Ja powiem tak: on jest smarem napedzajacym naszych lotnikow, ploza w panczenach naszego szczescia, lekiem kojacym stluczone ramiona, kropla gojaca rany po zerwanych paznokciach, kremem na chore stopy. oraz punktem G kazdego poranka. Nie wiadomo co bedzie, gdy go zabraknie. Wyobrazmy sobie nagla rozpacz i niedowierzanie, bol i zwiatpienie. Serce Zygmunta bije jak oszalale, monopol oblegany, jednym slowem zacznie sie masakra. Strach pomyslec. Zartowalem. No przeciez. Oby zyl jak najdluzej.
Obecnie desygnowany przes System nowy szaman Jaroslaw razem z pastorem probuja zaczarowac zwiazek wyznaniowy w fajna Cepelie. Ciezko im to idzie, jak po grudzie, to prawda, choc John zna sie przeciez i to niezle na egzorcyzmach. Tak czy inaczej, czekaja z Zalkiem w odwodzie. Relaks, bedzie dobrze. Spelniony zyciowo, przydatny spolecznie no i zabojczo przystojny nowy king Jaroslaw ma juz na starcie duzy +.
Moze wyznawcy sie nie pokapuaja. I tak beda skandowac Ja ro slaw! Pol ske zbaw! Zreszta, czas pokaze. Ja tak sobie mysle, ze wtedy Tuskowi spadnie plus minus do 14 a w porywach bedzie mial 17 procentow. Nie wiecej. No ale skoro najwiekszy prezydent mial identyczne poparcie (16%) i byl faworytem w wyborach, kto wie, co sie wydarzy.
Sluchajcie, skoro juz zaczelismy rozmowe o zyciowym pechu, wy tak wszyscy mowicie raz o szczesciu, raz o nieszczesciu w odniesieniu do najblizszych wyborow a jedynie niektorzy wspominaja o cholernym pechu.
Porozmawiajmy.
Co to jest pech? To latwe. To rzeczownik a jednoczesnie, jakby na to nie patrzec, wspolny mianownik wiekszosci przedsiewziec pewnej grupy spolecznej, ktorej poczynania charakteryzuje wzmozenie. Ale ale, podazajmy jedynie za faktami, starajac sie umiescic je w czasoprzstrzeni, majac na celu przyblizenie tego fenomenu. Obejmuje on drodzy klikacze, wbew pozorom, nie tylko ostatnia dekade. Co najmiej 75 lat a przeciez ciekawie zdefiniowal to zjawisko jasnym przeslaniem swiatowej slawy ekspert od zginania puszek. Teraz nie chce mi sie szukac, jak znajde, to pozniej wstawie niecodzienna cytate.
Jest pewien problem natury ogolnej, sam nie wiem jak to nazwac, powiedzmy, ze jest to problem zlozony. W gruncie rzeczy chodzi o prosta definicje zjawiska. To co na swiecie zwyczajnie jest zrozumiale, nad Wisla przyjmowane jest odwrotnie, czyli, na opak..
Moze jest to zwiazane ze specyfika regionu, zaszloscia, zaczadzeniem, niewlasciwa dieta. Wezmy na potrzeby tego przykladu dwa slowa: niepowodzenie oraz powodzenie.
Samo w sobie pojecie powodzenie stoi w opozycji do slowa pech, jako takiego ale wtedy mowimy juz o nieszczesciu. Zalozny, ze ta hipoteza jest trudna do zniesienia dla prawych rak i oczu, albowiem samo szczescie w nieszczesciu w zaleznosci od skali wzmozenie, to jest taki wynalazek oparty a wlasciwie ocierajacy sie o fortune w znaczeniu szczesliwe zakonczenie wydarzenia. W opozycji do tego miesci sie pojecie tez latwe do ogarniecia ale wtedy z przykroscia myslimy o niefortunnie zakonczonym wydarzeniu.
Nie ma znaczenia, gdzie to sie dzieje i kiedy. Np. w jezyku australijskim nazywa sie to misfortune, w jezyku wegierskim to chyba juz sobie darujmy ale juz w jezyku austriackim, tak samo jak u nas. A jesli juz mowimy o didaskaliach, czyli o dialektach, to zagadnienie jawi sie jako zawile i zlozone. To wowczas zamiast jednego zrozumialego slowa, pojawia sie na ogol dluzsza definicja wspomnianego wyrazu. I tak dialekcie wolskim slowo pech,. ktore np. w jezyku kanadyjskim nazywa sie zrozumiale i nie podlega odmianie jako takiej, w manierze wolskiej pop kultury opisywane jest - szczesciem, tylko inaczej. Prosciej:
- Genezy slowa pech niestety nie znam, zatem jako taka jest dla mnie niezrozumiala, tzn. enigmatyczna. Dosc powiedziec, prawdopodobnie to slowo koresponduje lub jest zbiezne w odniesieniu do zrozumialej w pelni, znanej frazy prawdziwie polski patriota. Teraz nastapil krytyczny moment rozwazan, wiec nalezy uwazac, by nie zgubic istoty sprawy, czyli sedna. Jest to w sumie biorac dosc delikatna materia, zwlaszcza, kiedy wystepuje w psychiatryku, aczkowiek, aby nadmiernie nie urazic uczuc genetycznych patriotow mozna powiedziec zrozumiale tak: jest patriota i patriota inaczej, np. patriota sredniostarszego pokolenia.
To jest to samo, tylko inaczej. I teraz tak: dywagacji nt. dialektu chyba nie ma sensu kontynuowac, chociaz warto na moment przyblizyc sie aby oprzec sie o analogie zakorzeniona w jezyku amerykanskim. Inaczej mowiac, tam mowi sie na pechowcow, ze maja jinx'a (dzinksa), czyli kota. Wiecie o co chodzi, skoro znacie filmy o zlosliwym kocie, ktory mial kuku na muniu. I teraz (zebyscie sie nie pogubili a to nietrudno). Np. w jezyku kanadyjskim mowi sie tak samo, czyli mamy do czynienie z Jinxem. Dlaczego uparli sie na tego kota, tego nie wiem. Moze dlatego, ze kociaki sa fajne w lozku.
Stanelo na tym: - Czy w dialekcie wolskim egzystuje pojecie pecha jako takiego? No nie. Natomiast duza popularnoscia ciesza sie synonimy, bo sa takie przyjemne i latwie.
Skoro tak, nie istnieje pojecie na przyklad. - loboz niepodleglosciowy jest pechowy.
No nie istnieje. No bo niby po co? To raczej deprymuje fanfanow. Ale np. elegancko ubrani na czarno do ziemi panowie wiedza swoje a juz taki pechowiec dajmy na to, ktory po pijaku skasowal latarnie nazywa swojego pecha - garbatym szczesciem.
Panie na swoje nieszczescie przylapane w lozku, wspominajac niepowodzenie, mowia wtedy o zezowatym szczesciu.
I tak i tak jest ladnie. Jednakze nie tylko elektorat o niewaznych prawach jazdy i slomianym powiedzmy zapale, definiuje pojecie szczescia nagminnie jako fart, bynajmiej.
Za to w jezyku naszych skandynawskich sasiadow , vikingow zyjacych w socjalizmie, fart nie oznacza powodzenia ale pierdzenie. Moze tak niedokladnie i nie do konca, bo tu chodzi raczej o predkosc wystrzalu. Ponadto czlowiek rozbawiony, szczesliwy na widok zalanych 3 kostek w szklance tez potrafi puscic baka ze szczescia. No przeciez. Wymsknie sie, jak blyskawica zza chmury a wtedy trzeba swiecic oczami. Zeby sie nie pogubic, postaram sie to usystematyzowac, podzielic na grupy i wyciagnac wnioski.
Wiemy juz co to jest pech i co to jest szczescie oraz co oznacza brak szczescia w zyciu. To kluczowa ocena. W dolinie Wisly jedni sa przekonani, ze maja farta. Inni, jak to bywa w podobnych przypadkach, mowia inaczej: to cuchnie siarka. Chyba nie jest to zadna nowosc, nalezy przyjac to z dobrodziejstwem inwentarza, inaczej mozna zwariowac.
Dalej. Co to jest zwyciestwo? To latwe. Jedni skacza na podium, rece do gory. podnosza. Inni z marsowa mina oglaszaja moralna victorie. I badz tu madry. Ale to nic nie szkodzi, tak juz jest i trzeba sie z tym pogodzic. Podobno za te dziwactwa to nas nawet lubia na swiecie, choc to niekoniecznie musi byc prawda. Nie mniej jednak takie oceny wydarzen buduja. Dodaja zyciu splendoru oraz pieprzu a wtedy nabiera ono innego blasku.
A ja sobie mysle, ze jak zwykle prawda lezy posrodku.
Z reguly jest tak: jedni mowia o wygranej, skoro na to wskazuja wyniki.
Drudzy przekonuja, nie martw sie Jarek. Wygrales, nie wierz w to co mowi WSI24.
Nie masz podwojnego pecha. Przeciez widac golym okiem, jak oni panicznie boja sie prawdy, ktora znaja ocalale 3 osoby. My to wiemy, stad sie bierze ten caly strach. Boja sie upublicznienia rozmowy na 1000 sekund przed wybuchami. I tak zrobia wszystko, co tylko Putin zapragnie. Zeby nie te cholerne serwery i czerska, ktorej nikt juz nie czyta, wygralibysmy w cuglach. Urban legend mowi, ze pan przyszly premier do przyjecia dla wszystkich juz dawno bylby przydentem. A co do samego pecha:
- Byc moze te proszki to byl niefart, tym bardziej teraz musimy sie trzymac.
Coz, kiedy Benedykt zajumal nam show, tym samym wzmocnil nasze szeregi. Pokazalismy fajny program a glupie 2 zlote przykrylo bilion zlotych. Kiedy mowimy.o waznej debacie nt. zdrowia z udzialem swiatowej slawy ekspertow pana ministra, oboz niepodleglosciowy napotyka szykany i chca nam odbierac imunitety.
Normalnie ida po nas.
Od PM: to byla dygresja zmyslona oczywiscie a wracajac do szczescia, jesli juz mowimy o szczesciu w nieszczesciu. Sluchajcie, pan przyszly premier to ma dopiero szczescie.
To bylo tak, ale o tym pozniej.
aktualizacja piatek 21 luty 2014
PM™
689
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)