Po tygodniu milczenia milionerka zabrala glos i odpowiedziala barbarzyncom ":)" Ktoz mogl przypuszczac, ze niewinne zdjecie prostej dziewczyny uprawiajacej krucjate, upozowanej a la Barbie lata 80te z ukrytym breloczkiem (na materacu widac jedynie katolickie poldupki) wyglajace na dobra sprawe jak pupka bobasa nasmarowa olejkiem wywola w condo taka histerie. Goscie z bruzda na czole aczkolwiek gustownie na czarno ubrani czujac w tv oddech na plecach cywilnych kaplanow a ci z kolei swiadomi sojuszu spolecznych asystentow koscielnych po opublikowamiu 2 zdejc na basenie wszyscy razem do kupy dostali amoku Ale takiego festiwalu koltunstwa wszelkiej masci odprawaiajacego rekolekcje w sieci w bialy dzien w XXI wieku mozna chyba ze swieca szukac w cywilizowanych krajach. Doprawdy. I nie byly to takie tam pogawedki dazacych do prawdy na fajnych portalach parafia.pl lub podobne. To dziwne wydarzenie tak naprawde nic nie wnosi do debaty publicznej. Jedynie pokazuje a wlasciwie daje przedsmak bezkompromisowych zachowan wyznawcow pozostajacych dotychczas lekko w ukryciu. Wynurza sie i to wkrotce w calej okazalosci zacheceni precedensem. Caly bozy tydzien trwala histeria a w polaczeniu z amokiem zwiazanym z dzialaniami ks. Lemanskiego ujawnia jedna okolicznosc: miedzy Odra a Bugiem istnieje realna, nieprzebrana armia samonakrecajacych sie fantykow religijnych. Przypomne, ze milioneka Radwanska (starsza) wspolpracowala z magazynem wydawanym w cywilizacji smierci nalezacym doj stacji telewizyjnej, ktora 'zyje' z pokazywania najogolniej mowiac sportu. Trudno to wykluczyc ale byc moze jest tak, ze gniew fanfanow obrocil sie przeciwko krakowiance z prostego do wyjasnienia powodu; opublikowane w ESPN zdjecie na ktorym naszej Isi kochanej niestety nie udalo sie na wodzie ulozyc z pilek imienia Pana moglo wywolac irytacje. A w sumie biorac nie byl to najjepszy pomysl. Nieporozumieniem byl juz zamysl traktowanie tzw. tafli wody podobnie jak nawierzchni kortu. Takie myslenie u zarania zwiastowalo porazke, poniewaz mowiac lapidarnie nawet jesli zawodniczka odniosla takie trwale wrazenie, ze a noz widelec uda sie ulozyc napis, to upychjac opis kolanem oraz cytujac klasyka woda ma to do siebie, ze splywa. Albowiem umilowani jak sie domyslacie na dnie kazdego przyzwoitego basenu a moze po bokach zreszta to niewazne zainstalowane sa rozne takie wynalazki powodujace mowiac krotko przeplyw wody. Sa na ogol niewidoczne na pierwszy rzut oka. I tu lezy sedno sprawy. No i stalo sie: zamiast imienia Jezus na zdjeciu widac plywajaca bezwladnie pryzme pilek. Kolejne zyciowe doswiadczenie. Ale ale, zeby w odwecie zabierac na chama paszport za niezawinione przeciez niepowodzenie? Mozliwe, ze nietakt. Ale nie o to chodzi. W calej tej emocjonujacej miliony kibicow sprawie pojawila sie litania grzechow a dotyczyla ona niemoralnego postepowania upadlej ambasadorki akcji kochajacych Pana Jezusa. Zaczelo byc goraco i juz tylko krok dzielil fanfanow od zbudowania w wolnych chwilach makiety stosu (wirtualnego co prawda). W calej tej 'wymianie pogladow' zabraklo najwazniejszego glosu bohaterki. Wymownie milczala.
Po tygodniu oczekiwania dala glos na fejsie. Olala prosze sie nie gniewac mowiac wprost cale to zamieszanie komentujac krotko ":)" Fju fju. Sie podoba. Dodajac: - Congratulations dla Martiny Hingis z okazji przyjecia do tenisowej Galerii Slaw. Tak czy owak widac, ze nie zamierza ani sie tlumaczyc ani polemizowac z no wiecie o co chodzi umilowani. Machniecie reka na tyrady moralizujacych i pyskujacych wzmozonych fanfanow oznacza w zwyklym jezyku jedno: bujajcie sie bereciki. Skoro tak sie sprawy maja, a maja, wylania sie chcac niechcac ciekawa puenta. To widac golym okiem: prawdopodobnie (tak jest bezpieczniej formulowac opinie) - starania nowego trenara ukierunkowane ogolnie mowiac na wzmocnienie kondycji psychicznej zawodniczki przyniosly pierwsze owoce. Moim zdaniem zakonczenie tej dziwnej historii w ktorej tak naprawde bohaterami byly a zreszta niewazne jest po ludzku mowiac do przyjecia dla wszystkich. I chyba dobrze sie stalo na koniec, skoro nasza Isia kochana koncentruje sie na sprawach waznych w swoim srodowisku. Na koniec dwa zabawne komentarze jakie znalazlem w sieci. Pierwszy fanfan tak od serca mowi co czuja mu podobni: Agnieszka milo bylo popatrzec. Zydowskie dziewczyny nie mogly by sie z toba rownac. No dobrze. Drugi fan popislal nie niepochlebna opina: Radwanska to SALCESON. Mozna polemizowac. Na deser opinia Zofii katoliczki: MY KATOLICY ( A JEST NAS W POLSCE 38 MILIONUF) NIE AKCEPTUJEMY TAKIEGO ZACHOWANIA !!!!!!!!!!!!!!. Zapewnie pani Zofia byla podminowana (sadzac z ilosci wykrzyknikow) a skadinad wiadomo, ze czesty powod irytacji bierze sie z przesytu sluchania rozglosni. Ostatnia juz z pozoru wygladajaca na typowa rasistowska wypowiedz uzytkownika Harona: Radwanska czarnych nie kreci. No nie wiem, ale prawda jest ze z Venus przegrala. Dopiero pozniej doczytalem wpis bezczelnego H: Oni tylko na widok ministranta wolaja Niech bedzie pochylony. Jednym slowem skandal. Ale ale, moral tez wylania sie taki - dziwnymi drogami chadza popularnosc slawnych milionerow. W rezultacie z powodu krytyki AR przez pokazna (znaczaca) czesc wzmozonych kibicow gniewajacych sie na krakowianke - w sukurs milionerce przyszla walterownia biorac ja w obrone przed berecikami. Niezbadane sa drogi ambasadorow krucjaty. Na dodatek mama Isi mowi: corka za grosz nie wziela pieniedzy. A co powie tata? To juz niewazne. Chyba to co zawsze :)
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (35)