'Mozart Pol Zoliborskich' nigdy nie mowi nigdy. Skoro przespal stan wojenny to nie dziwota, ze ciagnie chlopa do lasu. - Warszawo, za mna! Piekna mysl przed godzina W zagoscila w umysle pana przyszlego premiera do przyjecia dla wszystkich. Moze to wina wzmozenia a moze nagly wyrzut dopaminy odpowiada za powstancze emocje. Umilowani, dopamina to jest takie cos nazywane plynem albo kwasem; bardzo wazna substancja odpowiedzialna za wlasciwe komunikowanie sie komorek pomiedzy polkolami pod sklapem. Nagly wyrzut do mozgu powoduje furie oraz hipokryzowanie sie (by V). po polsku: odpowiada za zamiana zmyslen w zludzenia.
Newsweek jest niesprawiedliwy, zaklamuje nie wiadomo czemu nasza rzeczywistosc. Lider po Krynicy zostal twarza karnych podatkow, po godzinie W zostanie twarza barykady z bialoczerwona opaska na biodrach a moze na ramieniu. Z granatem w rece, w drugiej dzierzac giwere bardziej wzrusza a raczej porusza miesnie brzucha. Helm obwiazany powstancza szarfa ale widac na nim dyskretne, fajne logo identyczne jak w slynnym Manifescie Breivika. Nikt juz nie pamieta, a szkoda. Uroczy, sredniostarszy powstaniec i tak zostal przez wrazy tygodnik potraktowany nader humanitarnie, bo tylko wysmiany.
Sam sie o to prosil. Tak czy nie? Latwe pytanie: kto tu jest najarany? I pomyslec, ze powstancy nie mieli zadnej ochrony za miliony. Umilowani niemi czytacze, to zycie a nie scenarzysci pisze kapitalne scenariusze. Doprawdy. Przywodca nowego postania na barykadzie jest OK. U boku poeta Hofman (vide poprzedni post) odziany w panterke jako maly powstaniec z ukrytym duzym rozpylaczem w reku. Fju fju. Okladka Newsweeka slabo oddaje klimat boju o Warszawe ale nobilituje Lidera. Znajac zycie, pan Antoni wmowi pozniej mlodziezy, ze Lider na okladce naprawde bral do reki pistolecik. Uwierza.
Zli ludzie czepiaja sie fajnego plakatu a przeciez nie o to chodzi. Najwazniejsze, ze wyznawcom kultu sie podoba. Dostarcza niemalych wzruszen, buduje oraz co wazniejsze, motywuje do czynu. Problem prawdziwych patriotow polega chyba jednak na komunikacji spolecznej. Ten specyficzny dialekt W pelen niedomowien, 3 kropek, insynuacji, pokracznej logiki i symboliki, to zmora. 'Zrozumialy' czy raczej 'wyczuwalny' przez niewielka czesc spoleczenstwa. I chyba dlatego projekcje I Powstanca i jego asystentow sa tak bardzo oczekiwane oraz entuzjastycznie przyjmowane przez legiony wyznawcow. No nie wiem.
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (24)