Słowem roku 2013 zostało uznane słowo "gender". Tak naprawdę pewnie mało kto wiedział co to słowo oznacza, co się za tym słowem kryje, dopóki tematu nie podjęli polscy politycy, którzy jak zwykle potrafią nawet z najmniej istotnej sprawy zrobić rzecz nieprawdopodobnie wielką i istotną dla życia Polaków.
Zajrzymy więc do słownika:
gender [wym. dżender] «zespół zachowań, norm i wartości przypisanych przez kulturę do każdej z płci»
http://sjp.pwn.pl/slownik/2559039/gender
Słownik PWN, chyba nikt nie ma wątpliwości co do rzeteleności Polskiego Wydawnictwa Naukowego wyjaśnia co tak naprawdę oznacza najgorętsze słowo ostatnich miesięcy w Polsce. Nie ma tu nigdzie wzmianki o homoseksualistach, o pederastach, o wojnie z religią chrześcijańską. Gender wbrew temu co się mówią prawicowi politycy współgraj z prawicowymi publicystami, nie jest żadną ideologią ponieważ ideologia to:
ideologia [fr. idéologie < gr. idéa ‘kształt’, ‘postać’, ‘przedstawienie’, ‘pojęcie’; lógos ‘słowo’, ‘nauka’], pojęcie występujące w filozofii i naukach społecznych oraz politycznych, które określa zbiory poglądów służących do całościowego interpretowania i przekształcania świata.
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3913853/ideologia.html
Doskonale rozumiem polityków z partii, której poparcie oscyluje wokół 0% poparcia, że zbliża się kampania wyborcza do Europarlamentu i jakoś trzeba zwrócić na siebie uwagę, bo można na tym całkiem nieźle wypaść w trakcie wieczoru wyborczego, ale tak się polityki nie robi, nie wolno ludziom robić wody z mózgu, nie wolno ludzi straszyć czymś, co tak naprawdę jest obok nas. Czy pojęcie "matka Polka" nie ma w sobie wartości gender?
Nie rozumiem dlaczego, kościół katolicki aż tak mocno zaangażował się w walkę przeciwko "gender", czyżby wracały stare czasy, kiedy to kościół musiał mieć jakiegoś wroga, przed którym należało wiernych straszyć? Czyżby wracały czasy kiedy palono czarownice na stosie, czasy kiedy istotną rolę odgrywała Wielka Inkwizycja, czy może czasy nie tak odległe gdy straszono Polaków Unią Europejską?
Zamiast merytorycznej dyskusji naukowców mamy jak zawsze wielką awanturę, która nic pożytecznego nie przyniesie, oczywiście poza możliwym skokiem poparcia dla jednej z partii politycznych, tej która w polskim Sejmie znalazła miejsce dla zespołu parlamentarnego "Stop gender".
Kilka przykładów jak łatwo wzbudzić strach w społeczeństwie, które jest nieświadome o co tak naprawdę chodzi.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15353041,Kempa_napisala_do_


Komentarze
Pokaż komentarze