przetlumaczyc przy odrobinie dobrej woli: - Stary sacz - to zacheta dla staruszka, aby pil przez slomke. Dla cierpliwych w nagrode madrosc oddajaca wysilek intelektualny Marcina: - Nie probuj nikogo przescignac, kiedy masz na nogach sandaly.
aktualizacja 19:25
PM


Komentarze
Pokaż komentarze (13)