Blog PM Blog PM
524
BLOG

Pozamiatane. Abdykacje teeleewangelistow

Blog PM Blog PM Rozmaitości Obserwuj notkę 10

Ma racje projekt polakoczrwoni mowiac, przykro to pisac, ale Polacy to jednak w wiekszosci pospolici niewdziecznicy. Z jednej strony, od 75 m-cy zaciskaja zeby, przygladajac sie, jak koalicjant skrada sie majac za plecami PJN przygotowujac sie do przejecia i obsadzenia wlasnymi fachowcami ostatnia spolke Skarbu Panstwa. Kiwaja glowami, kiedy administracja rzadowa kolejny rok akceptuje dotacje dla KK w naturze i w pieniadzu rzedu 10 mild. Nie protestuje, kiedy Caritas umywa rece od pomocy i ulzenia doli chocby w sferze dozywiania dzieci z niezamoznych rodzin. A przeciez na Boga, dobre wzory sa na wyciagniecie reki. W krajach cywilizacji smierci to wlasnie zakrystie, pomieszczenia koscielne, koscioly dotowane m.in pieniedzmi podatnikow sluza do takich celow. Z drugiej strony, Polacy ziewaja ogladajac promocje wymyslone przez Kochana, czego najlepszym przykladem byl show pana profesora nowego premiera, teraz juz pana nowego prezydenta do zaakceptowania dla wszystkich. Krotko mowiac, wiekszosc mieszkancow i obywateli condo, mowiac zwyklym jezykiem cznia popisy bezsznurkowej marionetki; ma je gleboko w tam, gdzie slonce nie dochodzi.   Umilowani!

Musimy, chcac nie chcac pogodzic sie z faktem: w tej dekadzie oprocz wzajemnej napierdalanki nic sie nie zmieni. Po 2020, po tym, jak juz sie ten caly syf przewali, bedzie z gorki. Przypominac o tym fakcie jest troche niezrecznie, aczkolwiek mozna ten pewnik zweryfikowac w kazdym opracowaniu ekspertow antropologow kultury zajmujacych sie profesjonalnie badaniem zmian zachodzacych w spoleczenstwach podlegajacych metamorfozie (nazywana w jezyku codziennym transformacja), czyli przechodzeniem z jednego ustroju do drugiego. Gwoili przypomnienia, ostatnia dekada zmian (konczaca czteropokoleniowa transformacje) zaczela sie w 2010. A mowiac obrazowo: konczy sie jak w filmie Alfreda H: trzesieniem ziemi. Pozniej dwa razy wybuchl wulkan a napiecie i tak z roku na rok rosnie. Liczac na palcach, czeka nas jeszcze 7 chudych lat obcowania z barbarzynskim metodami IV RP. Czy to sie komu podoba, czy nie, tak ma byc i juz.

Umilowani czytacze!

Za dwa lata nawiedzi condo glowa Kosciola Katolickiego. Poblogoslawi Pojednanie duchownych Polska-Rosja w 2015. Musialo uplynac pol wieku od podpisania Listu nazwanego Pojednaniem duchownych Polska-Niemcy w 1965, aby kolejne zostalo zaakceptowane przez  Watykan. Pojednanie narodow Polska-Niemcy nastapilo przed 1990. Musi uplynac wiek caly, aby dokonalo sie Pojednanie Narodow Polska-Rosja. Nas juz wtedy nie bedzie, ale bedziemy przygladac sie marszobiegom z chmurki w niebie tudziez  komentowac: - No wlasnie. Tak sympatycznie opisywal pomysly nawiedzonych strasznych, starszych kobiet  (by Igor Janke) walesajach sie wokol plotu przed palacem pewien profesor. Z tej okazji na dole umilowani czytacze znajdziecie fragment wiersza. Pasi?

Zatem, stanelo na tym: za sto lat, w 2090 liczac od daty historycznej mszy swietej w Krzyzowej przed 1990, nastapi to (czyli zmaterializuje sie idea) o ktora zabiegal niedoskonaly  intelektualnie Lider cywilizacji smolenskiej w odezwie do przyjaciol Moskali. W praktyce bedzie to rok 2100, poniewaz pojawi sie w zakolu Wisly kolejny mesjasz Zbawiciel pyskujacy patriotycznie. Kolejny Scios dostanie szalu. Trudno, takie jest zycie; pojawia sie rowniez niskie czolka pyskujac i obwiniajac system a la Flip i Flap otoczone wianuszkiem kamiuszkow z onyxu pieprzacych trzy po trzy o potrzebie doktryny wspolnoty wolskiego pontyfikatu. Ej, po spodziewaniej wkrotce abdykacji prostakow teleewangelistow ewangelizujacych tluszcze z ciemnogrodu pozostanie jedynie wspomnienie. Zartowalem. Wzorem cywilizowanych obszarow na starym i nowym kontynencie dalej beda prowadzic w cyberprzestrzeni od godz. 1 do 4 w nocy swoje rozmowy niedokonczone. Tak jak dzisiaj sie dzieje w Skandynawii, Australii, w Ameryce Polnocnej. Krotko mowiac, na zachod od Odry, czyli na starym kontynencie. Tak czy nie ?

Obiecany wiersz nazywa sie No wlasnie. Sa to refleksje pewnego wspomnianego profesora zapodane w lekkiej postaci, odnoszace sie do eventow nazywanych w pospolitym jezyku marszobiegami. Profesor juz na chmurce, lecz jego szczerozlote, cudowne powiedzenie stalo sie moim mottem. Poniewaz nikt nikogo nie goni, slowem, panuje relaks, po I zwrotce dopisze dalsze. Prosze sie nie gniewac, ze tak jakos wypadnie na raty. Teraz ide do lodowki zalac 3 kostki w szklance. Na zdrowie. 

No wlasnie.

To moj postulat totalny, a ujmujac rzecz prosciej

To jest rys niezbywalny, mej prywatnej wolnosci.

Czuje durniow wzrok niemily, lecz jeszczem nie polegl

Zebym ja mial tyle sily, jak ja ich.. No wlasnie.

 

A tutaj tlum przez miasto z transparentami wali

Tlum rodem z ciemnogrodu, drze sie, pochodnie pali.

Gdy widze to nieszczescie, co kraj chce wciagnac w matnie,

Mysle, ze ja na szczescie, mam tu slowo ostatnie.

fragment wiersza W. M.

PM™

Blog PM
O mnie Blog PM

Wygwizdanemu wicepremierowi bez zdolnosci honorowej porzadny obywatel naplulby w twarz. Rodactwo probowalo oddac w rece SBeka polskie koleje. Tak chce oszukana piecioma setkami 20% wiekszosc. TW aktor, alimenciarz Kurski, skazana Kania z tow. Piotrowiczem ustalaja standardy dla 80% mniejszosci. Wpisy 'druzyny' dziobakow nie pasujace do nowej koncepcji bloga beda wygaszone. Razacym nieporozumieniem jest porownywanie dobrej zmiany, dzialan takich troche ekstraordynaryjnych, z cenzura prewencyjna.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości