Dwie sprawy. Pierwsza zabawna, druga smutna (5 minut mozna stracic :)
Wczoraj; zaniedbany intelektualnie nauczyciel biadoli: - Dzis Swieto zmarlych. Nieprawda, zmyslasz fanfanie. To byl Dzien Wszystkich Swietych. Zmyslasz; rozpowszechniasz bzdury. Przyznajac w poczuciu bezradnosci, ze celowo przekreca nielubiane nazwisko Daukszewicz na Galszewicz. Zaniedbany nauczyciel wadzi sie z wrednymi pieczeniarzami po obejrzeniu Szkla w WSI24. Kapitalne sa dwa pierwsze komentarze. Pierwszy wzruszajacy - bijacy bezmyslnoscia i patosem (nomen omen) Pantofelek na widok bredni (nomen omen) nauczyciela klaszcze z satysfakcja:
- 'I Pan sie jeszcze dziwi ? Gratuluje :)' @Pantofelek gratuluje postu nauczycielowi. Barbarzynstwo IV RP przeraza. Zartowalem. Raczej oslabia i smieszy. Nauczyciel akademicki plus oszolomiony Pantofelek nie odrozniaja - Dnia Wszystkich Swietych od Swieta Zmarlych, nazywanego potocznie, Dziem Zadusznym. Pantofelek, zamiast zwrocic uwage fanfanowi mylacemu Dzien Zaduszny z Dniem Wszystkich Swietych, brnie dalej, osmieszajac w dwojnasob prawdziwie wzmozonych:
- 'To piekny, wazny dzien dla wszystkich prawdziwych, dumnych, wierzacych Polakow.' No wlasnie. Pantofelek elementarna wiedze zastepuje patosem, chyba nie zdajac sobie z tego sprawy: 'A tamci no coz... widac nie sa tacy.' No tak. Nie sa tacy, jak wzmozone tumany. Ignorancja i bezczelnosc barbarzynskiej IV RP przestaje juz szokowac. W psychiatryku powoli staje sie norma. Sa dni, mimo wszystko, kiedy kochani, nawiedzeni wyznawcy napedzani bezczelnoscia i buta, wbijaja w glebe.
Jak to jest, ze pyskujacy patriotycznie fanfani (sami przeciez kompromitujacy sie publicznie), bedacy na bakier z polska tradycja, maja czelnosc bezrozumnie i bezkarnie zmyslac, zastepujac polski obyczaj wolska hybryda. Nieprawdopodobne rozwydrzenie barbarzyncow IV RP, uzurpujacych sobie okreslenia 'prawdziwych, dumnych, wierzacych Polakow' sprawia, ze rece i nogi uginaja sie na widok tych bredni. Przyzwoity czlowiek, po wskazaniu bledu, bo nikt nie jest przeciez nieomylny, powie - przepraszam.
Wolak poprawi swoj blad, ale nie przeprosi. Dostaje furii i zaczynaja plynac insynuacje. Trudne pytanie: - Dlaczego pszennoburaczane serca postanowily z wlasnej woli osmieszyc swoja ignorancje, brak znajomosci polskiej tradycji, popisujac sie buta ? No nie wiem. Przykre. Drugi od gory komentarz @ Mila - doprowadzil dziobiacego nauczyciela do furii.
Wczoraj Mila Nowacka do ECHO (cytujac pierwsze jego zdanie)
'Dzis Swieto zmarlych.
'Nie drogi Panie. Wstyd nie wiedziec, ze dzis jest Dzien Wszystkich Swietych - swieto wszystkich patronow, wszelkich blogoslawionych, dlatego w TYM dniu nikt nie obchodzi imienin, bo tak naprawde WSZYSCY je obchodza.
Swieto Zmarlych, czyli Dzien Zaduszny jest JUTRO. Panie nauczyciel.'
Pantofelek, pierwsza komentatorka, zmyslajac, tez nie potrafila powiedziec prostego przepraszam. Jak to u barbarzyncow bywa, cala wine zwalila na dyszacego nauczyciela. Mozliwe, ze nietakt.
@Pantofelek do Mili:
'Rzeczywiscie nie zauwazylam tego bledu Pana Krzysztofa.'
Ma pani racje.'
Boskie. Dzicz intelektualna chwile wczesniej klepala sie po udach na widok postu dyszacego nauczyciela, aby pozniej, bez ambicji, wcisnac dziecko w brzuch. Nie zauwazylam. Bledu. Tego bledu nie zauwazylam. Ejze. Srednio rozgarniety zauwazy: - Zauwazylas. Podkreslilas. Wyraznie. Zachwycona, gratulowalas wpisu, dumnie dodajac (stajac ramie w ramie obok prawdziwego oszolama): 'To piekny, wazny dzien dla wszystkich prawdziwych, dumnych, wierzacych Polakow.' Przeciez tego do cholery Duch Swiety nie napisal > To reka zaniedbanego intelektualnie Pantofelka napisala. Na pewno nie jest to dzielo Ducha Swietego. To nie on odsadzal od czci i wiary Tych innych. Tak czy nie ?
@Pantofelek
'A tamci no coz... nie sa tacy.' dodajac: - Nie tacy, jak prawdziwi, dumni, wierzacy Polacy.
W rezultacie, co widac Pantofeku vel Kashmir ? Widac tchorza bez ambicji, zmyslajacego, bez elementarnej wiedzy, ociekajacego patosem, zwalajacego na bezczela wlasna kompromitacje na nauczyciela. Barbarzynce, lubiacego sobie podyszec, nie potrafiacego powiedziec prostego slowa - przepraszam. Prawdziwego pyskujacego patriotycznie Wolaka, bez cienia dumy, nie znajacego tradycji Polakow, uwielbiajacego insynuacje. Tak czy nie ? No wlasnie.
Apage szatanie.
wiecej delicji na blogu Echo Wolski 24/7 dni w tygodniu
Druga sprawa, smutna. Zostawiajac na boku barbarzynski post nauczyciela (nomen omen) akademickiego, polecam smutna abrakadabre w wykonaniu dziennikarza, blogera Leszka L. Rece zsuwaja sie blatu biurka, aby po chwili dlonmi dotkac podlogi. Na widok bzdur serwowanych przeciez w bialy dzien, glowa pochyla sie, opierajac o krawedz blatu. Dziennikarz, podobno zatrudniany w powaznych redakcjach (nie znam dorobku, pamietam jak przez mgle przypadkowe wspominki Leszka L), po prostu nie rozumie sensu prostych, latwych zdan w jezyku polskim. Niemoc i bezsilnosc wywoluje u czytacza lektura bezrefleksyjnych bzdur. Wzywa do wycofania grozby pobicia. Tak formulowac tytul postu moze pozwolic sobie jedynie nieodpowiedzialny kucyk, logujacy sie w Salonie wylacznie po to, zeby sobie poszalec. Powazny dziennikarz, wspolpracujacy - jak sam mowi o sobie - z redakcja TVP, przeraza ignorancja. 'Wezwanie do wycofania grozby pobicia' - tytul notatki Leszka L.. O matko jedyna. Nie, tego nie lubie, nie lubie wypisywania idiotyzmow. Dziwny autor napisal: Wzywam panow 'RODAKZUSA i BAT NA LEWAKA do publicznego wycofania skierowanej przeciwko mnie GROZBY POBICIA w zwiazku z moja notka Vox populi, vox dei. Sa mocni na Kaczynskiego! opublikowanej 31 pazdziernika 2012.'
Nie pomagaja radzacy z dobrego serca komentatorzy. Jak grochem.
@doskonaly
'(...) zacznij czytac (ze zrozumieniem, rzecz jasna)'
@Polska PolakoCzerwoni (to ewenement; zaniedbany intelektualnie propagandzista partyjny) widzi zupelnie odwrotnie. Zrozumial opacznie: - To nie Leszka L. wspomniani nizej blogerzy maja pobic, ale J. Kaczynskiego.
- 'Dobrze, ze Pan wzywa do wycofania grozby pobicia. Tyle, ze ta grozba nie dotyczyla panskiej osoby a Jaroslawa Kaczynskiego.' odkryl zolnierz ideolo. Niezwykle. Bierze.
@Kajoteme (kolejny nick kolejnego dziobaka, zabawny wpis)
Kto chce, sprawdzi.
@Leszek68 smieje sie ze swojego imiennika.
'Poza tym mowa jest o przywaleniu po lapach, wiec niech pan nie manipuluje. Czy tego pana uczyli w szkole dziennikarskiej ?'
@General Rokurota (dosc bezczelnie)
'A co mowi lekarz ?'
@czystekonto (dosc bezceremonialnie)
'osmieszasz sie czlowieku. czy ty tego nie widzisz ? ...'
Nieszczesny dziennikarz Leszek L. chyba nie rozumiejac tego, co czyta, wypisuje zabawne bzdury:
- 'Nie ulega watpliwosci, ze zawarte w komentarzach sformulowanie dotyczace "przywalenia" wyczerpuje znamiona przestepstwa opisanego w Art. 190 § 1 Kodeksu Karnego (...)'
Pozostawiony na deser sarkazm, ktory wg Leszka L. - jawi sie, jako grozna. Pikanterii dodaje manipulacja Leszka L. Z 'przywalenia po lapach' - wykroil dla siebie 'przywalenie'.
Puenta jest taka: To latwe. Inkryminowani, posadzani przez nieszczesnego Leszka L. o pobicie:
@bat na lewaka uzyl prostackiej frazy: '(...) ,,sp**alaj na drzewo !' > w odpowiedzi na to rodak napisal
@rodakzusa w "cudzyslowiu" tak: 'Na niego nic nie dziala.' - dodajac to, co zmanipulowal Leszek L :
'W mojej ocenie problem daloby sie jedynie rozwiazac poprzez ,,przywalenie po lapach"(...)'
pi es wiecej delicji na blogu nieporadnego Leszka L
aktualizacja w poludnie 2 listopada '12.
PM


Komentarze
Pokaż komentarze (112)