Podczas dyskusji oznajmil Lider i wywolal zachwyt w condo. Kto chce, sprawdzi. Chwalony jest za doskonaly manewr polityczny. Pojecie strategia odeszlo juz do lamusa, w niebyt. No coz, trzeba z uznaniem przyznac, ze pokonal samego siebie i dokonal kilkudniowego przelomu ? Fju fju. Codziennie, od poniedzialku do piatku, obowiazuje teraz promocja przelomu. No dobrze. Bylo przyjemnie i milo. To cieszy, ale juz nastepnej doby, czar prysl. Blaszczak rozpoczyna kazda wypowiedz: - Ci polegli bohaterowie..
W weekend, podczas marszobiegu, wiekszosc da sie zakrzyczec radykalom z Alternatywy 4. Kolejne ocieplanie wizerunku bylo jednak dobrym pomyslem. I tak w tygodniu od poniedzialku do piatku - zabawa Nokia z kalkulatorem. W weekend, uczestnicy marszobiegu rozpoczna poszukiwanie - poleglych osob trzecich. Dotad nic z tego nie wychodzilo, wiec dlaczego mialoby byc w sobote inaczej ?
Wiekszosc rozmowcow w debacie sprawiala dosc dziwne wrazenie: a. wlosy stanely deba b. chyba uznali program za malo znaczacy c. moze nie znali szczegolow. Z drugiej strony - zadne propozycje nie padly. Zadne wnioski nie powstaly. Nawet ogolnej natury. Podobno na starcie nowej drogi zycia nie mozna wymagac za wiele. Ale ale, jesli sa pomysly ustaw ? Co nalezy zrobic, skoro Lider nie ma pomyslu i waha sie - jak tu pokryc minus 50 w pierwszym, minus 80 mld w nastepnym roku ?
Dla kogo byla ta debata ? Dla dobra ogolu. Zabraklo niewiele - celu. Byl cel polityczny - uczestnicy chcieli dobrze. Furore zrobil para naukowiec Szewczak ze SKOKow. Bylo milo, ale nic z niej (z debaty) nie wynika, poniewaz ci, co nadawali od pokolenia ton gospodarce i ekonomii, byli nieobecni. Ich po prostu nie bylo widac. Niezalezny moderator Skowronski usilowal przeksztalcic debate w dyskusje o propozycjach Lidera, ale rowniez nic z tego nie wyszlo. Panelisci niewiele mieli na ten temat do powiedzenia. Prezentowali wlasne poglady, wlasne spojrzenie i wlasne zdanie. Moze nie znali szczegolow, moze uznali je za malo znaczace, a moze nie chcieli zrobic Liderowi przykrosci.
30 panelistow preferujacych rozne, czasami wykluczajace sie rozwiazania, dyskututowalo ponad trzy godziny. Forum nie osiagnelo zadnego celu i rozeszlo sie po poludniu. Kazdy poszedl w swoja strone, bez zadnego porozumienia. Przecietny Kowalski nic z tego nie zrozumial, poza jednym przekazem: - Zobaczyl zafrasowana mine Lidera stanem gospodarki, lub jak kto chce, stanem ekonomii. Przyslowiowy Kowalski zobaczyl twarz, a wlasciwie wizerunek nr. 7 powaznego meza stanu. Zatem, ta 100% zmiana - opiera sie o trwajacy 100 godzin sukces wizerunkowy. Trwac bedzie od poludnia w poniedzialek - do soboty w poludnie. Pozniej zacznie sie dzungla na ulicach, przemarsz w kagancach osob trzecich i znow caly misterny plan jesiennej ofensywy jasny szlag trafi.
Za 2 tygodnie lwice i lwy lewicy, podochocone sukcesem cywilizacji smolenskiej, rowniez beda szukac wlasnego premiera. Za 4 tygodnie, ci, co (znaja troche zycie) powiedza: administracja premiera Tuska oglosi w exspose rekonstrukcje (patrioci uwielbiaja rekonstrukcje) i przykryje jak czapka niewidka wszystkich chodzacych po stolicy, opozycyjnych premierow. Spiewajacego Tadeusza premiera z Brukseli, premiera konczacego Millera, wielkiego premiera Giertycha, premiera niczego sobie Kononowicza, premiera nadprezydenta Lidera, premiera filozofa Janusza. Zagadka: terazniejszosc to furda ! Nic sie nie zmieni. Ale ale, kto Waszym zdaniem Drodzy czytacze, zostanie premierem ? (po roku 2020 oczywiscie). Uprzejmie prosze o ciekawe wypowiedzi.
PM


Komentarze
Pokaż komentarze (17)