Zacznijmy, Drodzy czytacze (200 sekund trzeba stracic, jak kto chce) - od popisow oszolomionego frustrata. Zartowalem, kto chce, sam znajdzie. Na chybil trafil kilka pytan i odpowiedzi. Otoz niecnota postanowila, ni z gruszki, ni z pietruszki, w kuchni, przy stole nakrytym cerata, puscic wodze fantazji oraz upublicznic - tak jak leci. Swoja droga, takie opowiesci (zwijane przez Ad pochopnie) sa pretekstem do rozstawienia wlasnych straganow; po to jedynie, aby promowac wlasne produkty rekodzielnicze. To dosc popularna metoda dorabiania. Niektorzy fanfani, jak Cejrowski, rozstawiaja swoje stragany na trawniku, inni prawdziwi patrioci, wabia klientow w Salonie. No dobrze. Na kanwie opowiadania o Niemcach, drapichrust przebija sie do czytaczy z historia pelnej okrucienstwa. On to lubi. Najwyrazniej to lubi.
Mruzy oczy, dywagujac o ostatecznym rozwiazaniu kwestii niemieckiej, czyli, o losie sasiadow zza Odry: - 'Niemcy. Jasna cholera. Ze to sie jakims cudem na tej naszej Ziemi uchowalo.' Ale ale, jak temu nieszczesciu zaradzic ? Oczko wyzej pszennoburaczane serce wymyslilo rozwiazanie: - '(...) ja bym zdecydowanie byl za tym, zeby tam wpadl jakis Murzyn z bogata inkrustowana scenami z zycia Proroka szabla, i im wszystkim poobcinal te szwabskie lby.' Fju fju. Jest ciekawa odpowiedz na pytanie (Rork, ponizej) odnosnie krwiozerczych mysli oszolomionego dziobaka: - 'I nawet nie po to, by bylo kulturalniej, ale zwyczajnie przyjemniej. Dla zwyklej ludzkiej satysfakcji.'
Zdezorientowany takim obrotem sytuacji, czytacz Rork zapytal: - 'Zawsze jak trzeba sobie pobrudzic rece, wolabys murzyna ? Pewnie mdli Ciebie na widok krwi ? Rozumiem. Humanizm w praktyce.' Odpowiedz fanfana: - 'Czasami mdli, czasami nie mdli.' Podsumowanie: - 'Inna sprawa, ze mnie by wystarczyla zwykla sztacheta i noz.' No dobrze. Ostrego jak brzytwa, bezrobotnego frustrata, wspiera, nadymajac sie, zaniedbany intelektualnie miesniak Man: - 3 listopada wyjdziemy na boisko przeciw Niemcom w rugby.' Niepocieszony, majac ochote podyszec na Rorka, zali sie ostremu jak brzytwa oszolomowi: - 'Szkoda, ze go wywaliles - ale Twoj blog, Twoja wola. Mialem ochote, bo nastroj przedmeczowy mi sie udziela.'
Na koniec zagadka: - Do czego sluzy saperka ?
No wlasnie. Zdaniem oszoloma polecajacego Katechizm: - 'Podobno dobrze obcina genitalia.'
I tyle. Na straganie w dzien targowy takie oto slyszy sie rozmowy. Doprawdy. Mozliwe, ze nietakt.
PM


Komentarze
Pokaż komentarze (23)