Opowiesc o Krzysiu, ktorego natura obdarzyla niezwyklym darem zamiany zmyslen w zludzenia, znajdziecie u Owanuty. Jak kto chce, to latwe. Byc moze nie zostal zbanowany. Milej lektury. Jako sie rzeklo, mamy dwoch zwyciezcow referendum. Pierwszym jest Prawo i Sprawiedliwosc, techniczny zwyciezca. Drugim zwyciezca bezapelacyjnie zostaly grzyby, medialny triumfator. Tak juz sie przyjelo, ze cywilizowanych krajach w roznych dziedzinach zycia takich np. jak chociazby gospodarka, polityka, kultura oraz sport pokonani gratuluja zwyciezcy. Podobno taki gest nalezy do dobrego obyczaju. Szef serwisu, ktory przeprowadzil slynny wywiad z prezydentem Obama, zapewne jak opadna emocje, pogratuluje zwyciezcy. A moze juz to zrobil, no nie wiem. Po prostu nie sledze na biezaco peregrynacji niepokornych publicystow. Jesli jednak rzucic okiem na reakcje uzytkownikow sieci, sa one znamienne. Zyczymy jak najwiecej takich victorii - mowia jedni. Drudzy peroruja - skoro zawodnik mowi ciagle o przyszlych zwyciestwach, nie jest chyba wiarygodny, jesli od lat odnosi moralne victorie. Nie badzmy hipokrytami, nie udawajmy. Przynajmiej dzisjaj. W zawodach pod tytulem referendum obywatelskie nazwa sluzyla jedynie politycznym oszustom a nie obywatelom. Zostala uzyta jako wytrych. Tak czy nie? To, co wydarzylo sie w ostatnich tygodniach podczas zmagan lekkoatletow, chodzi oczywiscie o wyzej wymienionych dwoch zdobywcow palmy pierwszenstwa, przejdzie do annalow. Zapytalem Danusie, co sadzi. Moja droga, co myslisz o zawodnikach, o igrzyskach? Uszczypnela mnie, tak mi sie wydawalo, bo opaska zsunela mi sie wtedy na oczy. Bylo ciemno, uslyszalem: - Obudz sie. Para olimpiada dawno juz sie skonczyla.
Doprawdy. Ze swieca mozna szukac takiego drugiego kraju na calej planecie, ktory organizuje igrzyska a udzial w nich biora grzyby. Ba, na serio wziely udzial. I wygraly! Fju fju. Umilowami, korci mnie, zeby powtorzyc: minely ponad 3 lata ostatniej juz dekady skazanej przez Opatrznosc na nieustanna mowiac brzydko napierdalanke. Ta ostatnia kosztowala kilka milionow. Nic to, wszystko furda. Tak czy owak, ostatnie juz dziesieciolecie wybryku natury zaczelo sie w condo jak w filmie pana Alfreda H: dwoma wybuchami. Z jednej strony, poklosiem narracji wielkiego narratora byla super gesta mgla. - Przypominajaca pyl cementowy zrzucony z gory relacjonowal wazne sprawy zdrajca mecenas R. Nie pamietacie? Nic a nic? Ejze, musicie chociaz co nieco pamietac.
Z drugiej strony, rowniez w kwietniu mialy miejsce dwa wybuchy. Wulkan dal nam popalic. Przeterminowany pyl cementowy juz nie z nieba a z piekla rodem uziemil wszystko, co sie rusza w powietrzu. Teraz macie umilowani przedsmak, co nas jeszcze czeka w nastepnych 7 chudych latach, zanim nadejdzie 2020. Strach sie bac. Fakty: a/ prezesa posluchalo okolo 25% mieszkancow W-wy b/ Guziala posluchalo okolo 20% mieszkancow Ursynowa-Natolina c/ w rankingu popularnosci pan przyszly premier techniczny rzadu pozapartyjnego do przyjecia dla wszystkich zajal 5 miejsce d/ okolo 75% mieszkancow nie poparlo PiS d/ HGW przeslala kosz kwiatow w podziece za specyficzne zaangazowanie Liderowi e/ nowa narracja wyznawcow sekty : - Ci panowie dokonali zamachu w bialoruskim stylu i pogwalcili konstytucje. Ruskie serwery juz sie przejadly. Zartowalem. Gajan rozsiewajacy pisowski marketing wirusowy jest w swoim zywiole.
Ja tak sobie mysle o tym grzybobraniu: mowiac zwyklym jezykiem wstretem napawaja mnie przepraszam za wyrazenie posrane autorytety zmyslajace o tak pstryk brednie, ze w referendum wyznacznikiem sily spoleczenstwa obywatelskiego nie jest racjonalnosc zbiorczego wyboru a jedynie frekwencja. Pocieszajace jest to, ze pan przyszly premier do przyjecia dla wszystkich, jak nikt inny potrafi przekuc porazke w zwyciestwo. Skoro od pokolenia samodzielnie nie wygral zadnych wyborow a wyznawcy cyklicznie, acz na przekor logice obdarzaja go misja zbawiciela (w tym roku 98% delegatow), to moze racje ma RAZ mowiac: to sekta. No to ja juz nie wiem. Inny nicpon juz dawno by sie zalamal albo powiesil. Tak sie mowi w zwyklym jezyku z przymruzeniem oka, widzac golym okiem skale determinacji frustrata pracego po trupach do wladzy, przed ktorym nota bene ostrzegal rodakow jego wlasny, rodzony ojciec. Syn z zemsty nie poszedl na pogrzeb. Wyslal brata. Panuje tez poglad, ze warszawiacy zemscili sie na ugrupowaniu, ktore sugerowalo, ze dla dzisiejszych mieszkancow stolicy glosowanie za odwolaniem jest takim samym obowiazkiem, jak dla ich przodkow udzial w Powstaniu W-wskim. A przeciez 4 m-ce wczesniej, los HGW wydawal sie niedawno niejako przesadzony, skoro az 60% deklarowalo udzial w referendum. Po letnej, barbarzynskiej akcji W jak Wolska, pozostalo okolo 40%. Az nie chce sie wierzyc, ze 'Mozart Pol Zoliborskich' zostal malym powstancem. Ale ale, chyba niebezpiecznym dla otoczenia, skoro potrafil o tak pstryk, wysadzic trotylem w powietrze cala zaprzyjazniona redakcje Rzepy. Z referendum tez nie bylo latwo, ale na koniec koncow udalo sie pokonac wroga z powodzeniem. Szacunek.
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (3)