10 obserwujących
31 notek
46k odsłon
  133   0

Mój Prymas Wyszyński

PB
PB

(iii) Rozważając skuteczność oddziaływania materializmu, dochodzi się do wniosku ze w dziedzinie światopoglądowej ta skuteczność jest minimalna, choćby dlatego, ze cały wysiłek propagandy idzie po linii praktycznych zadań politycznych, a nie uzasadnień światopoglądowych. Opór przeciw doktrynie jest wywoływany przez ducha sprzeciwu właściwego psychice polskiej, podrażnionego gwałtami zadawanymi myśli i woli ludzkiej przez ograniczonych propagandystów. Jeżeli jest to szkodliwe, to jako zjawisko wtórne, gdyż trafia na grunt niedouczony po katolicku, a więc skłonny raczej do przyjmowania wątpliwości niż materialnych zasad. Niepowodzenie na odcinku światopoglądowym jest naprawiane przez rozluźnienie obyczajowe, szeroko propagowane wśród młodzieży. Nawet kola partyjne są przestraszone tym szybkim przyjęciem się wśród młodzieży ducha wolności od zasad etycznych. ...Dziś się pokazuje, ze zapowiedz min. Skrzeszewskiego o „wyższości etyki socjalistycznej nad chrześcijańska” nie ma poparcia w rzeczywistości.” Natomiast to co działa na młodzież to osiągnięcia ustroju w dziedzinie tech-bud. Są to osiągnięcia na ogól dodatnie. Wobec takich spostrzeżeń taktykę należy ułożyć tak: 1. nie zajmować się wiele zwalczaniem doktryny materialistycznej, gdyż jest ona obca psychice polskiej, ciasna, antyhumanistyczna sama w sobie; 2. zaostrzyć czujność na odcinku obrony moralności chrześcijańskiej i narodowej; 3. uznać osiągnięcia tech-gospodarcze jako dobro rzeczywiste dla rozwoju gospodarki narodowej, nie zwalczać go a w miarę sposobności popierać. ...w postawie osobistej nauczyciele religii i katecheci muszą okazać ducha apostolskiego, zapał i żywą wiarę...

(iv) Zaczyna się ucierać w piśmiennictwie katolickim współczesnym jakaś skłonność do zrzucania wszystkich niepowodzeń na barki „nieudolności hierarchii kościelnej”. Ten slogan z prasy komunistycznej wszedł do aparatury myślowej pisarzy, nawet w sutannach (ks. Żywczyński, ks. Bardecki z Tygodnika Powszechnego). A przecież fragmenty taktycznych błędów nie wyczerpują całości oddziaływania tej hierarchii...

(v) Uważałem, że porozumienie (z rządem) jest koniecznością dla obydwu stron. I dziś trzeba sobie zdawać sprawę z tego, ze stosunek współistnienia musi być utrzymany. Kościół polski ma swoich wrogów – nie tylko w komunizmie, ale i w masonerii i pogańskim kapitalizmie. Dowodem – taktyka prasy zagranicznej. Ilekroć stosunki między Kościołem a rządem w Polsce się zaogniły – zagraniczna prasa masońska nie szczędziła nam pochwał. Gdy zawarto porozumienie, nie szczędzono nam przygan, ba, nawet starano się oddziaływać w tym duchu na kola kościelne w Rzymie, by podać w wątpliwość prawowierność Episkopatu Polski. Masoneria – ta złota międzynarodówka – chce niszczyć „czarną międzynarodówkę” - z pomocą komunizmu – czerwonej międzynarodówki. Masoneria zamierza się rozprawić i z komunizmem i z Kościołem. Woli więc, że przed tą rozprawą z komunizmem Kościół będzie zniszczony przez komunistów. Trzeba i tę siłę brać pod uwagę, gdy się myśli o sytuacji w Polsce. Masoneria polska przyczaiła się, ale cicho podjudza komunistów przeciwko Kościołowi, a duchowieństwo przeciwko rządowi. To masoneria najwięcej mówi o palmie męczeństwa dla Kościoła polskiego....Zachowując umiar jako wyraz miłości oraz spokój – jako wyraz wiary – Tygodnik Powszechny musi wyciągnąć wszystkie wnioski ze swej „katolickości”...

(vi) W Wolbromiu dostaliśmy się w wielka procesje odpustową ku czci św. Rocha wracającą z kaplicy. Wspaniały pochód, w skupieniu, w powadze i tym cudownym pięknie ludu polskiego, tak wspaniale uwydatnionym w procesji religijnej.

(vii) Stanąłem nieco na krańcowym stanowisku, ze Polska nie miała dotąd katolickiej inteligencji. Zawsze bowiem sfery wykształcone ulegały relatywizmowi umysłowemu i moralnemu. Widać to szczególnie w chwilach przełomowych, kiedy inteligencja znika z pola walki o ideał katolicki. Za wiele u nas Nikodemów, a za mało gotowych, by z Chrystusem dźwigać ciężar dnia i spiekotę....inteligencja polska odczuwa sentyment katolicki, ale nie ma życia katolickiego, nie zna myślenia katolickiego. Zadaniem młodzieży – STAĆ SIĘ inteligencją katolicką. Do tego trzeba rzetelnych i wszechstronnych studiów. Do tego trzeba: 1. mieć szacunek dla siebie i dla swego umysłu; 2. mieć szacunek dla Chrystusa, którego dziś gościcie w sercu; 3. mieć szacunek dla Kościoła...w młodym człowieku budzą się wątpliwości – czy to milczenie katolików zgodne jest z sumieniem. Odpowiadam: milczenie dostarcza argumentu, ze ludność polska, chociaż jest katolicka, to jednak popiera politykę kościelną rządu, a Episkopat pozostaje osamotniony. W rzeczywistości tak jest. Katolicy zajęli zbyt wygodną pozycję...Któż nie widzi jak przez to wygodnictwo społeczeństwa pozycja Kościoła staje się coraz trudniejsza...

(viii) …jest to nowość dla duchowieństwa stolicy, która myśli o sobie nagminnie, że wszystkie rozumy zebrały się w Warszawie. Trzeba tym księżom umiejętnie pokazywać, że pod względem pracy duszpasterskiej i kurialnej to jest najgorsza prowincja. Przy lada sposobności wożę warszawiaków po świecie, aby zobaczyli, jak ludzie pracują gdzie indziej i pozbyli się swej próżności. Tym ona groźniejsza, ze pozbawia woli zrozumienia innych ludzi. Często mi mówiono o kapłanach stolicy, ze na rożnych zjazdach zaczynali swoje przemówienia od słów u nas to już dawno było. Nie dodają tylko jednego: czy było wykonane czy też zamierzone. Ale dziś powoli tworzy się grupa kapłanów, którzy zaczynają rozumieć, jak wiele kosztuje nas próżność warszawska.

(ix) Na Msze św. przychodzą siostry franciszkanki z Lasek. Omawiamy stan zakładu niewidomych (w Laskach). Władze przygotowują się do likwidacji zakładu; chcą zabrać szkołę zawodową i zlikwidować przedszkole. Przygotowania idą podstępnym truchtem, iście żydowską metodą: „uspokajać, po co tyle krzyku”...

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo