O godzinie 10:39:35 została wyłączona linia przesyłu energii elektrycznej. Dalsza radiostacja prowadząca została unieruchomiona, a w jej miejsce zaczęła działać ustawiona ~800 m dalej od progu pasa startów/lądowań, fałszywa/mobilna radiolatarnia, której sygnał posłużył do zmylenia załogi Tu154M co do położenia w poziomie.
Podana wcześniej wartość ciśnienia była najprawdopodobniej właściwa dla wyznaczenia poziomu pasa startowego na dnie wąwozu, czyli ok. 50-60 metrów niżej niż prawdziwy pas. Dziwnym trafem nie nagrały się rozmowy kierownika lotów z meteorologiem. Odczyt wysokości nad fałszywą dalszą prowadzącą – 300 metrów był zatem o ~55 m, niższy niż powinien być wg prawdziwej ścieżki schodzenia. To zmyliło pilotów co do wysokości bezwzględnej.
Odłączona została też bliższa radiostacja, zastąpiona fałszywą/mobilną ustawioną 450 m dalej od progu pasa. To na nią teraz kierowany był samolot, przez radiokompas pokładowy.
Nieświadoma tych fałszerstw załoga, kontynuowała schodzenie z prędkością 4,1 m/s. Teren pod samolotem, jak wynika z odczytów radiowysokościomierza „podnosił się” z prędkością od 8 do 10 i więcej m/s. Przekonani, że są w prawidłowej odległości od pasa rozpoczynają procedurę odejścia na wysokości 100 metrów, którą przyjmują wg wysokościomierza barycznego, wyznaczającego jednakże „0” nie na poziomie lotniska, a na dnie doliny - blisko 60 metrów niżej. Komenda kapitana „odchodzimy” pada więc w momencie kiedy naprawdę znajdują się na wysokości ~45 metrów względem płaszczyzny pasa startowego. Samolot opada jeszcze przez 6-7 sekund bo taki jest czas akceleracji silników Tupolewa. Tracą w tym czasie kolejne 25-30 m i dopiero na faktycznej wysokości bezwzględnej 20-15 m stabilizują lot. Niestety właśnie wtedy uderzają w pierwsze przeszkody.
Gdyby kapitan nie został zmylony i „odszedł” na wysokości 100 metrów wzglądem lotniska nic by się nie stało.
Dokładnie 4 sekundy po katastrofie, po 86 sekundach przerwy w dostawie prądu, linia zostaje włączona.
Prawdziwa dalsza radiostacja zaczyna normalnie działać, a mobilna odjeżdża.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)