Arogancki wpis dziobaka siejacego niezgode, to klasyka wolskiego dialektu. Polecam na weekend. Kapitalny popis kaleczenia mowy ojcow. Z jednej strony tresc wpisu przeraza glupota, z drugiej strony, smieszy wzmozenie buczka i ta buta... Prawde mowiac, to nie wiadomo, czy smiac sie, czy plakac z nieporadnego buczenia. Niezwykly przyklad; wyjatkowego, nieporadnego, bezradnego wzmozenia; doprawdy kuriozum. Usmiechajac sie pod nosem, drugiego takiego przykladu, ze swieca mozna szukac.
Dziobak gniewa sie na tych blogerow (przygotowal nawet wlasna liste), ktorzy jedynie artykuluja inne poglady. Zdaniem Niezgody, to jest niedopuszczalne, dlatego pszennoburaczane serce cierpi okrotnie z tego powodu. Wzrusza ta bezradnosc. Lista nickow oponentow, majacych inne poglady (koniecznie pisanych z malej litery) - to jego osobista lista wrogow. Ale ale, znawcy duszy, sledzacy rodzace sie projekcje pod wzmozonymi skalpami, tak opisuja te pogardliwa maniere:
- 'To czesto wystepujaca fraza w blogerskiej trworczosci dziobakow, zwyczajowo okreslajaca najwiekszych wrogow ojczyzny.' No dobrze, ale na Boga, dlaczego ta skarga pisana jest w wolskim dialekcie ? 'No bo jak to - obywatele czegos chca !' Tlumaczac na nasze, biedakowi chyba chodzi o to, ze pewna grupa w spoleczenstwie, chce tego i owego, a druga grupa, pozostajaca w opozycji chce - tamtego. Przeciez tak zawsze bylo, jest i bedzie. To latwe: z reguly w cywilizowanych spoleczenstwach interes spoleczny wiekszosci przewaza. Z ww cytaty mozna sie jedynie domyslac, ze '(...) obywatele czegos chca !' - Znaczy mniej wiecej, iz dziobak identyfikuje sie (to wynika z kontekstu) z sobotnim marszobiegiem, wiec poszczul sobie z rana bezkarnie - chyba nie dam rady dalej tlumaczyc. Poddaje sie :)
A oczko nizej uroczy przyklad wzmozonego belkotu; 'Zeby chociaz chcieli tego, co wedlug "autorytetow" powinni chciec, na przyklad (...)'. Kto chce, sprawdzi a furore powinien zrobic przyklad - 'penalizacji zycia rodzinnego, demonologii stosowanej i upadku panstwa.' Najsmieszniejsza jest - penalizacja zycia rodzinnego. Wszystko wymiata. To rowniez jest ciekawa fraza: - 'W ostatecznosci, tuskoidy licza na nastepny okragly stol.'
Skad bierze sie ta okazywana w bialy dzien bezkarnosc oszolama ? Skad sie bierze owo nieme, niczym nie uprawnione swiete przekonanie - Moja i tylko najmojszaa jest racja. Kto uprawnil pszennonoburaczane serce do rzucania obelg i grozb ? Skad bierze sie ta buta ? Z glupoty podyktowanej wzmozeniem ? Z zaniedbania intelektualnego ? Bog wie z czego jeszcze. To naprawde jest zupelnie niezrozumiale, ze bez podania przyczyny, dziobak na bezczela zaczyna chelpic sie; wczesniej obraza, pozniej grozi:
'Otoz gdzies mam wasze tlumaczenia. Obrazam was do glebi i transcendentalnie.'
'I zeby was otrzezwic, przykladnie ukarzemy plemiela et consortes.'
To ja rowniez, dla zachowania rownowagi w przyrodzie - obraze oszolomionego buczka pytaniem: - Z czym Ty sie Niezgoda na lby pozamieniales ha ? Czym Ty chcesz niecnoto innych 'otrzezwic' ?
a. laskawie oplujkesz ?
b. oblejesz benzyna ?
c. czy kwasem ?
A moze bedzie otrzezwial bejzbolem ?
'Czasem zaprzanstwo jest jak nosicielswo tyfusu.'
Drogi, agresywny buczku, szczucie w wolskim dialekcie, rowniez jest karalne. Kto Cie uprawnil do takiego bezkarnego dyszenia ?
Czy 5 kilogramowym kliofem chcesz 'otrzezwic' innych - walac w puzon ha ?
pi es niezaleznie od powodu Twojego szczucia, zawsze przegrasz. Budzisz przerazenie skala bezinteresownej agresji.
Krzysztof Niezgoda 'Boicie sie nas ? Slusznie.'
PM


Komentarze
Pokaż komentarze (12)