Z biegiem czasu psychiatryk stopniowo ogarnia deja vu. To zle sie skonczy :) Umilowani niemi czytacze, mowiac wprost, bez wglebiania sie w zagadnienie: jestesmy na progu dekady, ktora przejdzie do historii jako epoka deja vu. Kto bedzie pukal sie czolo, kto posmarka sie ze smiechu ten sie posmarka, ale fakt pozostanie faktem: czekaja nas swietne lata. 7 lat moi drodzy, jeszcze wszystko przed nami. Niezbadane sa wyroki Pana. Gdy rozum spi, budza sie upiory.
Znajdz drogi czytaczu roznice pomiedzy a/ apelem bylego premiera, czyli nowego pana premiera do przyjecia dla wszystkich b/ apelem obecnego szefa nierzadu i wez udzial w Ankiecie a wlasciwe w sondazu. Jak kto chce a jak nie chce tez bedzie OK. Nikt nie bedzie sie gniewal. Doprawdy
Gwoli przypomnienia faktow porzadkujacych patetyczne nawolywania pod tytulem: isc czy nie isc na referendum. Trzymajac sie toku myslenia wiekszosci blogerow salonu V stanal na palcach, aby zaanonsowac: - Premier Tusk nawolujac do bojkotu referendum w Warszawie kpi sobie z demokracji, kpi z Polakow, kpi z wlasnych wyborcow traktujac ich jak stado poslusznych owiec nakazujac milczenie przez odebranie im prawa glosu. To znaczy tlumaczac na nasze: Tusk apeluje do warszawiakow o pozostania w domach w czasie referendum. Jeszcze prosciej: gdyby byl warszawiakiem, nie wybralby sie na referendum. No dobrze a wlasciwie niedobrze zdaniem blogera.
Przypomne: w drugiej najwiekszej po stolicy metropolii w condo nie tak dawno odbylo sie podobne referendum (w 2010). Zwykly posel nazywany przez sekte (by RAZ) zbawicielem zgodnie z przewidywaniami goszczacy wowczas w Lodzi odniosl sie do kwestii zblizajacego sie referendum w sprawie odwolania prezydenta miasta. Wysoko ocenil intelekt prezydenta Lodzi. Wyjasnil, ze niewybranie sie na referendum nie jest jak zmysla Vitus kpina z demokracji, tym bardziej kpina z Polakow i z wlasnych wyborcow poniewaz w swej istocie referendum jest instytucja nadzwyczajna i powinna byc stosowana w sytuacjach nadzwyczajnych. Tymczasem w Lodzi nic takiego sie nie dzieje wyraznie podkreslil. Wreszcie jestesmy w domu. Dotykamy cudownej sfery wzmozenia.
Teraz bedzie zagadka a wlasciwie latwe do ogarniecia pytanie: kto patrzac w oczy zmysla? a/ Czy V zmyslal do entej potegi unoszac sie na palcach, utuskujac: niewybranie sie na referendum to kpina z wlasnych wyborcow i traktowanie ich jak stado poslusznych owiec nakazujac milczenie przez odebranie im prawa glosu b/ Czy JK zmyslal na potrzeby sekty: - Referendum jest instytucja nadzwyczajna i powinna byc stosowana w sytuacjach nadzwyczajnych. Gdybym byl lodzianinem, nie wybralbym sie na referendum skwitowal przyszly pan premier do przyjecia dla wszystkich.
Mowiac na marginesie kontynujac zabawny temat zwiazany z plaga zmyslania, z czego znana jest Strefa Slowa Wolnego od refleksji, nie istnieje w przestrzeni polskiego obyczaju czy tez tradycji zdanie, porzekadlo, przyslowie: posluszny jak owca. Bo nie. To bzdura wymyslona na kolanie na miare talentu zmyslajacego bajki pisarza Cellulita. Kolejna bzdura nie majaca zadnego pokrycia w rzeczywistosci. Nie ma rowniez w staropolszczyznie zdania posluszny jak owca opisujacego a wlasciwie odnoszacego sie poprzez metafore do okreslonych sytuacji zyciowych, poniewaz najzwyczajniej w swiecie ta enigmatyczna fraza nie egzystuje ani w formie powiedzenia, ani metafory. Nawet jako zwrot przyslowiowy. Nikt nie mowi o kims, ze jest posluszny jak owca. Prosze sie nie gniewac, ale takie fiksum dyrdum potrafia wymyslec jedynie blogerzy kuci na cztery nogi inaczej. Mowiac wprost, nie istnieje taki wynalazek w przyrodzie ani w zadnym indeksie przyslow. Owszem, istnieje porzekadlo I wilk syty i owca cala - opisujace rozwiazanie problemu z korzyscia dla obu stron. Moze Vitusiowi chodzilo o popularne powiedzenie: Posluszny jak pies. Jak widac na zalaczonym obrazku bardzo latwo sie pomylic. Ale ale, na usprawiedliwienie trzeba dodac: to i to ma ma cztery nogi i leb. A moze problem lezy w tym, iz na ogol wspomniane wyzej zwierzeta biegaja jak oszalale po pastwisku. Wtedy oczoplasu mozna dostac no i nieszczescie gotowe.
PM


Komentarze
Pokaż komentarze (8)