Wiele w zyciu widzialem, ale takiego numeru nikt jeszcze nie wykrecil. Czytam a nadal nie wierze. Jeszcze raz szczypie sie w ramie. To nie moze byc jawa ale wzrok mnie nie myli. Po namysle. Jak Boga kocham, toz to klasyka, podobnej ze swieca nalezy szukac poza Salonem. Patrze, dalej nie wierze. Odnosi sie pozniej wrazenie, ze oto dotykamy swiata deja vu. Pozniej do tego wroce, sprobuje wytlumaczyc tak jak potrafie ten dziwny epizod. Bloger emigrant (nazywa siebie emigrantem) mowiac zwyklym jezykiem od cwierc wieku z powodzeniem podazajacy za ciepla woda postanowil zaskoczyc czytaczy. Wytlumaczenia sa dwa: a/ albo nudzi sie latem b/ albo urzadza prowokacje. Pisze jak jest. Skoro oznajmia, ze zrobi co w jego mocy aby przyleciec z drugiego konca swiata (z Kalifornii) na referendum (do Warszawy) jedynie po to, zeby 'wykonczyc Tuska i jego mafie'. No nie wiem jak was umilowani - mnie dreszcz przechodzi :) Ciarki mnie przechodza, bo pojawila sie trzecia ewentualnosc: oto do jakiej determinacji zdolni sa emigranci. Przeciez to jest absurdalne i nielogiczne od a do z a/ od cwierc wieku nie mieszka w stolicy b/ ani nie pracuje c/ ani nie robi zakupow d/ swoje i rodziny podatki placi w innym kraju. Tak czy nie? Dziwne. Ale ale, skoro jest turysta, wpada nad Wisle z wizyta. Moj guru ks.dr. hab. Natanek nota bene w obronie ktorego (przyznaje z niemala duma) napisalem petycje mowi w takich sytuacjach: - Skoro szatan czlowieka opetal, to znak, ze modlitwa jest nieobecna. Przerazenie czlowieka ogarnia a wlosy staja deba na mysl, iz kazdego z nas moze to kiedys dopasc. Nie chodzi o szatana ale o wzmozenie. Jak rozpoznac, kiedy zmyslenia zamieniaja sie w zludzenia? Latwo poznac: skoro zwoje usytuowane pod skalpem zaczynaja naprezac sie na maksa, to znak, ze cos nie teges. Cos sie dzieje. Swiete slowa ks. doktora. Z drugiej strony patrzac wciaz z niedowierzaniem na niepojeta dla zwyklego czlowieka determinacje, jak zwal tak zwal, mozna dojsc do ogolnego wniosku: projektowanie wlasnej przyszlosci opartej na wzmozeniu zaczyna niebezpiecznie ocierac sie o deja vu. Bo czymze jest ta heroiczna decyzja (lot z jednej polkuli na druga) pomijac nawet te kilkanascie godz. na siedzaco kosztem kilku tysiecy dolarow a to wszystko po to, biorac razem do kupy ma sluzyc jednemu celowi: Niestety dla niej, (...) czas na kopa w upudrowana dupe. Potem to juz tylko formalnosc, bo wystarczy 195 tysiecy plus jeden emigrant (...) i babsztyl wylatuje na bruk. Polskojezyczny bloger zacheca innych tlumaczac: - Chcesz wykonczyc Tuska i jego mafie - namow sasiadow do udzialu w referendum. Ja lece z San Francisco. Takiej okazji nie przepuszcze - skwitowal w komentarzu. Umilowani czytacze, wydrukowalem, pokazem znajomym :) Po chwili: Ejze, przeciez jest goraco mowi pierwszy. Drugi: to chyba zart niezle pomyslany. Zgrabnie autor podpuszcza, chyba po to, zeby sie posmiac w duchu z komentarzy oszolomow. Co prawda pod notatka na blogu emigranta widnieje sarkastyczny wpis przytomnego komentatora: - Leciec z San Francisco, by kopnac w zadek babsko, to poswiecenie bezprzykladne. Dalej tez jest ciekawie.
Probujac to ogarnac, lepiej jednak opierac sie na ocenach uczonych diagnozujacych ekstremalne sytuacje. Naukowcy badajacy zludzenia naszego umyslu odkryli dwie rzeczy 1. co je wywoluje 2. i kto jest na nie najbardziej podatny. Tzn. podatny na zludzenia obudowane zmysleniami. Deja vu mozna przetlumaczyc jako 'juz widziane/doswiadczone'. To stan, gdy wydaje nam sie, jakbysmy przezywali te sama sytuacje po raz drugi. To 'blad' w dzialaniu naszego umyslu. Winne sa neuroprzekazniki. Naukowcy badajacy ten stan uznali, ze jednak winna jest dopamina - organiczny zwiazek chemiczny, ktory odpowiada m.in. za procesy emocjonalne i wyzsze czynnosci psychiczne (wyzsze? tego nie rozumem, jedynie sie domyslam). Dopychajac opis kolanem dodam, ze ow zwiazek (dopamina) dziala w pewnym ukladzie naszego mozgu. W tym, w ktorym tworza sie emocje takie jak zadowolenie, strach czy poczucie przyjemnosci. Jej duza ilosc skutkuje m.in. schizofrenia zas nagly wyrzut dopaminy wedlug naukowcow wywoluje takze wrazenie deja vu.
Pomine z braku laku wyniki interesujacych badan (chyba jedynie grono lekarzy) oraz wyniki eksperymentow. Jesli ktos z czytaczy zyczy sobie moge pozniej krotko zrelacjonowac jeden z eksperymentow, nie ma sprawy. Wyniki ilustruja calosc zagadnienia i uwypuklaja dwie kwestie a/ czyje mozgi poddaja sie zludzeniu umyslu b/ kiedy to sie dzieje. Slowem, kto jest najbardziej podatny na zludzenie, ktore jak wspomialem wyzej jest rezultatem pomylki mozgu odurzonego dopamina. Po ludzku mowiac dopamina jest to zwiazek chemiczny zawierajacy czasteczki odpowiedzialne za przenoszenie sygnalow w zwojach pod skalpem. Cala ta komunikacja miedzy komorkami (nerwowymi) odbywa sie w ukryciu. To sa dosc trudne kwestie ale to wlasnie dzieki dopaminie zawdzieczamy zludzenia. Prosciej juz nie potrafie. Tak czy owak stanelo na tym a/ bunczuczny emigrant zlapie bociana za nogi b/ przeleci morza, lady i oceany c/ straci kilka tys. dolarow d/ oraz kilkanascie godzin a wszystko po to aby dac kopa w upudrowana dupe. Fju fju. Po namysle. Widzialem w zyciu rozne postawy a/ hipokrytow nie potrafiacych zyc bez patosu b/ frustratow przypisujacych sobie niebywale kompetencje osobiste c/ niepogodzonych z losem mowiac wprost, koltunow d/ pyskujacych patriotycznie zyjacych w matrixie. Slyszalem rozne opowiesci a/ o patriotach moralizujacych ukrywajacych wyrzuty sumienia b/ zawdzieczajacych wlasne kariery jedynie komunie c/ ustawionych w zyciu po popisach w r. 80tym d/ odcinajacych kupony od sukcesow w '81 w Moskwie. No coz, przybywaj Cezarze. Veni, vidi, vici.
Diagnoza: epilepsje, schizofrenie i uczucie deja vu wywoluje ta sama substancja
zrodlo: Live Science | Autor mb/mj
zrodlo: Jak pani Hania wykonczy Tuska | Autor Vitus
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (53)