Goraco umilowani, bo srodek lata 2013. Niczym nie zrazeni patrioci dmuchaja w balony. Wiecej szczegolow u asystenta biznesu smolenskiego Carcajou. Tam znajdziecie drodzy niemi czytacze nr. konta PAYPAL na ktory mozna wplacac datki. Jak kto chce, co laska. A rozgrzana planeta kopsa zaru twierdzi dorodna mlodziez zaniepokojona (skadinad jest to zrozumiale) przed sobotnim marszobiegiem. Slowem, zar leje sie z nieba i nie sposob wytrzymac w kapturku aby sie nie zagrzac. Przed nami goracy, wakacyjny weekend, czas na kolejny event. Szkoda, ze 10 sierpnia nie bedzie z nami pana Andrzej od krzyza. Zdradzil obroncow i opuscil stanowisko w cieniu ksiecia Jozefa. Na szwank wystawiajac idealy obroncow. Tusze, ze moja ulubiona postac z bajki Joanna od krzyza (wokal prowadzacy) w hicie Gdzie jest krzyz (okolo 8 mil. odslon na YT) jest w dobrej formie psychicznej i nie odwali podobnego numeru, jaki zaprezentowal jej parter (wokal wspierajacy) w wspomnianym teledysku. Nota bene znany obronca ma obecnie nowe hobby: pasjami dzwoni do szkla w walterowni modulujac glos pyta (zatroskany o Polske). Niskie czolko stara sie aby nikt go nie rozpoznal. Oczywiscie po 15 sekundach wiadomo o co chodzi i dlatego efekt jest komiczny. Mozna posmarkac sie ze smiechu. Kto chce, znajdzie. Obecnie udaje pana Andrzeja z Chorwacji. Cala zabawe psuja oczywiscie dzwoniacy do telewizji zdradzajac sekret: - To przeciez kochany pan Andrzej! Jest naprawde uroczy w swojej bezgranicznej glupocie. Wtedy juz caly czar pryska. Niestety.
Najblizszy sobotni event bedzie jubileuszowym o ile sie nie myle, 40tym z kolejnym marszobiegiem. Polaczony z oddawaniem holdu plytom chodnikowym na pewno wzbudzi zainteresowanie turystow, mieszkancow i obywateli. Nie jest wykluczone, iz w tle zrujnowanej rozkopami stolicy pojawia sie nowe, ciekawe hasla oraz kolorowe banery. Jak co roku Blekitny bedzie z nieba weszyl i potajemnie nagrywal babcie i wnuczkow przygotowanych na pelna konfrontacje z rezimem. Przed Systemem nie ma ucieczki, dopadnie jak seryjny i wykonczy. To jednoczesnie dobra pora i najwyzszy czas, aby policzyc sie przed zblizajacym sie jesiennym sezonem. Tez bedzie goraco. Poczynajac od rocznicy a/ Porozumien Sierpniowych b/ wybuchu II WS c/ napasci Sowietow na Polske. A w miedzyczasie wiele imprez towarzyszacych. Ogloszony zostanie werdykt o waznosci referendum w stolicy. Tak czy owak juz dzisiaj PiS jest poruszony pojawiajacymi sie informacjami: a/ o probach podpalenia siedziby komisji weryfikujacej podpisy (przeciez wiadomo o kogo chodzi) b/ o odrzuceniu na 2 tygodnie przed ukonczeniem weryfikacji kilkudziesieciu tys. zgloszen referendalnych. Podenerwowana PO uwaza, ze nie udalo sie zgromadzic ustawowego poparcia. PiS jest tym zaniepokojony i utrzymuje, ze Ratusz steruje liczeniem glosow oraz macza brudne paluchy w odrzuceniu blisko 50 tys. glosow. Obecnie takie pogloski rozsiewa szef klubu PiS w Radzie Miasta W-wy radny M. Wasik. Chociaz wczoraj w przeciekach z komisji padaly inne liczby (mowiono o 80 tys. innym razem o 100 tys. niewaznych podpisow). Mozna sie w tym wszystkim pogubic. Doprawdy.
W kazdym razie zebrac cwierc miliona podpisow to nie w kij dmuchal. Nikogo chyba nie zdziwi fakt, iz liderzy zbiorki zostali nagrodzeni butelkami wodki. I miejsce i 1 litr zdobyla ekipa Ursynow Guziala, II miesce i 3/4 litra Ochota a trzeci na podium Targowek dostal pol litra. Ale ale, powstala tez czarna lista, na ktorej znalezli sie Republikanie ex posla PiS Wiplera, Solidarna Polska Ziobry i Ruch Palikota. Pierwszy w drodze do celu zlapal jeden z kartonow (wszystko zaczelo sie po uroczystym przybyciu na Pl. Bankowym, kiedy inicjatorzy akcji robili ustawke przed kamerami). Wipler tak sprytnie wymanewrowal posla Gorskiego (z PiS), ze zepchnal go do II szeregu. A Gorski szedl z poslem A. Kwiatkowskim (z PiS), ktory tez chcial sie pokazac w tv. Republikanin nadazyl jednak za Guziolem, ktory narzucil wszystkim ostre tempo. Wipler idac z nim ramie w ramie spychal na korytarzu innych dzialaczy na boki, az dotarl do pokoju komisarza wyborow. Mial dobre zdjecia ale byl mocno spocony. Cos za cos. W sumie, zmyslil tez liczbe zebranych podpisow. Twierdzil, ze 3.000. W rzeczywistosci przyniosl ponad tysiac. Mozliwe, ze nietakt.
Druga na czarnej liscie to SP Ziobry. Podpadli za glupoty wypisywane na FB. Zmyslali, ze maja zebranych 2000 podpisow robiac z siebie wspolorganizatora sukcesu. Przyniesli 200. Dobre i to. Tak czy nie? Trzecia partia wciagnieta na czarna liste, ktora dala plame, to Ruch Palikota. To ona namowila nowego Leppera (Guziola) do referendum obiecujac wsparcie finasowe. Zmyslali: mamy ponad 7000 podpisow. Przyniesli 3 tys. Burmistrz stolecznego Ursynowa od RP nic nie dostal. Jedynie PiS zachowal sie przyzwoicie. I to jest OK. Dostarczyl okolo 50.000 podpisow i wywiazal sie z obietnic. RP rozwaza teraz zdystansowanie sie wobec referendum, skoro PiS z nowym Lepperem (Guziolem) zapowiada nowa koalicje. Ciekawe, kto kogo nagral na nieformalnych spotkaniach. Pozostaje nadzieja, ze nie znajda sie nasladowcy prostakow jak przyslowiowy Wilk mowi o gnidach.
No dobrze. Kalendarz jest nastepujacy: 22 sierpnia ogloszenie werdyktu. A pozniej, na dwoje babka wrozyla. Wariant 1: brak wystarczajacej ilosci podpisow sprawia, ze nic sie nie dzieje. Wtedy wybory do wladz stolicy odbeda sie za rok. Wariant 2: skoro zostanie uzbierana ustawowa ilosc glosow , komisarz wyborow oglosi date. Nastepnie, w przeciagu niecalych 2 miesiecy odbedzie sie kampania wyborcza. Mija wrzesien a 6 pazdziernika (wypada w niedziele) do urn musi isc okolo 400.000 osob. Ale skoro Vitus z Californi przyleci po to, zeby kopnac HGW w 'upudrowana dupe' to na pewno sie uda. Nizsza frekwencja oznacza, ze referendum bedzie niewazne. Dlatego wracajcie do cholery wszyscy w 6 pazdziernika! Tu chodzi o Polske. Zero wymowek, tlumaczen, ze robota, ze mgla, ze nie ma kasy. Bociana za nogi i sru. Bo jesli wiekszosc glosujacych wypowie sie przeciw odwolaniu, to bedziecie pluc sobie w brode, czyli pozostaniecie kochani z zaplutymi brodami. A chyba nie o to chodzi, nieprawdaz?
No wlasnie. W przeciwnym razie, jesli nie wybierzecie sie na referendum i pozostaniecie w domu, tak jak radzili po kolei a/ 2010 lodzianom pan przyszly premier do przyjecia dla wszystkich b/ w 2013 pan premier oraz pan prezydent to wowczas sytuacja bedzie wygladac niewesolo (prosze zapamietac): nizsza frekwencja - referendum niewazne. HGW zostaje jeszcze rok. Wyzsza frekwencja oznacza, ze prezydent W-wy odchodzi. Tak naprawde to nigdzie nie odejdzie, umilowani. Naprawde mysleliscie, ze HGW odejdzie? Doprawdy? Ejze. Wyjasnialem ten arcybolesnie prosty mechanizm w poprzedniej notatce. W skrocie: szef nierzadu uczy sie od lepszych i kopiuje na bezczela pomysly konkurencji. To naprawde latwe. Prosze tak na to spojrzec (jak mawia znany w psychiatryku jalmuznik z lekka nadwaga): poprzednio PiS na opuszczone (przez L. Kaczynskiego) stanowisko prezydenta W-wy powolal swojego czlonka (Marcinkiewicza) i uczynil go komisarzem. Zatem znajac bezczelnosc PO polegajaca na wykorzystywaniu patentow poprzednikow, szef PO postapi identycznie. Skoro zdolny byl powtorzyc lodzki manewr pana przyszlego premiera, powtorzy ten sam z Marcinkiewiczem. Ale to nie jest fair, bo to znacza, ze tak naprawde to PiS jest tworcza formacja, a PO jedynie malpuje lepszych od siebie. No wlasnie. Summa summarum komisarzem zostanie zapewne byla prezydent HGW az do ogloszenia w 2014 nowych wyborow. Tak czy nie?
Wracajac do kalendarza wyborczego, krok po kroku. W niedziele 6 pazdziernika (prosze zapamietac) zleca sie patriotyczni mieszkancy stolicy do urn. Ci agresywni nie wybiora sie na wybory. Po ogloszeniu wynikow nastapi czas na protesty i odwolania. Na to rozgrzany sad bedzie mial okolo 30 dni. Jest juz poczatek listopada. Szef nierzadu oglosi wowczas nowe wybory na prezydenta miasta, o ile sad potwierdzi waznosc referendum. Musza sie odbyc w ciagu nastepnych 3 miesiecy. Liczac na palcach wynika ostatecznie, ze glosowanie na prezydenta W-wy odbedzie sie przed 1 lutym 2014. To oznacza, ze do wyborow rzeczywistych (samorzadowe odbeda sie w listopadzie 2014) zostaje okolo 10 miesiecy, czyli mniej niz rok. W tej sytuacji, gdyby do glosowania mialo dojsc w okresie od 12 - 6 miesiecy przed koncem kadencji uchwale o nieprzeprowadzaniu wyborow moze podjac Rada Miasta. Wtedy do konca kadencji zarzadza W-wa komisarz mowil jakis ekspert z Krajowego Biura Wyborczego. Czyli, jak nie butem, to palka. Na jedno wychodzi.
Nic tylko sie pochlastac zwlaszcza na miejscu prawdziwych patriotow, ktorzy przyleca 6 pazdziernika na glosowanie. Kilka tysiecy zielonych wcielo. Troche zal i bez sensu, skoro 'upudrowana dupa' dalej bedzie rzadzic. No nie ma sprawiedliwosci na swiecie. Najwyzej prezenty gwiazdowe beda skromne. Zreszta niewazne. Tu chodzi o Polske. Teraz czas na szczypte poezji. Minelo 7 pokolen, a wiersz sie ostal.
Daremne zale - prozny trud
Bezsilne zlorzeczenia!
Przezytych ksztaltow zaden cud
Nie wroci do istnienia.
Swiat wam nie odda, idac wstecz
Znikomych mar szeregu
Nie zdola ogien ani miecz
Powstrzymac mysli w biegu.
Trzeba z zywymi naprzod isc,
Po zycie siegac nowe...
A nie w uwiedlych laurow lisc
Z uporem stroic glowe.
Wy nie cofniecie zycia fal!
Nic skargi nie pomoga
Bezsilne gniewy, prozny zal!
Swiat pojdzie swoja droga.
wiersz napisal szlachcic pan Asnyk (prawie 140 lat temu)
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (25)