Rzecz nieslycha, pan poszukuje pana. Polskiego pasterza poszukuje prokurator z 'cieplych krajow'. Umilowani niemi czytacze, zanim przejde w nastepnej notatce do zagadnienia budzacego groze, kiedy oto poszukiwany przez prokurature pasterz z lekka nadwaga gwalci nastolatka przystawiajac mu pistolecik do skroni, wyjasnie krotko tak jak potrafie pewna niescislosc. Nieporozumienie, jakie wkradlo sie w notatce Biskupie, biskupie, zatrzymales sie na slupie wyjasnie na koncu. Jegomosc jechal autem pod wplywem spozycia na laczna wysokosc 2.5 promilalala. I wyrznal w latarnie. Osoba w koncu duchowna, przywalila autem mowiac poetycko, w miejski element oswietlenia. I zaczela sie nagonka niechetnych na biskupa. A ze tak, owak i w ogole. Jak to w korporacjach bywa, biskupa w obrone wzial ks. pralat Henryk. Ks. hipokryta zaczyna wprost bronic ks. pijaka.
Umilowani, czytajacy ze zrozumieniem, chcialem w tym miejscu podkreslic, iz slowa zacnego pralata Henryka reprezentujacego stoleczne Apostolstwo w Trzezwosci przy Konferencji Episkopatu Polski mowiac codziennym jezykiem, wypowiedziane w obronie biskupa brzmia szokujaco w kontekscie oceny przeciez w koncu dosc pospolitej w condo katastrofy drogowej. Coz, bylo ciemno, kierowca za kolkiem, po pijaku. Sceneria wydarzenia nomen omen - na ulicy Bolesc. Bolesc, jakie to zalosnie i nachalne zarazem. Amen. A mowiac juz zupelnie na serio, uprzedzam lojalnie niecierpliwych: aby dobrnac do konca notatki, trzeba stracic plus minus 500 sek. Sorry.
Otoz, jak wspomnialem ww ks. pralat Henryk z W-wy okazuje sie po wnikliwym przyjrzeniu sie wydarzeniu dosc wazna figura mowiac ogolnie w Archidiecezji Warszawskiej, skoro o komentarz w sprawie incydentu na ul. Bolesc poprosili ks. pralata Henryka reporterzy w-wskiej prasy. Teraz prosze zapiac pasy. Czytam i oczom nie wierze, zapewne i wy umilowani moi tez nie dacie wiary. Jak Boga kocham, zareczam, takie slowa padly. I mam na to swiadkow. Doprawdy. Najgorsze jest to, ze nie wiem jak teraz zaczac. Moze tak: - Ks. pralat Henryk jako duchowny z krwi i kosci pelni odpowiedzialna posluge w (nie zartuje, pisze jak jest) w Apostolstwie Trzezwosci przy Konferencji Episkopatu. Tak brzmi oficjalny tytul. No dobrze. To dobrze, ze jest taki zespol w naszym Kosciele, ktory zajmuje sie problemem wychowania narodu w trzezwosci. Szacum. Dalej. Wlasnie wczoraj zobaczylem w walterowni opowiesc o kolejnym nicponiu na bani w koloratce. Przywalil w 2 auta i uciekl z miejsca wypadku. Po namysle, juz bez entuzjazmu postanowilem napisac glosse do postu Biskupie, biskupie, zatrzymales sie na slupie. Glossa, trudne slowo, to prawda. To jest takie cos, co wyjasnilem tak jak potrafilem najprosciej w odpowiedzi komentatorowi Jagovskiemu. Kto chce, znajdzie. Wczorajszy wypadek skonczyl sie tym, ze poszkodowani rozpoznali w kierowcy kapelana powiatowego szpitala w Srodzie Wielkopolskiej. Uprzejma policja znalazla uszkodzone auto kapelana zachomikowane na probostwie i zatrzymala ale nie osobe duchowna, bron Boze. Jedynie prawo jazdy. Pasterz mial jak to bywa czesto w condo w doczesnej powloce 2.5 promilalala. No nie wiem, ale sadze, iz roztropni stroze prawa zdali sobie sprawe, ze ktos musi przeciez pelnic trudna, codzienna posluge. No tak. Teraz sprawa trafi na warsztat do rozgrzanej prokuratury w Poznaniu.
Wracamy na ulice Bolesc. Kto nie chce posluchac, jak ks. pralat H z Apostolstwa w Trzezwosci bronil biskupa pijaka, niech zrobi mala kawe i nie zawraca sobie dalej glowy. Pozniej prosze nie utuskiwac, bardzo prosze. Porzadkujac opis. Stanelo na tym, ze reporter stolecznej gazety zapytal pralata reprezentujacego Apostolstwo Trzezwosci Archidiecezji w W-wie: - Co sadzi o konfrontacji biskupa z miejskim elementem oswietlenia? Ks. pralat Henryk mocno oburzony: - Robicie z niego najgorszego, a on nic zlego nie zrobil! No dobrze, o co tyle krzyku? Odebrane przez dzielna policje prawo jazdy tez nie bedzie dla duchownego problemem. Okazalo sie bowiem, ze bedzie go wozic kierowca, bo kuria zapewnia to kazdemu biskupowi oznamil ks. pralat dr. R. Markowski rzecznik prasowy Archidiecezji Warszawskiej. Niebywale. Oto w kraju pod rzadami Tuska pirat drogowy kierujacy w stanie nietrzezwosci po otrzymaniu zarzutow przedstawia prokuratorowi oswiadczenie, ze a/ 'zamierza' podjac leczenie b/ przyznaje sie do winy c/ prosi o wyrok bez rozprawy d/ uzgodnia szczegoly z prokuratorem. Ale to chyba dobrze, tak czy nie? Fajnie byc ksiedzem. Z tym 'zamierza' podjac leczenie to roznie w zyciu bywa. Nie wiadomo, kiedy i czy to w ogole zrobi. Pod rzadami Tuska to nie sad podejmuje decyzje w tej sprawie, umilowani. - Biskup podejmie decyzje czy udac sie na terapie i ewentualnie gdzie sie na nia udac po wyroku sadu. Na razie czeka, az Watykan wypowie sie w tej sprawie skwitowal ks.dr. rzecznik prasowy Rafal Markowski. Moral jest taki drodzy czytacze: za kare biskup dostanie kierowce. Zatem, sprawiedliwosci stalo sie zadosc. To dobrze.
Sumujac: skazany pijak ma tytul doktora i slynal z zaangazowania jako opiekun Akcji Katolickiej stolecznej Archidiecezji. To wazne, bo angazowal sie chocby w akcje propagujace abstynencje wsrod Polakow. W homiliach na pielgrzymkach perorowal cytujac Prymasa Wyszynskiego, ktory bardzo zwracal uwage na wielka role trzezwosci. Mowil o wytycznych Episkopatu Polski dla koscielnej dzialalnosci trzezwosciowej. Napominal: - Pamietajmy ciagle obowiazujace haslo, ze dobrowolna, calkowita abstynencja wielu, powinna prowadzic do trzezwosci wszystkich. Hierarcha zasiada w Papieskiej Radzie 'Iustitia et Pax' i w Radzie ds Srodkow Przekazu Episkopatu.
Ogloszenia parafialne. Niedoskonaly intelektualnie promotor watpliwej maniery wolskiej pop kultury, ktory nie potrafi, nie umie lub nie chce zakonczyc latwego zdania inaczej niz 3 kropkami, szarpiacy za nogawki lepszych, nazwany 'skomlacym kundelkiem' (by Obi-Wan-Kenobi) zostal zawieszony za szczucie i rzucanie insynuacji na okres kolejnych 3 tygodni. Vitus do ww na blogu Zamki na piasku: wydaje mi sie, ze panskie wycie bardziej podobne byloby do skomlenia...Tak sobie na dzien dobry poszczul kark; po chwili odwracajac wszystko do gory nogami zaskomlal: - A Ty mnie nie sluchasz i wbrew gloszonym zasadom gryziesz i szarpiesz za nogawki. Niebywala, podziwu godna bezczelnosc. To przeciez ta sama, bardzo znajomo brzmiaca melodia wprawiajaca w oslupienie. Oszust przylapany na niecnym uczynku rowniez drze jape: Ludzie! Ratunku! Szarpia mnie!
pi es domena watykanskiej Isustitia et Pax jest nauczanie Kosciola w sprawach spolecznych. Natomiast tytul notatki nawiazuje do fabuly glosnego filmu Luisa Bunuela zawierajacego wiele elementow surrealistycznych, z ktorymi kojarzony byl znany rezyser eksploatujacy w swojej tworczosci uniwersalne tematy. Krytycznie odnosil sie do a/ oceny mieszczanstwa b/ tradycyjnych warosci takich jak: sprawiedliwosc, milosc, sila pieniadza, religia oraz rodzina. Mroczny obiekt pozadania wydaje sie przesycony klimatem niebezpieczenstwa pozniej tlumaczyl rezyser - niezaleznie od miejsca, w ktorym zyjemy. Film powstawal w latach 70tych, ktore na zachodzie Europy naznaczone byly strachem przed ETA w Hiszpanii, Czerwonymi Brygadami we Wloszech, Frakcja Czerwonej Armii w Niemczech. Mowiac w skrocie chodzi o to, ze Bunuel uwazal terroryzm, jesli tak mozna powiedziec, za nowy jezyk wspolczesnego spoleczenstwa. Wtedy rezyser wykorzystal go jako metafore relacji miedzy mloda kobieta na starszym mezczyzna. Inaczej mowiac, wydaje sie, iz domena terroryzmu jest juz wpisana na amen, na stale w nasz dzien dzisiejszy. Oto w zakolu Wisly relacje nabraly szczegolnego charakteru: motyw terroryzmu jawi sie nazywajac rzecz po imieniu. - Oto agrsywna, bezwzgledna mniejszosc wykorzystujac bezkarnie barbarzynskie metody IV RP uczynila z terroryzmu psychicznego swoisty wehikul idac w marszu po wladze, czyniac z niej mroczny obiekt pozadania. W bialy dzien. Niebywale. Codziennosc ukazuje ich bez zbytniej sympatii, choc z niewatpliwa fascynacja. W niezwyklym filmie Bunuela to mlodosc jest 'mrocznym obiektem pozadania'. Od smierci rezysera uplynelo 30 lat. Swoja droga ciekawe jest, jaki scenariusz napisze dla condo Opatrznosc. Jednego mozemy byc pewni. Tzw. poparcie dla KK po 2020 spadnie o polowe, z 95 na 50 procent. Nie ma od tego ucieczki, poniewaz podobne relacje wystepuja w kazdym kolejnym i kolejnym i kolejnym cywilizowanym kraju Unii Europejskiej.
aktualizacja sroda 25 wrzesien 2013
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (5)