Wygenerowane w AI
Wygenerowane w AI
Piotr Tański Piotr Tański
262
BLOG

Ukraino! oddaj nasze 32 mld USD!

Piotr Tański Piotr Tański Polityka Obserwuj notkę 12
Pomoc ma swoją cenę. Polska nie powinna bać się rozmawiać o zwrocie poniesionych kosztów. Od ponad czterech lat Polska należy do państw, które w największym stopniu zaangażowały się w pomoc Ukrainie. Otworzyliśmy granice dla milionów uchodźców, przekazaliśmy sprzęt wojskowy, zapewniliśmy wsparcie humanitarne, opiekę medyczną, edukację dla dzieci oraz różnego rodzaju świadczenia finansowane z budżetu państwa. Niezależnie od ocen politycznych trudno zaprzeczyć jednemu – był to ogromny wysiłek organizacyjny i finansowy polskiego społeczeństwa.

image

Dziś coraz częściej pojawia się pytanie, które jeszcze kilka lat temu uznawano za niewygodne: czy Polska powinna w przyszłości oczekiwać rekompensaty za część kosztów poniesionych w związku z wojną?

To nie jest pytanie o moralność. To pytanie o odpowiedzialność za finanse publiczne.

Każde państwo ma obowiązek prowadzić politykę zagraniczną w taki sposób, aby uwzględniała ona przede wszystkim interes własnych obywateli. Oznacza to, że obok solidarności powinien istnieć również rachunek ekonomiczny. Polskie pieniądze nie spadły z nieba. Pochodziły z podatków płaconych przez przedsiębiorców, pracowników, emerytów i wszystkich obywateli.

Jeżeli Polska przeznaczyła na pomoc Ukrainie wielomiliardowe środki, to naturalnym elementem przyszłych rozmów powinno być pytanie, czy i w jaki sposób część tych kosztów może zostać zrekompensowana. Nie musi to oznaczać jednorazowego przelewu. Możliwe są różne rozwiązania: wieloletnie rozliczenia, preferencje gospodarcze, udział Polski w odbudowie Ukrainy, pierwszeństwo dla polskich przedsiębiorstw przy realizacji inwestycji czy inne mechanizmy uzgodnione między państwami.

Tak właśnie postępują państwa kierujące się własnym interesem narodowym.

Nie ma nic kontrowersyjnego w stwierdzeniu, że polski podatnik ma prawo oczekiwać, iż miliardy wydane podczas wojny przyniosą Polsce również wymierne korzyści w przyszłości. W polityce międzynarodowej wdzięczność jest wartością, ale trwałe relacje buduje się przede wszystkim na konkretnych zobowiązaniach i wzajemnych interesach.

Równie ważna jest kwestia przyszłego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Polska ma prawo przedstawiać własne warunki i oczekiwania. Zgoda na rozszerzenie Unii nie jest obowiązkiem żadnego państwa członkowskiego. To decyzja polityczna, która powinna uwzględniać bezpieczeństwo, sytuację gospodarczą oraz interesy kraju wyrażającego zgodę.

Jeżeli Polska uzna, że jednym z warunków poparcia dla integracji Ukrainy z Unią Europejską powinno być uregulowanie określonych zobowiązań finansowych lub wypracowanie mechanizmu rekompensaty za poniesione koszty, ma prawo taki postulat przedstawić przy stole negocjacyjnym. Ostatecznie byłaby to kwestia negocjacji między państwami, a nie jednostronnego żądania.

Nie oznacza to braku solidarności z narodem ukraińskim. Oznacza jedynie, że solidarność nie powinna wykluczać odpowiedzialności za własne finanse publiczne. Państwo, które wydaje miliardy złotych z pieniędzy swoich obywateli, ma obowiązek zadbać o to, aby w przyszłości możliwie jak najlepiej zabezpieczyć ich interes.

W polityce nie ma nic niewłaściwego w zadawaniu pytania: „Co zyska na tym Polska?”. Wręcz przeciwnie – właśnie od tego są wybierane władze. Pomoc udzielona w czasie wojny była decyzją polityczną. Dziś równie polityczną decyzją powinno być wypracowanie takich warunków współpracy z Ukrainą, aby polscy podatnicy nie pozostali jedynymi, którzy ponieśli jej ekonomiczne konsekwencje.

Pomoc okazywana w chwili próby świadczy o sile i solidarności narodu. Jednak po zakończeniu wojny przyjdzie czas na rozmowę o rozliczeniach, odbudowie i wzajemnych zobowiązaniach. W interesie Polski jest, aby była to rozmowa oparta nie tylko na emocjach, ale również na chłodnym rachunku ekonomicznym i długofalowym interesie państwa.

Piotr Tański 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę

Piotr Tański – inwestor z ponad 20-letnim stażem, skoncentrowany głównie na rynkach Polski, Stanów Zjednoczonych oraz Ameryki Środkowej. Obecnie działa jako inwestor pasywny, skupiający się na długoterminowym budowaniu wartości. Od czasu do czasu dzieli się swoją wiedzą jako mentor i anioł biznesu. Ceni sobie prywatność oraz wolność, którą najchętniej wykorzystuje, spędzając czas na swoim ranczo w ukochanym zakątku świata. Zapraszam też do polubienia Strony na FB: facebook.com/przegladwspolczesny W innych sprawach można pisać na: piotr.tanski(at)o2.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka