Z pozdrowieniami dla sympatycznego niewatpliwie WAW.
No i wyciekly info z sobotniej Konwencji i to jest dzisiaj big problem dla Tuska. Ale po kolei. Ministrowie chcieli wystapic w strojach rekonstruktorow, ale nastepca Vincenta zaprotestowal: - Spodnie nie maja nawet kieszeni! No i umilowani, fajny pomysl poszedl sie walic. Nierzad rowniez nie wyrazil zgody na penalizacje wlasciciela najwiekszego w condo prywatnego Funduszu Emerytalnego. To co zdumiewa: wykorzystal przekret Mozarta Pol Zoliborskich, nadajac projektowi piorytet. Zamiast beknac, Lider, ktory po Krynicy zostal twarza karnych podatkow, stanie sie ikona drobnych przedsiebiorcow. Nowa Ordynacja Podatkowa w zalozeniu ma uproscic przepisy oraz sprawic, ze niebawem powstanie nowy Kodeks Podatkowy. Teraz rzadzic beda fajne kobitki i 30latkowie, kto wie, moze sie uda. Sprawy zapewnie sie skomplikuja, poniewaz pan przyszly premier do przyjecia dla wszystkich przygotowal alternatywna Odezwe. - Nie mamy nic do ukrycia! Nawiazujace do znanej frazy: - PiS nie ma sufitu nad glowom! Technicznie rzecz biorac, tym razem Odezwa nie zostala przygotowane w wynajetym lokalu w wiadomym muzeum lecz na basenie Legii. Oczywiscie lepsza PRrowo bylaby sauna, ale tam Mozart Pol Zoliborskich wypada znacznie gorzej, niz na basenie. Poza tym, ludzie spoceni odpychaja od siebie. Odstraszaja, wywoluja absmak.
Teraz pyskujacy patriotycznie fanfani Klubow Gazety spierac sie beda z lemingami (zapewne o idee). Co jest lepsze? Sauna? Szatnia? A moze basen na Narodowym? Sluchajcie, gdyby tak puscic wodze fantazji i zaszalec, to Putin obgryzalby z nerwow palce. Kiedys dowiedzial sie, ze nasz rodak mial w sobie 14 promili i przezyl. Tak bylo. Trzy razy pytal: Szto? Poliak? 14? Krecil glowa a nie uwierzyl w nasz hart ducha. Blad. Pomysl prawdopodobnie jest wlasnoscia Kochana, tzn. nowej a wlasciwie starej 'spinki'. W kazdym razie, czas na zmiane wizerunku. Inteligent zoliborski na tle pianina z dyskretnie pyrkoczacym imbryczkiem, to juz przeszlosc. Przyjaciele Moskale byli wzruszeni. Powaznie, zeby narod pokochal Tuska, wybory musi wygrac Jaroslaw. Tak zmyslala latem moja wrozka w Jastarni. Na koniec, juz za doplata, wspomniala o fajnych, nowoczesnych wiezieniach. Nic to. Sumujac, pojawia sie (wkrotce, podczas Konwencji) alternatywne rozwiazania. Pierwsze: wspomniana, przebudowana, nowa Ordynacja Podatkowa.
Drugie: powstanie oficjalna Komisja Parlamentarnej d/s ksiezy z bruzda na czole, majacych problem ze swoja seksualnoscia. 78.000 zdjec i filmow znalezionych w komputerze jegomoscia w ciemnych okularach, to chyba jednak przesada. Doprawdy. Moze to wina zmian klimatycznych?
Trzecie: nie bedzie penalizacji Jaroslawa. Nowa formula wyglada na majstersztyk oraz pokazuje werwe, z jaka do dziela zabrali sie pospolu: kobitki i 30latkowie. Umilowani, pamietacie? Hen hen, dawno temu Lider tworzyl bestseler, ktory sprzedal sie w ilosci bliskiej nakladom Flipa i Flapa. Po uplywie czasu, koledzy i znajomi krolika podarowali autorowi blisko pol miliona. Podobno dokladnie bylo to 400.000. Rozgrzana prokuratura ocenila talent autora i wszystko bylo OK. Zadluzony celebryta przywlaszczyl sobie zrzutke kolegow. Skoro skarbowka i prokuratura nie gniewala sie na zrzutke, na czym polegal trick? I teraz sluchajcie uwaznie co sie stalo. Nierzad jak gdyby nic, z reka w kieszeni, oglasza nowy program dla wlascicieli malego biznesu Twoje Pierwsze Pol Miliona. Z zaskoczenia, tak to chyba nalezy rozumiec, administracja Tuska robi krok do przodu. Czyli, uczy sie od lepszych. Jeli na potrzeby zadluzonego wlasciciela sekty (by RAZ) koledzy i znajomi krolika zrobili zrzutke, to dlaczego koledzy i znajomi wlascicieli zadluzonych malych i srednich firm nie moga tego robic? Bo co?
Sa od macochy? Wszyscy powinni miec rowne szanse. By zylo sie lepiej. Co prawda obecnie jej nie maja, bo stare przepisy zabraniaja. Rowniez skarbowka gniewa sie. Co tu duzo mowic, idzie nowe. Tzn. roznie z tym bywa, to juz zalezy od humoru rozgrzanej prokuratury. W kazdym razie program dla wlascicieli malego biznesu Twoje Pierwsze Pol Miliona przysporzyc ma punkty i kolejne, nowe miejsca pracy. Wydaje sie na oko dobrym rozwiazaniem, choc nie do konca. W rzeczywistosci chodzi o 400.000 zrzutki. To minimum. Kase bedzie mozna legalnie sobie przywlaszczyc i spac spokojnie. Pod warunkiem, ze ma sie fajnych kolegow. Kto ma, to ma. Pozniej nalezy zawiadomic skarbowke a panstwo samo zwroci koszty. Ostatnie juz rozwiazanie.
Czwarte: Deweloperzy, Fundusze Emerytalne i sektor panstwowy wezma sie za budowe nowych, ladnych i wygodnych wiezien. Dziobaki beda protestowac: - No jak to? Przestepcom stwarzac dobre warunki odsiadki, a tylu emerytow bieduje? I to jest bledne myslenie. Doprawdy. Pomysl polega na zupelnie innym zalozeniu. Mianowicie: idea ma sluzyc emerytom, o ktorych nawet Tusk z kulawa noga nie dba. Trzeba naciskac politykow, aby budowali nowe, fajne, duze wiezienia. Bo tak. Po przejsciu na emeryture ludzie beda starali sie dostac tam na dozywocie. I tu jest pewien problem, bo trzeba zabic. Niestety. Trzeba popelnic z premedytacja, a nawet z dwoma premedytacjami i dac sie zlapac, ale przed sadem bron Boze nie okazywac zadnej skruchy. Wtedy dozywocie jest jak w banku. I to jest swietne wyjscie dla przyszlych emerytow. Raj po prostu. Bo co jest w domach starcow? Wystarczy poczytac brukowiec Warzechy: znecaja sie nad staruszkami, nie daja jesc.
A w wiezieniu? Zbilansowana dieta, regularne godziny snu, starszych nie molestuja. Jako seryjny morderca, emeryt cieszy sie szacunkiem. Silownia, telewizja, mnostwo czasu na czytanie, rodzina i banki tylka nie zawracaja. Nie obchodza cie zakupy, pranie. Mozesz wyznawac dowolny kult religijny. No, i umierasz w spokoju, dobrze odzywiony, napakowany, czysty, wyluzowany. Szczesliwy. Smierc w takich warunkach to wlasnie ta jasna strona zycia. Dlatego popierajmy nowoczesne wiezienia i naciskajmy politykow na ich budowe. Na pewno sie uda.
PM™


Komentarze
Pokaż komentarze (1)