Tusk i Komorowski zmieniaja taktyke kapamapnii bo dostrzegli ze nie wygraja. Walka zmienia sie na wszystkie chwyty dozwolone, bo graja o wielka stawke. Licza, ze chociaz da sie sprowokowac Kaczynskiego do jakies negatywnej reakcji.
Ludzie bezwgledni nie maja skrupulow w opluwaniu uczciwego czlowiek. Najpierw sie go osaczy i obrzuci blotem a potem kaze sie tlumaczyc z niezawinionych wystepkow. To metody znane ze stalinizmu. Tacy ludzie, oswajani brakiem konsekwecji swoich czynow, nie cofna sie przed niczym, nawet przed przeprowadzeniem zamachu na glowe panstwa. Tacy ludzie wspieraja Komorowskiego. Licza ze uda sie jeszcze bardziej osmieszyc Kaczynskiego w mediach, ale po Somlensku taktyka ta nie przynosi rezultatu, bo ludzie sie obudzili.
Ten akt desperacji dobija sie negatywnie na wizerunku partii milosci Tuska, i na jego samym wizerunku -polityka profesjonalnego.
Czekam na 4 lipca, i wierze ze wygra Kaczynski, a za pare lat bedziemy swietowac razem z USA 4 lipca jako dzien Niepodleglosci. (w przypadku Polski odzyskania jej) oraz w na przyszloroczne wybory w ktorych PIS pogoni PO tak ze z niej pozostanie co najwyzej wielkosc partii przystawkowej. Kazda inna opcja ale nie PO.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)