Szczególnie dla WSI zapewne.

Czytaj także:
"Nad Polską zalega niż i dlatego jest bardzo zróżnicowana pogoda - mówi Maria Waliniowska, dyżurny synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej."

Po nawałnicach i burzach okrutnych odetchnąłem trochę i wyszedłem se na spacer. Nie wiem jak u Was, ale tu to kawałki lodu wielkości pół pięści przedwczoraj z nieba się waliły, chociaż nie zamawiałem. Na szczęście pogoda się poprawiła i optymizm optymistów może wzróść, bo jak wyjaśniła Małgosia z powody zimy słupki opadły. Nie chciałem się jednak zbytnio oddalać od domu. Słyszę bowiem w TVP INFO, że fatalne warunki na drogach, czy c€ś.
I czytam, że „Zamknąć Kamińskiego” niejaka Kataryna postulowała już w sobotę przed rocznicą grudniową, a ten nadal chyba na wolności i jakiś nawet listum do GenProka wystosował był, co to go po oczach Pan premier musiał rozpoznawać, jako kłamstwo. Jakby nie można było od razu za te oczy skazać, bo przecież Pan premier zna te oczy, Kaczyńskiegio i Kamińskiego - jak sam osobiście przyznał / wyznał / ujawnił i oznajmił dziennikarzom / dziennikarkom, nie drążącym tematu i nie wnikającym w szczegóły, czyli musiała to być prawda, bo inaczej jakby nie miał takiej mocy poznawania kłamstwa po oczach to by się chyba dopytywali, co nie, i byłby spokój. Być może. A tak, to mówię Wam, że normalnie ten Grad z nieba leciał i kawałki lodu, chociaż nie zamawiałem, normalnie Gradobicie w biały dzień, a właściwie to pod wieczór, ale i tak pamiętam. I dotąd się boję tego całego zamieszania pogodowego i Gradobicia –zapewne za przyczyną tego złego PiS jak piekła.
I się zapytowywuję na tę okoliczność, czy nie można "zablokować powrót Jarosława Kaczyńskiego do władzy", by żyło się lepiej?
Bo może tego piekła to aż nie tak ile tych burz faszystowskich się lękam. Bo jakby mnie taka w polu spotkała to strach się bać.

I, że
„PiS – wciąż groźny!”
przeczytałem właśnie na http://palikot.blog.onet.pl/2010/01/19/pis-wciaz-grozny/, ale nie zacytuję, bo to strach się bać. Ale za to chyba mogę z Rzepy, skoro Orzeł może:
„PiS jest groźny, PiS jest zły,
PiS ma bardzo ostre kły,
a gdy w Sejmie spotkasz Kaczora,
zaraz trafisz do wora”.
http://www.rp.pl/artykul/933292.html?print=tak&p=0
A z piszącego po niemiecku laureata nagrody Nobla, nie wiem, czy wypada, ale zaryzykujem, bo Le chu jem też dostał, więc chyba koszerna?
„I jak przerażone
sobą przeszywa powietrze, pęknięciem
na filiżance. Tak ślad nietoperza
przecina rysą porcelanę zmierzchu.”
Ósma elegia – Rainer Maria Rilkewww.poezje.hdwao.pl/wiersz_181-osma_elegia_rainer_maria_rilke.html,
I moje poezje:
Może chociaż łapkę poda
Nie chce podać?
A to szkoda J
Trawestacja taki, ani z Bolka Śmiałego, tego od świętego Stanisława ze Szczepanowa, ani z Lecha Wałęsy [ją c ego] „zdrowie wasze w gardło nasze!”
- Zdrowie wasze w gardła nasze![1]
- wypowiedziany: w czasie transmisji telewizyjnej ze sztabu wyborczego, po uzyskaniu informacji, że według prognoz Lech Wałęsa wygrał wybory prezydenckie w 1990 roku.
Trawestacja popularnego polskiego toastu: "Zdrowie twoje w gardło moje!"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wa%C5%82%C4%99sizm
, ale z tego co mnie boli, Brzechwy, Jana
~ Niedźwiedź ~
Proszę Państwa, oto PiS miś.
Miś jest bardzo grzeczny dziś,
Chętnie Państwu łapę poda.
Nie chce podać? A to szkoda.
http://www.interklasa.pl/portal/dokumenty/kolorowe_strony/d50.htm
http://about.me/piotrs Tu i tam pisuje, jak takom Ochotem czuje, albo cuś mnie obliguje. | "Vi sono momenti, nella Vita, in cui tacere diventa una colpa e parlare diventa un obbligo" - Oriana Fallaci. ________________ np.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka