2 obserwujących
9 notek
16k odsłon
1174 odsłony

Kontrowersje negocjacji pokojowych Putina i Zełenskiego ala Steinmeier

Wykop Skomentuj46

Olbrzymi "skandal amerykański" został na Ukrainie przykryty jeszcze większą sensacją - 1 października prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił, że Ukraina pisemnie wyraziła zgodę na wdrożenie tzw. "formuły Steinmeiera" - po czym zawrzało w środowisku eksperckim, w ukraińskim parlamencie, a także na kijowskich ulicach.

Czym jest formuła Steinmeiera?

To zagadkowe sformułowanie wiąże się z próbami realizacji porozumień mińskich z 2015 r. i wyjaśnia, w jaki sposób doprowadzić do spełnienia jednego z jej punktów tj. przeprowadzenia lokalnych wyborów w okupowanej części Donbasu, by stworzyć władze miejscowe posiadające prawną legimityzację na Ukrainie.

Porozumienia mińskie zakładały, że:

"4. Pierwszego dnia po wycofaniu wojsk należy rozpocząć dialog o możliwościach przeprowadzenia lokalnych wyborów zgodnie z ukraińskim prawem i Ustawą Ukrainy O tymczasowych zasadach lokalnego samorządu w wybranych rejonach obwodu donieckiego i ługańskiego oraz o przyszłym porządku prawnych tych rejonów na podstawie wspomnianej ustawy"

Tzw. "formuła Steinmeiera" tłumaczyła, że specjalny status w prawie ukraińskim dla okupowanych rejonów (zbliżony do autonomii) zostanie wprowadzony na zasadach tymczasowych w momencie zakończenia lokalnych wyborów na tych terytoriach. Natomiast status ten zostanie utwierdzony na stałe w momencie ogłoszenia przez OBWE, że wybory odbyły się na demokratycznych zasadach. Mają one być przeprowadzone zgodnie z obowiązującym ukraińskim prawem.

Czemu Zełenski wyraził na nią zgodę?

Przede wszystkim, Rosjanie uzależniali od tego możliwość organizacji spotkania w formacie normandzkim - czyli rozmowy Zełenskiego z Putinem, Macronem i Merkel. Teraz blokada zniknęła i głowy państw spotkają się najprawdopodobniej w październiku w Paryżu. Prezydentowi Ukrainy wyraźnie zależało - ze względów statutowych, ale też dlatego, że jego ważną obietnicą wyborczą jest doprowadzenie do pokoju w Donbasie.

Na rozwiązaniu problemu wojny w Donbasie zależy też Francji i w dużym stopniu Niemcom. Zełenski tym krokiem chciał pokazać dobrą wolę swoim partnerom na Zachodzie. Otwartym jest pytanie, czy administracja ukraińska podjęła te kroki taktycznie i teraz w swoich ustępstwach się zatrzyma, czy też proces negocjacji będzie postępował nadal w tak szybkim tempie. 

Jakie wiążą się z nią kontrowersje?


 W formule tej nie wspomina się o wycofaniu wojsk kontrolowanych przez Rosję z Donbasu, choć w teorii ich obecność zaprzeczałaby wspomnianemu wyżej punktowi o zgodności wyborów z prawem Ukrainy. Zełenski zapowiada, że wybory się nie odbędą jeśli w Donbasie będą tam jakiekolwiek  (sic!) wojska, a ich wycofanie zostanie omówione podczas spotkania w formacie normandzkim. Tymczasem nie są omawiane żadne narzędzia, które mogłyby gwarantować wycofanie sił kontrolowanych przez Rosjan z Donbasu. Ktoś natomiast musi pilnować bezpieczeństwa na tych terenach. Z pewnością Rosjanie nie zgodzą się na wejście ukraińskich sił zbrojnych na okupowany Donbas przed wyborami. Ukraina zrezygnowała też ze starań o misję ONZ w Donbasie. Można więc przypuszczać, że wybory się odbędą z obecnością wojsk kontrolowanych przez Rosję, być może zamaskowanych pod lokalne milicje. Stawia to pod wątpliwość możliwość uczciwego przeprowadzenia całego procesu wyborczego i pełnię wglądu w sytuację obserwatorów OBWE.

Drugą kontrowersją, którą można zauważyć jest uelastycznienie retoryki Zełenskiego. W żadnym z dwóch ostatnich wystąpień (w Nowym Jorku na spotkaniu z Trumpem i na briefingu w Kijowie) prezydent Ukrainy nie wymienił Rosji jako agresora, ani jako kraju z którym Ukraina prowadzi wojnę w Donbasie. Robił to do tej pory, jak i jego poprzednicy. Możliwe więc, że nie chcąc drażnić Rosji, by doprowadzić do porozumienia, Ukraina będzie nadal ustępować i nie tylko retorycznie.

Po trzecie, decyzja o legalności wyborów została przekazana międzynarodowej strukturze i pozostawiona faktycznie poza kontrolą Ukrainy. Można przypuszczać, że OBWE będzie pod silną presją uznania wyborów za legalne, nawet jeśli naruszenia będą znaczące. Jest wątpliwe, że gdy Francja, Niemcy i Rosja będą oczekiwać dalszego rozwoju procesu pokojowego to OBWE wyda werdykt, który go na długo zablokuje.         

Wykop Skomentuj46
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka