Niestety, dyskusja trwa i prawdopodobnie w prawicowych mediach potrwa jeszcze długo. Najczęściej pojawia się argument, że "Owsiak przepuszcza te pieniądze". Służę więc pomocą i publikuję zeszloroczne zestawienie na co WOŚP wydało zebrane pieniądze w 2013 roku.

źródło: http://www.wosp.org.pl/fundacja/rozliczenia_finansowe
Na podanej stronie są także inne rozliczenia, które powinny sprawę ostatecznie wyjaśnić.
We wczorajszym wpisie Łukasz Warzecha postanowił wylać z siebie utrzymywany przez rok całkiem spory pokład jadu. Co najbardziej boli pana Łukasza? Ano to, że WOŚP jest wspierany przez układ liberalno-lewicowy (czyli establishment III RP), bo w sprawach politycznych zajmuje takie samo stanowisko jak dzisiejsza władza.
Zdaniem Warzechy organizowany przez Owsiaka Przystanek Woodstock ma charakter "antykościelny" cóż, panie Łukaszu znów pan się mija z prawdą bo oto nie tak dawno biskup Pieronek gościł w Kostrzyniu nad Odrą: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/657650,Bp-Pieronek-na-Woodstocku-o-in-vitro-i-zwiazkach-partnerskich
Jeszcze wcześniej świętej pamięci arcybiskup Życiński był gościem na Przystanku Woodstock:
Mogę przyjąć, że to według Warzechy są działania "antykościelne", ale na przykład do dziś nie wyjaśniona zbiórka o. Rydzyka z 1997 przeprowadzona rzekomo na odbudowę stoczni w Gdańsku to działanie jak najbardziej pro kościelne i redaktor Warzecha chętnie takie działanie popiera.
Zacząłem swój wpis od spraw finansowych, bo to właśnie jest drugi element WOŚP, który niepokoi Warzechę, który jakoś zapomniał, że WOŚP grał także w czasach rządów PiS i była wtedy wspaniała okazja żeby lepiej się przyjrzeć finansom fundacji, może dziś byłoby mniej niedomówień z prawej strony polskiej publicystyki.
Najbardziej rozbawił mnie jednak inny argument przedstawiony przez redaktora Faktu. Wytyka on bowiem Annie Komorowskiej rzekome zagranie piarowskie, bo Pierwsza Dama postanowiła wrzucić pieniądze do puszki WOŚP w otoczeniu kamer telewizyjnych,co jest popularnie nazwane ustawką. Pan Warzecha znów ma problemy z pamięcią, albo celowo nie chce pamiętać jak jego "kumpel po fachu" Cezary Gmyz organizował ustawkę z agentem Tomkiem i jego życiową partnerką:
http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/43609,Jak-Cezary-Gmyz-agentowi-Tomkowi-pomogl
Psy szczekają, a karawana jedzie dalej i oby tak do końca świata i jeden dzień dłużej.
Sie Ma!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)