Juz po wszystkim, dzieki Bogu. Na miejscu najgorsza jest zmiana czasu, ale wiosna jest latwiej. Boze, jak ja kocham wiosne, a gdzieniegdzie widac jeszcze kwitnace magnolie.
No szok, masakra, jak mowia nasi pryszczaci na plecach kochani licealisci noszacy na rekach politycznego clouna, Korwina. Czyta sie na szybko 300 sekund. Jak kto chce.
Ale ale, zostawiajac folklor na boku, choc ten dziwnym trafem odbiera sondazowe punkty panu przyszlemu premierowi w sweterku do przyjecia dla wszystkich, nota bene ikonie pamietnych wydarzen na Ukrainie (takie swiadectwo daje w mediach reprezentant obozu narodowo-wyzwolenczego Jaroslaw Sellin). Niemniej jednak, na wariatach politycznych oraz personach skrzywdzonych przez PRL swiat sie nie konczy. No przeciez.
Sa w zyciu duzo fajniejsze sprawy.
Np. juz dzisiaj warto pomyslec, co zdarzy sie za miesiac, w czerwcu. Ogolnie to wiadomo: przyleci Obama, aby pogratulowac genialnemu Liderowi ludu smolenskiego, Bismackowi z Zoliborza (by Capa). Zaiste, tylko geniusz nie potrafi w calym swoim zyciu ani razu wygrac samodzielnie wyborow. Chociaz raz jeden. A w zyciu. No, to juz jest mistrzostwo swiata. Ciemny lud p. Jacka wszystko kupi. Lud i tak ma to w nosie. Kocha i juz. Trudno jest nadazyc za elektoratem brudnej koalicji Wersalu juz tu nie bedzie.
Doprawdy.
Coz, skoro tak sie sprawy maja, a maja., trzeba juz z tym zyc.
Otoz za miesiac z okladem odbeda sie kochani niemi czytacze rowniez mistrzowstwa swiata. Znaczy sie turniej FIFA w Brazylii - inaczej mowiac - swieto pilki noznej.
Na sama mysl, ze juz niedlugo (za kilka tygodni), od polowy czerwca do polowy lipca 2014 zrobi sie goraco, az dostaje dreszczy. No a za 2 lata z hakiem we Francji beda Mistrzostwa Europy, znaczy turniej UEFA, czyli EURO.
Jesli cos pomylilem, poprawie, prosze sie nie gniewac, teraz nie mam do tego glowy.
I teraz tak: widzialem wlasnie na tablecie ladna tabele w mediach sportowych.
Dotyczyla eliminacji do turnieju EURO 2016. My jestesmy w czwartej grupie liczac na palcach od poczatku: A B C D.
Z tego tez powodu przez srodki masowego przekazu przetoczyly sie rozne opinie i oceny oraz zarty pomieszane z szydera. Los nas zetknal w eliminacjach (po losowaniu) mowiac na skroty: z Gruzja, Irlandia, Szkocja, Niemcami oraz Gilbraltarem.
Slowem, skonczyly sie juz zarty po wylosowania przez nas reprezentacji Girbalataru.
Ze to niby, mowia fani, grupa smierci.
Piles? - pytam znajomego.
- Nie.
No to powiedz Gibraltar.
- A, pilem.
No wlasnie, kto wymysla takie trudne slowa, tego nie jestem w stanie zrozumiec. Dlaczego ludzie sie tak mecza?
No po co?
Pora wiec i czas, zeby poruszyc sprawe druzyny Giblartaru, ale tak na powaznie, nie do smiechu. Gibraltar i grupa D jest tez grupa smierci dla komentatorow sportowych.
Poniewaz nazwe druzyny Gilbartar bardzo trudno wymowic.
Tak czy nie? No jak nie, skoro tak.
I wyobrazcie sobie teraz czytacze te meke panska sprawozdawcow:
- Prosze panstwa, dzis gramy z reprezentacja Girbartalu, sorry Gilbartaru...
Jednym slowem, masakra.
Zanim sprawozdawca powie poprawnie Gibraltar, bedzie po meczu.
No to trzeba wymyslec cos takiego naprawde latwego, cos zamiennego.
Na przyklad: kiedy my gramy z Anglia, to mowimy, ze gramy z wyspiarzami.
Tak sie mowi na meczu w sportowym jezyku.
Skoro Gibraltar to polwysep, to mozna od biedy mowic - gramy z polwyspiarzami.
Czy nie? Troche zgrzyta.
To juz nie wiem, jak sobie radzic z trudnymi wyrazami.
PM™
poszlo w Rodzynki z zakalca
oraz w kategorii Rozmaitosci



Komentarze
Pokaż komentarze (9)