Widziane z pozycji siedzącej
Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi, a potem każdy musi sobie jakoś radzić.
47 obserwujących
772 notki
520k odsłon
  802   4

Niewidzialna ręka libertarian.

Grzegorz GPS Świderski, którego osobiście bardzo lubię i uważam za równego faceta, z którym fajnie się gada, szczególnie przy ognisku i kiełbaskach z rożna, znów popełnił wpis o libertarializmie. Jest to ideologia w dość obraźliwy sposób odnosząca się do faktów, do wszystkiego, co obserwujemy wokół nas. 

Zachęcam do przeczytania artykułu Grzegorza GPS Świderskiego przed przeczytaniem tego, co poniżej.

image

Dyskusja na temat lepszych i gorszych ideologii jest podobna do dyskusji na temat lepszych i gorszych odmian napojów chłodzących. Jeden uważa, że najlepsza jest coca cola, inny że fanta, a jeszcze trzeci uważa, że tylko woda. Niegazowana.

Pisanie o tym, co libertarianizm tworzy jest lekko bez sensu, bo on niczego nie tworzy, gdyż nigdy nie zaistniał. Tak więc mowa o najlepszej etyce czy systemie ekonomicznym jest niewiele warta i nie wnosi nic. Idee libertariańskie są równie abstrakcyjne co idee komunistyczne w drugiej połowie XIX wieku. Dopóki ich nie wcielono w życie, dopóty nic nie było wiadomo na temat tego, co powodują. Można (i to robiono) opowiadać dowolne rzeczy na temat tego, jakie będzie społeczeństwo w systemie komunistycznym. Jedni uważali, że to będzie katastrofa, a inni, że raj. I też mówili o etyce i ekonomii, współpracy, idei pokoju i tym podobne banialuki, co do których nie mieli zielonego pojęcia aż do ich wypróbowania na żywym organizmie pewnej liczby społeczeństw.

Stwierdzenie, że libertarianizm "nie wymaga rozwiązań utopijnych" jest oczywiście żartem - w żadnym przypadku nie ma możliwości utworzenia takiego rozwiązania, bo jest ono sprzeczne z naturą. Tak po prostu. Opowieści o prostym rozwiązywaniu konfliktów przez libertarianizm jest jednym z zabawniejszych pomysłów Autora świadczących o całkowitym ignorowaniu przez Niego historii tysięcy lat ludzkiej cywilizacji. 

Libertarianizm jest przede wszystkim sprzeczny z naturą ludzką, gdyż zakłada, że po pierwsze człowiek działa świadomie oraz przede wszystkim w swoim interesie. Codziennie miliny przykładów udowadniają nam, że jest dokładnie wręcz odwrotnie, że dziś praktycznie nikt nie jest w stanie prawidłowo określić czym jest jego interes. Ludzie realizują działania narzucone im przez media, a te realizują interesy korporacji i częściowo polityków. 

Libertarianizm jest sprzeczny z naturą ludzką, gdyż zakłada również, że ludzie wolą wolność od niewoli, odpowiedzialność od braku odpowiedzialności, a fakty dnia codziennego pokazują nam, że ludzie potrzebują tak naprawdę jedynie świętego spokoju.

Śródtytuł "Dlaczego libertarianizm musi wygrać?" jest dla mnie wprost przypomnieniem czasów, gdy na studiach miałem wykłady z "filozofii marksistowskiej" podczas których wyjaśniano mi dlaczego mamy do czynienia z "socjalizmem naukowym". Jak to nam przedstawiano, to wszystko się zgadzało! Absolutnie naukowo. Autor opowiada nam o "zebraniu grupy ludzi" w celu "likwidacji państwowego zamordyzmu", kompletnie ignorując zwyczajne fakty, wśród których przede wszystkim ten, że dziś już nie ma "państwowego zamordyzmu", tylko zamordyzm korporacji, które nie działają jak państwa i nimi nie są. A umiejętne zorganizowanie ludzi musiałoby objąć ogromne ich masy, co zwyczajnie, jak widać to za oknem, zwyczajnie nie działa! 

Przezabawne jest stwierdzenie, że "zorganizowane zamordyzmy same upadną" gdyż nie ma żadnych przesłanek, które mogłyby na to wskazywać. Oczywiście możliwe, że upadną jakieś państwa, albo całe cywilizacje! Możliwe, że nawet już niedługo. Jednak nie ma żadnych podstaw do tego, by sobie wyobrażać, że pozwoli to na rozkwit "myśli libertariańskiej". A to dlatego, że myśl libertariańska jest dogłębnie sprzeczna z ludzką naturą.

Historia.

Krytykę myśli przekazywanych w wypowiedziach dzisiejszych liberałów (czy może raczej libertarian, skoro pojęcie "liberał" zostało ukradzione przez lewicę) można rozpocząć od wielu stron. Ja odniosę się najpierw do historii.

Otóż libertarianie SUGERUJĄ (bo raczej nie mówią tego wprost, albo przynajmniej się z tym nie spotkałem), że "kiedyś" społeczeństwa kierowały się zasadami libertariańskimi, a dopiero pojawienie się idei socjalistycznych zepsuło błogostan w jakim wcześniej żyli ludzie. Jest to zwyczajnie nieprawda.

Nigdy tak naprawdę społeczeństwa nie funkcjonowały według zasad libertariańskich. Podawane często jako przykład Stany Zjednoczone w XIX wieku również nie kierowały się tymi zasadami, bo tam głównie panowało bądź to zwyczajne bezprawie - jeśli wziąć pod uwagę tereny podbijane i zasiedlane na zachód od Missisipi, albo właściwie w sposób stały sytuacja stanu wojennego (początkowo z Anglią, potem z Meksykiem, po czym jeszcze Wojna Secesyjna) jeśli chodzi o resztę kraju. Wyobrażam sobie, że libertarianom nie chodzi o to, że sytuacja bezprawia czy nieustannego stanu wojennego ma służyć jako przykład doskonałego ustroju.

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo