Barbarzynskie mordki probuja definiowac to, co wyrazaja, raczej pokretnie, jako jedyne znaczenie 'polskosci'. Kim oni sa, aby o tym decydowac? Nie znajac wlasnej historii, wlasnego hymnu, nie potrafili, nie umieli maszerujac w poniedzialek zaspiewac nawet kilku zwrotek. Smutne. Na kolejnych i kolejnych relacjach wideo z 11. 11 widac i slychac jedno. Caly wysilek intelektualny oraz inwencja dorodnej mlodziezy konczy sie na pierwszej zwrotce. Koniec piesni. Pozniej powtarzany jest jedynie refren. Tak bylo.
Kim oni sa, by mowic, jak ma byc? Krzyczac: - Chcemy Polski Jagiellonow! Chcemy Polski dla Polakow! Doprawdy? Jagiellonowie byli dynastia pochodzaca z zagranicy. Pierwsza Rzeczpospolita zostala uformowana z wielu narodow, z wielu religii i nie przypominala wspolczesnej, dzisiejszej Polski. Homogenicznosc dzisiejszej Polski jest poklosiem powstalym ze skutkow II WS. I tyle
Wracajac do monopolu na glupote demonstrowanego przez popularnego w srodowisku niepokornych patriotow o zmiennych modulach niepokornosci, bosego Wojtka. Syn, lubianego przez wielu pana Stanislawa Cejrowskiego, cenionego swego czasu dzialacza, jesli tak mozna powiedziec, na niwie muzyki jazzowej, popisal sie niebywala projekcja. Wlosy staja na glowie. Doprawdy.
W cywilizowanym kraju przyjelo sie uwazac, ze a/ obrzucanie kamieniami b/ nawolywanie do zniszczenia ogrodzenia i wtargniecia na teren c/ nawolywanie do spalenia ambasady innego panstwa (jakie by ono nie bylo) jest oznaka zaburzen psychicznych. Krotko mowiac, nie trzeba miec wyobrazni St. Lema, aby uzmyslowic sobie skutki niekontrolowanej agresji anonimowego tlumu.
Bosy Wojtek udzielil kretynskiej wypowiedzi na temat konstytucyjnych praw kazdego Polaka. Zamiast potepic wyczyny barbarzynskich mordek, wyrazil radoche z lamania prawa. Specyficzny tok myslenia, ktory ilustruje relacja pana Wojtka. Odnosi sie w Jego rozumieniu do konstytucyjnego prawa obrzucania czym popadnie budynkow w miescie. Smialo mozna zestawic z prosta analogia:
- Kazdy Polak ma konstytucyjne prawo nie lubic ludzi kosciola i glosno o tym mowic, ile mu sie podoba. Kazdy Polak ma konstytucyjne prawo obrzucac kosciol (nie ludzi, tylko posesje) wszystkim, czym tylko chce, a policja ma obowiazek skutecznie bronic budynku kosciola. Na tym polega ta gra w demokracje. Policja jest winna, skoro nie obronila kosciola, a nie obywatele, ktorzy maja konstytucyjne prawo kosciol obrzucac. Umilowani czytacze. Oto wygibas bosego Wojtka. Znajdz roznice.
- Kazdy Polak ma konstytucyjne prawo nie lubic Ruskich i glosno o tym mowic, ile tylko mu sie podoba. Kazdy Polak ma konstytucyjne prawo obrzucac ruska ambasade (nie ludzi, tylko posesje) wszystkim, czym tylko chce, a policja ma obowiazek skutecznie bronic placowki dyplomatycznej nawet tak wrogiego panstwa, jakim jest Rosja. Na tym polega ta gra w demokracje. Policja jest winna, ze nie obronila ambasady, a nie obywatele, ktorzy maja konstytucyjne prawo ambasade obrzucac.
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (19)