0 obserwujących
67 notek
18k odsłon
415 odsłon

Nocna zmiana w Piotrkowie

Nocna Zmiana / B.C.
Nocna Zmiana / B.C.
Wykop Skomentuj3

Jedenastego września w Oratorium Św. Antoniego miało miejsce spotkanie z Mariuszem Maraskiem, posłem pierwszej kadencji, współpracownikiem Antoniego Macierewicza podczas tworzenia słynnej listy, członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI, a obecnie kandydatem na posła z listy PiS (pozycja 17).

 

 

Pan Marasek mówił o swojej pracy we wspomnianych komisjach oraz przybliżył ogólną sytuację w Sejmie podczas obalania rządu Olszewskiego. Mówił o sposobie weryfikacji dokumentów. Potwierdzenia podjęcia współpracy z SB znajdowały się w kilku różnych miejscach, np. w teczce personalnej, teczce pracy oraz Funduszu Operacyjnym. Gdy korzystało się z jakichś materiałów, należało odznaczyć każdą z tych czynności. Z tego obowiązku zwolniona była natomiast „komisja” Michnik, Ajnenkiel, Holzer, dlatego do tej pory nie wiemy, czym się tak naprawdę zajmowała podczas swojej „kwerendy”. Pan Mariusz Marasek przybliżył też zgromadzonym kulisy działań zmierzających do obalenia rządu Olszewskiego – m.in. szczegółowo opisał zachowanie przedstawicieli KPN-u, czy też PSL-u. Opowiedział o kłótniach w ZChNie. Pan Marasek musiał wystąpić z tego klubu, ze względu na swoje poparcie dla ministra Macierewicza. Mówił o działaniach ministra Wachowskiego, który rozpoczął wprowadzanie swoich ludzi do służb, by przygotować tam przewrót.

 

 

 Nie zabrakło tzw. „smaczków”. Dla przykładu pan Marasek opowiadał, jak to jeden z posłów z jednej z partii „prawicowych” wpadł do restauracji sejmowej od progu krzycząc do swojego kolegi, „że był u Wałęsy i sprawdził” a kolega nie jest na liście agentów. Dochodziło też do rozmów wewnątrz klubów, kiedy to niektórzy przyznawali się bycia tajnym współpracownikiem, chociaż nie było ich na liście.

 

 

Podczas decydującej debaty 4 czerwca 1992 r., pan Mariusz Marasek zapisał się by zabrać głos. Podczas przerwy podszedł do niego jeden z posłów, który nader często bywał u Lecha Wałęsy. Zaproponował panu Maraskowi utrzymanie stanowiska w MSW, jeżeli zaniecha wystąpienia w Sejmie.

 

 

Już po obaleniu rządu Olszewskiego, w komisji sejmowej zajmującej się sprawami wewnętrznymi próbowano przeforsować tezę o próbie zamachu stanu, którą miała jakoby przeprowadzić grupa związana z Olszewskim, Naimskim i Macierewiczem. Pan Mariusz Marasek zaprosił na to posiedzenie mjr Damiana Jakubowskiego (późniejszy dowódca BOR-u). Wytłumaczył on zgromadzonym, jakiego fałszerstwa dokonano na słynnym „tajnym szyfrogramie o podniesieniu stanu gotowości bojowej”. Mjr Jakubowski przedstawił warunki, jakie muszą wystąpić by uznano, że został wprowadzony kolejny poziom stanu gotowości bojowej. Wtedy Milczanowski poprosił o przerwę, uzasadniając to tym, że „czuje się niekompetentny w tej kwestii”. Pan Marasek poprosił o zapisanie wypowiedzi ministra spraw wewnętrznych. Następnie zwrócił się do Andrzeja Milczanowskiego mówiąc, że powinien podać się do dymisji, skoro czuje się niekompetentny w sprawach, które dotyczą jego resortu.

 

Po prelekcji miała miejsce projekcja filmu Jacka Kurskiego „Nocna zmiana”.

 

 

http://piotrkovskie.pl/index.php/glowna/miasto/243-nocna-zmiana-w-piotrkowie

 

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale