Boje sie pisowskiego marketingu wirusowego rozsiewanego przez J. Jankowska. Dziekuje Opatrznosci za to, ze wreszcie zamierza postawic sprawy na 'ostrzu noza'. To pelne zero kompromisu mowiac slowami poety Wojciecha M. z wszystkim, co glosza nowe swiry i wszelkie pole do popisu dla zartu, kpiny i satyry. Czy to dobrze, ze wyleniali wyznawcy sekty (by RAZ) mowiac jezykiem inkryminowaj nie potrafia, nie umieja lub nie chca ustrzec sie steku glupot i dezinformacji, ktore wpuszczaja w eter - tego nie wiadomo. Wiadomo ogolnie, ze ta ostatnia juz dekada czteropokoleniowej transformacji nazywana wybrykiem natury nie raz i nie dwa razy da nam jeszcze niezle popalic. A przystojny Gowin? Desygnowany przez nierzad, po kolejnej, moralnej victorii pana przyszlego premiera do zaakceptowania dla wszystkich obejmie schede po wlascicielu najwiekszego w condo prywatnego Funduszu Emerytalnego. I John da sie polubic, ma nabial.
aktualizacja wtorek, drugi dzien jesieni 2013
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (14)