35 obserwujących
386 notek
390k odsłon
  497   5

Władza, maseczki, szczepionki, leki

Trwa dyskusja na temat pandemii, maseczek, szczepionek i leków na Covid, w której mamy do czynienia z sytuacją niepokojącą, bo nie jesteśmy, jako obywatele, poważnie traktowani przez przedstawicieli rządu i członków Rady Medycznej przy Premierze (którzy często występują w mediach), a często jesteśmy przez nich po prostu okłamywani.

Według nich maseczki chronią przed transmisją wirusa mimo, że specjalistyczne badania temu przeczą, a leków na Covid nie ma, mimo że lekarze z powodzeniem stosują na tę chorobę leki znane od lat. W kwestii szczepionek słyszeliśmy, że gwarantują uniknięcie zachorowania, potem, że przebieg choroby będzie łagodny, następnie, że gwarantują, że chory nie umrze, a po kilku miesiącach okazuje się, że około 30% wśród zmarłych na Covid, to osoby zaszczepione, z kolei sieć zalana jest informacjami o groźnych NOP-ach, ze zgonami włącznie, a oficjalne komunikaty o tym milczą. Co zatem mamy myśleć o skutecznych maseczkach, nieistniejących lekach i cudownych szczepionkach?

Jeśli władza publiczna chce, by obywatele wierzyli w to, co jej przedstawiciele mówią na temat szalejącej pandemii, jeśli chce, by obywatele respektowali zalecenia, musi spełnić kilka, niezbyt wygórowanych kryteriów:

- nie okłamywać obywateli;

- wprowadzać nowe regulacje zgodnie z prawem (nie jest tym ogłaszanie obostrzeń poprzez konferencje prasowe czy rozporządzenia – akty prawne niższej rangi, niż obowiązujące wciąż ustawy);

- samemu stosować się do zalecanych regulacji (Premier Morawiecki, ministrowie, w tym Minister Zdrowia Niedzielski, posłowie, lekarze, w tym członkowie Rady Medycznej przy Premierze, często przebywają w pomieszczeniach, lub w otwartej przestrzeni bez zachowania dystansu, bez maseczek zakrywających usta i nos; minister Szumowski spędził wczasy w Hiszpanii w okresie, gdy innym Polakom tego zabraniano; minister Dworczyk „będąc na kwarantannie” uczestniczył w obradach Rady Ministrów).

Jeśli tych, i nie tylko tych, prostych i oczywistych kryteriów władza nie spełni, będzie po prostu ignorowana przez znaczną część społeczeństwa (tę samodzielnie myślącą część), a wtedy nastąpi eskalacja konfliktu, anarchia i - nie można tego wykluczyć – bunt części społeczeństwa prowadzący nawet do rozlewu krwi.

Czy tego chce rząd, traktując obywateli jak orwellowskich proli, mających bezmyślnie słuchać i wykonywać mądre, lub nie mądre, a w każdym razie niezrozumiałe dla większości, polecenia władzy?

P.S. Premier Morawiecki 5 listopada br. ogłosił, że rząd zakontraktował w firmie Pfizer lek na Covid (którego rejestracja przez EMA jeszcze nie nastąpiła). Jak to możliwe, jeśli skutecznych leków na Covid nie ma?

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości