Internet nabiera zdrowego dystansu do ustawki w Gdyni. Siec zalala masa zabawnych obrazkow. Na demowyatory.pl zatytulowany - Wpadam na plaze w Gdyni, a tam Meksyk. Na pierwszym memie w planie widac fragment trybuny. Pokazany jest tzw. plan polamerykanski. Wsrod kibicow slaskich powiewaja w gorze w wyciagnietych dloniach szaliki i flagi bialoniebieskie. Jedni demonstruja a/ symbole greckie (dokladnie te same barwy) b/ symbole zydowskie (dokladnie te same barwy). Pozostali na szalikach maja wypisane jeszcze bardziej zagadkowe nazwy.
Mem nr. 2 na komiksiarz.pl Dwoch lysych karkow pociesza sie: (w dymku napis) Wyluzuj Lukaszu.. Wcale nie wygladasz jak kobieta. Strapiony (z mina strapionego I.J w ostatniej notatce) lysy kark, stojacy obok kolegi, ktory go przed chwila pocieszal, odpowiada: - Wiem, ale jak jeszcze raz ktorys nazwie mnie Ola, to przy.......e! He he, unilowani czytacze. Jesli slychac po hiszpansku Ola (to popularne powitanie, oznacza polskie Czesc!) nie zaciskajcie dloni w piesci. Doprawdy. Tym bardziej nie jest to powod do walenia z liscia (Hola, wymawia sie Ola).
Na trzecim obrazku widac.. a zreszta niewazne. Kto chce, znajdzie i usmiechnie sie pod nosem. Poniewaz do konca nie rozumiem powodu tego calego zamieszania wokol warszawskiego Referendum, napisalem do HGW. W skrocie: prosilem o odpowiedz na proste pytanie: - Skoro ktos nie placi w W-wie podatkow, po jaka cholere glosuje? Tak grzecznie zapytalem, teraz lece na skroty: kto lub co uprawnil mieszkanca innego kraju do wyboru prezydenta W-wy? Przeciez to anormalna sytuacja, golym okiem widoczny absurd rodem z minionej epoki ocierajacy sie o Misia Barei. Umilowani, skoro gosc a/ ani nie mieszka w stolicy b/ ani nie pracuje c/ nie placi podatkow d/ zakupy robi w innym kraju - to po diabla ma leciec z innego panstwa na Referendum? Podalem przyklad blogera, ktory sprawia wrazenie, ze mieszka jednoczesnie w dwoch krajach ale w jednym placi podatki. Jeszcze prosciej (upychajac teraz opis kolanem): jesli od cwierc wieku podaza przez swiat za ciepla woda, to OK. To samo robia latynosci a w Eropie Portugalczycy, Hiszpanie, Wlosi, Irlandczycy zmieniajac miejsce pobytu z bardzo roznych powodow. Latwy przyklad: Czy Hiszpanowi osiadlemu (powiedzmy tak los sprawil) w Monachium, przyjdzie do glowy leciec pol kontynentu, zeby glosowac na burmistrza Madrytu? No pomyslcie umilowani przez chwile logicznie. Tak czy nie? Wspominam o tym, bo zadalem podobne pytanie w Bawarii. Gosciu spojrzal.. a w odpowiedzi puknal sie prawa reka dwa razy w czolo. W condo znana jest inna popularna metoda: pukanie sie jednym palcem prawej reki (tym wskazujacycm) w prawa skron. No niewazne, co kraj to obyczaj. Tak czy owak dzisiaj mozna odniesc dziwne wrazenie: moze da sie stojac w rozkroku 'jedna noga' mieszkac w stolicy condo a druga noga.. No nie wiem. Tak sie tylko pytam: na czym w takim razie polega rozdwojenie jazni? Skoro do poludnia zona przy dziecku nawija po niemiecku - bloger wieczorem odpala kompa i zamienia sie o tak, pstryk, w wzmozonego po polskiemu. No nie, mozna, dlaczego nie. Wedlug statystyk 10% emigrantow nazywajacych siebie 'niepokorna opozycja patriotyczna' w S24 nawiazuje podobne relacje. I to jest OK, bo takie projekcje w kupie nadaja kolorytu patriotycznemu psychiatrykowi. No nie wiem, skoro jedni preferuja martix majac 4 paszporty, to wowczas niczego nie da sie wykluczyc. Nawet z Nowej Zelandii przyleca a co dopiero mowic z Kalifornii. No dobrze. Jest jak jest. Poniewaz syndrom rozdwojenia jazni atakuje zwoje pod skalpem bez zadnego ostrzezenia - podobnie jak Ad - to stanelo na tym, ze bloger przyleci na Referendum. Bo tak. Choc od III dekad nie placi w stolicy podatkow, uzurpuje sobie przywilej oddania glosu. Przeciez to aberracja, powie ktos. Niekoniecznie, skoro inkryminowany tlumaczy ten dylemat na swoj sposob dosc przytomnie. - Co prawda od hen hen podazam za ciepla woda ale nienawidze liberalizmu i bede go zwalczal do ostatniego oddechu. Tak mi dopomoz Panie. Aby zwalczac liberalne poglady, nalezy zamieszkac w liberalnych krajach. To latwe do ogarniecia: - Przeciez nie przeprowadze sie do Rumunii lub Pesztu. Tam brakuje cieplej wody. Skoro zona przy dziecku nawija po niemiecku, to oznacza, ze w szkole tez mowia po niemiecku, aczkolwiek w w-wskiej szkole jest inaczej. No dobrze. Tak dobrze to jeszcze nie ma. A co odpisal Ratusz? Ano, wiecej w nastepnym odcinku telenoweli. Wychodzi teraz na to, mowiac ogolnie, iz wizjonerem okazal sie pan Julian z Lodzi, mistrz onomatopeii. To jest takie cos, najczesciej wyraz, dzwiek opisujacy jakies zjawisko. Inaczej mowic, odglos naturalny wliczajac w to odglosy wydawane przez zwierzeta. Umilowani, musicie wiedziec o co chodzi. W jezyku polskim mowi sie np: wiatr szumi nad grobami. To znaczy, ze szum jest rzeczownikiem. Moze inaczej, jeszcze latwiej. W dialekcie wolskim mowi sie: bydlo buczalo nad grobami. To znaczy, ze buuu jest onomatopeia, skoro tworzy rdzen przypisany do wyrazu buczenie. Konkludujac, buuu jest odglosem naturalnym nasladujacym dzwiek wydawany przez zwierzeta. Zas sam czasownik buczec w zyciu spolecznym w condo dal poczatek nowej, swieckiej tradycji nazywanej zamiennie dyszeniem.
Jak to los lubi platac figle. Minelo 3/4 wieku od debiutu Lokomotywy. Przez nastepne 25 lat kolejne pokolenie dzieci bedzie sluchalo wiersza o pociagu, ktory przygotowuje sie do odjazdu w nieznane. Ale ale, nie tylko dzieci maja rozdziawione buzie na widok nowego pociagu. Choc trudno w to uwierzyc, czesc doroslych dostalo normalnie amoku na widok nowej lokomotywy. Zabrzmi to moze paradoksalnie: dzieci zawsze beda kochaly pociagi niezaleznie czy beda sie spoznialy i jakie nazwy nosily. A wzmozeni dorosli? To trudna odpowiedz. Na pewno wyznawcy nie kochaja nowej lokomotywy. Zapytalem: - Danusiu kochana, a co ty myslisz o tym, ha? Dlaczego publicysci spoleczni II obiegu nienawidza zwyky pociag, ktory sluzy do przewozenia ludzi? Danusia odpowiedziala pytaniem: Moze sie boja? A dlaczego rozowolicy renegat z ZSLu, kiedy byl prezesem NIKu zablokowal kilkanascie lat temu na amen nowa lokomotywe? Tez odpowiedzialem pytaniem: - Moze pszennoburaczane serce wola jezdzic ciuchcia? Pytanie padlo w pustke, Danusi juz nie bylo. Poszla przymierzyc nowy kostium (kapielowy). Konczac te watek dodam, ze wiersz o Pendolino zostal przetlumaczony na wiekszosc europejskich jezykow. W tej sytuacji umilowani sami musicie odpowiedziec sobie na ww pytania. Mam takie dziwne wrazenie, ze pan Julian juz 75 lat temu przewidzial to co sie teraz dzieje, Zawarl to cos w tym czterowierszu: Gladko tak, lekko tak toczy sie w dal /Jak gdyby to byla pileczka nie stal / Nie ciezka maszyna, zziajana, zdyszana / Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.
Wracajac do meritum. V zamierza kopnac HGW w 'upudrowana dupe'. Ratusz przestraszyl sie zapowiedzi emigranta, wprowadzil zmiany. W rezultacie zbanuje jak Ad pyskujacego patriotycznie emigranta. Prawdopodobnie inni turysci rowniez beda sie gniewac ale z czasem oswoja sie z mysla: kto placi, ten wymaga. Wymaga ten, kto placi. To znane powiedzenie sprowadza sie do jednego: - Placisz podatki, masz prawo upominac urzednikow, parlamentarzytow, ogolnie mowiac, wladze. To latwe. Za friko mozna jedynie pyskowac patriotycznie online. Potrzeba czasu, szmat czasu musi uplynac aby oswoic z ta oczywista oczywistoscia niepokornych fanfanow o zmiennych modulach niepokornosci. Ale ale, poklosiem tego kryzysu, niezaleznie juz od tego, jak sie on zakonczy jest zaleta. Pojawil sie walor. Takie jest moje zdanie. Efektem kilkumiesiecznego pyskowania jest uswiadomienie sobie przez Ratusz faktu o fundamentalnym znaczeniu. Mianowicie: to brak wlasciwej komunikacji (w tym przypadku wladzy z mieszkancami) zawsze rodzi konflikt a ten w naturalny sposob przeradza sie w kryzys. To lagodnie powiedziane, poniewaz w czasie konfliktu widac jak na dloni jedno: koszmarne zaniedbania wladzy w wyjasnianiu przyczyn codziennych problemow mieszkancow. Zwlaszcza, kiedy wszyscy ucza sie jak najlepiej zainwstowac miliardy pieniedzy. Wynikac z tego faktu beda kolejne problemy. A tu nie chodzi o tzw. propagande ale o zwykla, zrozumiala dla przecietnego czlowieka szybka informacje. Tego nie bylo, skoro narodzil sie konflikt, ktory wykorzystali dla wlasnych celow populisci i demagodzy. Z drugiej strony jest to tez zrozumiale, iz w konfiktach spolecznych rodza sie kariery nowych Lepperow a la Guziol. Moral latwy: informowac i tlumaczyc. Tlumaczyc i informowac. 24 godz. przez 7 dni. Nie ma innej rozsadnej recepty na przyszle miesiace, kiedy pojawia sie kolejne napiecia. A wystapia na bank, skoro w modernizacje zaangazowany jest taki potencjal srodkow, co skutkuje wieloma przeobrazeniami.
pi es Dzisiaj ogloszenie wynikow wyborow w PO. Weekend z glowy. Poniewaz Salon utuskuje dowodzac, ze zwykly magister przegral bitwe o tron i to na kazdym polu, to zapewne tak jest. Jesli tak sie sprawy maja, a maja, to wygrany a na pewno nie jalowy a przystojny stypendysta Camridge, slyszacy krzyk zarodkow otrzyma wkrotce desygnate i blogoslawienstwo nierzadu na objecie tronu w najwiekszym w condo prywatnym Funduszu Emerytalnym (nie wiem na 100% jak to sie nazywa ale chyba podobnie: byc desygnowanym przez nierzad na nowa funcje). Ale ale, kiedy sekta (by RAZ) oswoi sie z nowym Jaroslawem? Zakladac nalezy wariant podstawowy: do czasu nastepnej moralnej victorii niedoskonalego intelektualnie Lidera. Wlasnie Jaroslaw Gowin zegna sie z PO. Wspominam o tym na marginesie. Nie mozna milczec w sprawie ewentualnej dymisji Lidera. Posel Girzynski dosc enigmatycznie ujal to zagadnienie: - Nie mozna milczec w sprawie ewentualnej dymisji Rostowskiego. Myslal skrycie acz sprytnie, nie narazajac sie tym razem na dywanik.
aktualizacja piatek 23 sierpnia '13
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (12)