Tak to widzę
"Badałeś i pieściłeś słowa jak poeta\ A z pism twoich ocalało jedno zdanie"
4 obserwujących
65 notek
52k odsłony
  156   0

Książki z zakurzonego strychu: Wasilij Szukszyn „Rodzina Lubawinów”

Wprawdzie miałem napisać o innej książce z zakurzonego strychu, a raczej o książce z piwnicy, książce z dzieciństwa, ale o niej będzie następnym razem.

Będąc w bibliotece, lubię, niekiedy, wybrać książkę z regału, metodą „chybił-trafił”. Po prostu, kiedy otacza mnie tyle książek, a w głowie lista (wciąż rosnąca) książek do przeczytania, to ogarnia mnie żal, że nigdy nie poznam pozostałych. Stąd metoda, na jedną książkę z przypadku. Podobnie było tym razem. Przed pracą szybki wypad do biblioteki. Na takie upały najlepsza klasyka, czyli Follet i coś jeszcze.

Sięgnąłem ręką w kierunku regału i w ręku miałem niewielką książeczkę. Coś, co mnie wbiło w podłoże, to czerwona gwiazda w lewym dolnym rogu, z podpisem: „Kolekcja Literatury Radzieckiej”. – Oho, tego jeszcze nie widziałem – przemknęło mi przez głowę. Szukszyn „Rodzina Lubawinów”. Tyle wyczytałem z okładki. Pierwsza myśl, była taka, że  książkę Folleta zakończę w kilka dni, a z „Rodziną Lubawinów” będę się męczył. Okazało się zgoła na odwrót. Książkę Szukszyna „połknąłem” w trzy dni, a „Follet” leży do tej pory na półce.

 

 

Rozpisałem się. Do rzeczy.

Akcja, to czasy międzywojnia na dalekiej Syberii. Do małej wsi położonej w głuszy dociera dwóch aktywistów nowej władzy i….I tu zaczyna się powieść. Coś, co Szukszynowi wyszło, to pisanie o codziennym życiu wsi w sposób ciekawy i porywający. Jest to dla mnie o tyle interesujące, że nie jestem zwolennikiem tego typu literatury. „Chłopi” raczej nie należą do ulubionych pozycji.

Być może taka właśnie była ta syberyjska wieś. Mamy bogatych gospodarzy, którzy z pogardą patrzą na lokalną biedotę. Mamy biedotę, która choć uboższa, to równie dumna. Mamy konflikty pokoleń, towarzyskie podchody, małżeństwa z rozsądku i wiercące w sercu niespełnione uczucia. Smaczku dodają bandy grasujące w tajdze i gdzieniegdzie buszujący koniokrad. Tu pozwolę sobie na wtrącenie. Kiedy jako dziecko odwiedzałem dziadków na wsi, lubiłem opowieści dziadka właśnie o bandach. Gdy byłem nieco starszy zastanawiałem się skąd dziadek wziął temat band. Po lekturze „Rodziny…” ukułem teorię, że o bandach mógł dziadek usłyszeć od czerwonoarmistów stacjonujących w ich wsi. Później z wiekiem, akcje umiejscowił na naszym terenie. To tylko takie moje rozważania. Wracając do powieści. Cała akcja umieszczona została w wiejskim krajobrazie, w powolnym rytmie życia, wyznaczanym przez gospodarskie obowiązki. Wszystko, co najciekawsze, najbardziej dramatyczne, dzieję się „przy okazji” codziennego życia. Oczywiście sporo namieszają partyjni aktywiści. Pytanie tylko, czy widzieć w tym mieszaniu coś złego, czy dobrego.

I tu pozwolę sobie na kolejne wtrącenie. Po obejrzeniu „Apocalypto” Gibsona, zastanowiłem się nad jednym problemem. Wszyscy potępiają Konkwistę za rabowanie, chciwość, ludobójstwo i zniszczenie południowoamerykańskich cywilizacji. Nie będę z tym dyskutował. Jednak  film, zachwiał moim obrazem indiańskiej sielanki zakłóconej przez „złego – białego człowieka”. Jeśli ktoś oglądał, wie o czym piszę.

 

image

 

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku „Rodziny Lubawinów”. Przywykło się do stwierdzenia, że komunizm był złem, co za tym idzie władza i aktywiści też byli źli. W nieco lżejszym wydaniu (np. Bareja) mogli być cwani lub chamscy i śmieszni. Myślałem, że taki wydźwięk będzie miała książka – nowa władza przybywa do dziewiczej krainy i niszczy ją „nowym”. Kiedy jednak poznajemy z każdym rozdziałem poszczególne rodziny, poszczególnych bohaterów, to rodzi się pytanie, czy „nowe” w postaci komunistów, to faktycznie większe zło?

Tyle mojego wkładu. Zapraszam do lektury.

P.S. Napisałem o tej pozycji, bo sam nigdy nie słyszałem o „Kolekcji Literatury Radzieckiej”, nie słyszałem o Szukszynie. Nie chcę przesądzać, ale myślę, że niewielu słyszało, poza polonistami i rusycystami. Może warto poszperać w bibliotece? W końcu czas na wakacyjne lektury.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale