Blog PM Blog PM
876
BLOG

Czy C. Krzysztopa zastapi A. Krauzego?

Blog PM Blog PM Rozmaitości Obserwuj notkę 15

 

Pojawily sie w mediach zaskakujace pytania: - Kto chce wygryzc z redakcji znanego satyryka prawicy? Konkurencja czy wrogowie? Czy Andrzej Krauze, uchodzacy za najpopularniejszego rysownika polskiej prawicy (pracujacy w Anglii) zostanie wyrzucny z redakcji na zbity? Podoba mi sie maniera pisania w liczbie mnogiej z powodzeniem wykorzystywana przez projekt PolakoCzerwoni; prosze sie nie gniewac, tez  wykorzystam. Przypomnijmy: - A. Krauze - mowiac w ogolnym tego slowa znaczeniu - ciagnie dwie sroki za ogon. W Anglii artysta publikuje dowcipne rysunki w dzienniku uchodzacym za lewicowy. Jego dowcipy w The Guardian lubiane sa przez czytelnikow. Sa 'fajne', wzbudzaja sympatie. Krauze wyemigrowal pod koniec lat 70tych i od prawie dwoch pokolen mieszka na wyspach. Z poczatkiem stanu wojennego w PRL wlasnie tam, nad Tamiza, zaczal robic kariere. Odnosl sukces.

Od lat publiikuje w prestizowym dzienniku wydawanym w Wielkiej Brytanii (gazeta dostepna jest rowniez na innych kontynentach). Wiem co mowie. Krauze pracujac dla The Guardian wystrzega sie jak ognia w swoich publikacjach akcentow rasistowskich, homofobicznych. Nie ma w nich mowy o dowcipach zawierajacych bezpodstawne oskarzenia. Inaczej mowiac, nie moze pozwalic sobie w zartach na przekraczanie tzw. granicy. Dlatego nikt w Wielkiej Brytani nie stara sie przypiac latke redakcji, iz hoduje na swoich lamach hejtera, rasiste czy homofoba. Sam artysta nie daje takiego powodu, nie przekraczajac w swoich satyrach owej cienkiej linii - czy to ksonofobii, czy rasizmu. Dobrze wiedzac, ze nikt nie pozwolilby mu na tego typu dowcipy. Dzien, w ktorym ukazalaby sie taka satyra, bylby jego ostatnim dniem pracy dla brytyjskiego dziennika. Sorry Winetou itd.

Tak czy owak, toczace sie obecnie kontrowersje dotyczace ulubionego rysownika polskiej prawicy (publikuje m.in w Sieci, wPolityce.pl, Rzeczpospolitej) skupiaja sie na wymagajacym spokojnej oceny problemie: - Czym rozni sie wolnosc od dowolnosci wypowiedzi. Przechodzac do meritum, pomijajac fakt wspolpracy z lewicowym dziennikiem (prawicowemu publicyscie to nie przeszkadza), pecunia non olet, brytyjska twarz Krauzego  diametralnie rozni sie od polskiego oblicza pana Andrzeja. W Anglii publikuje sympatyczne zarty, 'fajne' rysunki, ktorych odbiorca jest przecietny mieszkaniec Albionu. W condo obsluguje z powodzeniem jeden z segmentow,  jesli tak mozna powiedziec, przemyslu smolenskiego. W Anglii prawdopodobnie za rysunek Trzeba bylo leciec do Smolenska dostalby w przerwie w pracy kopa w dupe. A na deser epitet - rasista.

Zabraloby mu sporo czasu, aby wrocic do gry. W condo redakcja kwituje takie zarty:   - Dobre, jak zawsze. W Anglii jego satyryczne rysunki pojawialy sie w The Times, The Observer. W condo wiodacy podwojne zycie publicysta pojawia sie w ulubionym klubie orlow prawicy, Roninie. Wspiera z serca (w przeszlosci) kampanie wyborcze, chociazby ostatnia, prezydencka. Jego satyry publikowane w dzienniku nad Tamiza nie wzbudzajaia kontrowersji. Natomiast nad Wisla, przy okazji pojawiajacych sie niedawno pomyslow dotyczacych legalizacji zwiazkow partnerskich, Krauze publikuje rysunek na temat zoofilii. Pan Andrzej nie odwazy sie pokazac w Londynie dowcipu o zalegalizowanych zwiazkach homoseksualnych, ale juz w Warszawie, ktora nie uznaje (poza oficjalnym malzenstwem) ani jednych, ani drugich, Krauze porownuje relacje Eltona Johna do zoofilii.

Czy to nie nazywa sie przypadkiem hipokryzja homofoba? No nie wiem. Tak sie dziwnie sklada, ze w condo skargi na dzialnosc prawicowego publicysty pracujacego w lewicowym dzienniku wnosi reprezentant lewicy. Na marginesie mowiac, kolejny reprezentant lewicy zloyl skarge nad Wisla na dzialalnosc innego prawicowego artysty. L. Miller swoim pismem zawiadomil prokurature o kontrowersyjnej dzialalnosci A. Macierewicza. Wracajac do tematu glownego bohatera, pana Andrzeja. Co mowi hipokryta? Zostawiajac na boku 'fajne' rysunki ukazujace sie nad Tamiza, ciekawe wydaje sie to, co mowi o swoich publikacjach ukazujacych sie nad Wisla. Andrzej Krauze pyta: - A co?

Nie wolno nikogo urazic, nie wolno nic mowic? (...) Jako satyryk wyolbrzymiam, przesadzam, przeginam - oburza sie Krauze w wywiadzie. Pytany: Nie przesadza pan z ta zoofilia? E, no nie, wolno, dlaczego nie. Ale jedynie nad Wisla. Krauze tlumaczy: - Mam takie prawo. (...) skoro redakcja The Guardian uznala, ze nie bierze odpowiedzialnosci za to, co ja publikuje w innych gazetach. Znaczy sie, w Anglii nie ukaze sie zart w tytule z zoofilia. W condo pan Andrzej gniewa sie, mowiac, ze tu ma takie prawo. Siur, ze tak. Najwazniesze sa standardy. Ale nie w The Guardian, jedynie nad Wisla. Moze rzeczywiscie nie warto w tej dekadzie robic z pana Andrzeja meczennika. Osobiscie zycze artyscie duzo zdrowia i pomyslnosci. Powodzenia.

Od PM. Zmiana tematu. Nastapil ciag dalszy sprawy trzech osob ocalalych w Smolensku. Co prawda nie poznalismy jeszcze nazwisk uczestnikow lotu ktorzy przezyli, ani nazwisk zolnierzy przenoszacych ocalalaych pasazerow do karetek, jak rowniez nie ujawniono nazwy szpitala, do ktorego zostali przewiezieni, ale z czasem i te informacje zostana upublicznione. Natomiast interprlacja senatora JFL dotyczaca tej sprawy (wiecej w dwoch ostatnich postach PM) nabrala rumiencow. Zartowalem. Kopacz jedynie wyjasnila, ze Macierewicz jak zwykle zmyslal pyskujac patriotycznie nt. oczekiwanego druku Raportu przez kancelarie Sejmu. Kopacz:  (...) wydawnictwo sejmowe nigdy nie publikowalo w formie ksiazkowej jakichkolwiek opracowan czy rezultatow prac zespolow parlamentarnych. No tak. Rodacy kochaja zmyslaczy.

pi es jaki los czeka interpelacje Libickiego? Kopacz wyjasnia: - Zostala skierowana do sejmowego Biura Legislacyjnego. Nastepnie zostanie skierowana do zamrazarki. Uplyna kolejne 24 tygodnie, byc moze 12 m-cy. Trudno dzisaj wyrokowac. Czasami wydaje sie, spogladajac ukradkiem na swiat, ktory w sumie jest fajny, ale nie idealny, ze w tej dekadzie nic dobrego nas juz nie spotka. Smutny to fakt, skoro nierzadowi chodzi jedynie o eksponowanie napierdalanki. Zal tej straconej na amen dekady. Doprawdy.

PM™ 

Blog PM
O mnie Blog PM

Wygwizdanemu wicepremierowi bez zdolnosci honorowej porzadny obywatel naplulby w twarz. Rodactwo probowalo oddac w rece SBeka polskie koleje. Tak chce oszukana piecioma setkami 20% wiekszosc. TW aktor, alimenciarz Kurski, skazana Kania z tow. Piotrowiczem ustalaja standardy dla 80% mniejszosci. Wpisy 'druzyny' dziobakow nie pasujace do nowej koncepcji bloga beda wygaszone. Razacym nieporozumieniem jest porownywanie dobrej zmiany, dzialan takich troche ekstraordynaryjnych, z cenzura prewencyjna.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Rozmaitości