Na pozegnanie dla Ruhli, pogromczyni beretow, krotki wierszyk. pana Wojciecha M. Z klasyki: mohery, gatunek pokrewny, przez laikow czesto utozsamiany z dziobakami. W oczach tych ostatnich moher to jednak oczywisty obciach. A poniewaz objete zostaly calkowita ochrona, nawet antenki z beretow nie moga im spasc.
Jeszcze pol kroczku, jeszcze kroczek i zatrzymamy sie zdumieni
Jeszcze pol roczku, jeszcze roczek i rzad sie w naszym kraju zmieni
Strzela poparcia nowe slupki i nic a nic na to nie poradze
Ze nowe swiry, nowe glupki, ukaza twarz i wezma wladze.
I mile panie i panowie, zaznaczyc sobie tu pozwole
Ze w owym smutnym wariatkowie, widze dla siebie jakas role.
To pelne zero kompromisu z wszystkim, co glosza nowe swiry
I wszelkie pole do popisu dla zartu, kpiny i satyry
PM™.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)