Ponizsze zestawienie nie obejmuje smiertelnych ofiar rasistowskich atakow na polskich obywateli, mieszkajacych za granica, ani dramatu osob, ktore stracily zdrowie i zycie. Rzady IV RP zainteresowane byly wprowadzeniem ustaw ograniczajacych prawa obywatelskie i nie byly w stanie przeprowadzic ustaw chroniacych najwazniejsze dobra obywateli.
Najwyzsza pora rozliczyc PiS z ofiar smiertelnych jego rzadow. Nie pamietacie ? To przypomne.
28 stycznia 2006 pod naporem sniegu runal dach w hali w Katowicach, gdzie odbywala sie wystawa golebi. Zginelo 65 osob. Przyczyna katastrofy byly zaniedbania wladz, ktore wolaly polowac na agentow, niz zajac sie powaznie bezpieczenstwem obywateli. Na miejsce katastrofy przybyl m.in prezydent Kaczynski i przeznaczyl pomoc z kancelarii rodzinom ofiar.
Chodzilo o to, by Polacy nie zadawali sobie pytania, kto ponosi wine za smierc 65 osob. Zreszta gdyby ktos probowal o to pytac, natychmiast zostalby zakrzyczany przez aparat propagandowy IV RP. Wladza i jej nadworni dziennikarze powiedzieliby jednym glosem, ze co sie stalo, trudno, juz sie nie odstanie, nie budujmy politycznego kapitalu na nieszczesciu.
Wkrotce zdarzyla sie kolejna katastrofa pokazujaca, jak dramatyczny jest stan bezpieczenstwa pod rzadami PiS. Autobus wiozacy polskich pielgrzymow we Francji runal w przepasc na gorskiej drodze. Zginelo 26 osob. Jakkolwiek gorzko by to brzmialo, trzeba powiedziec: panstwo polskie , ktorego godlo widnieje na prawach jazdy, zawiodlo. 26 obywateli przyplacilo to zyciem.
Cztery miesiace pozniej nastapila jedna z najtragiczniejszych katastrof w polskim gornictwie: wybuch metanu w kopalni Halemba zabil 23 osoby. Sledztwo wykazalo, ze w kopalni lekcewazono normy bezpieczenstwa i wiedze fachowa. Bo inzynierow zastapili w IV RP piarowcy. Dwaj z nich - premier Jaroslaw Kaczynski i prezydent Lech Kaczynski - natychmiast przybyli na miejsce katastrofy.
Oczywiscie mainstremowe PiS-owskie media oglosily, ze panstwo sie sprawdzilo. Rzadzacy lubili tak puetnowac kolejne tragedie. Tylko dlatego, ze do ofiar dojechala karetka, a na miejsce - sluzby ratownicze. To bzdura. Panstwo zawiodlo, bo ludzie pod rzadami PiS gineli tam, gdzie mieli prawo czuc sie bezpiecznie. Podobnie rzecz sie miala pod rzadami Tuska.
W tym roku w Warszawie, pod naporem deszczu, tak jak wtedy w Katowicach, prawie runal dach stadionu. Zapomielismy juz o zawaleniu sie dachu w Cenrum Wystawienniczym w Katowicach. O maly wlos rowniez nie doszlo do katastrofy dachu na nowym stadionie. Pozostanie na dlugo w centrum uwagi. Pamietamy !
Od PM. Inspirowane tekstem Prawdziwej Patriotki 1918. Jej relacja (zawierajaca czesc wzmozona) ukazala sie w Gazecie wydawanej w Warszawie. Moja - powyzej zacytowana, rowniez ukazala sie w Gazecie wydawanej w Warszawie. Kto chce, znajdzie blog Prawdziwej Patriotki.
Pozdrawiam rowniez niemych czytaczy.
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze