Z komunikatu Prokuratury Okręgowej w Świdnicy wynika, w piątek 10 kwietnia, w późnych godzinach wieczornych Borys B. w trakcie sprzeczki z trzema pijanymi agresorami wyciągnął broń, sutkiem czego była śmierć jednego z trzech mężczyzn. Sprzeczka ta początek miała wcześniej, gdy mężczyzna był na spacerze z psem. Mężczyzna wrócił do mieszkania, zostawił psa, wziął broń i ponownie wyszedł na zewnątrz. Prokuratura informuje, że Borys B. sam zadzwonił na policję. Prokurator przedstawił mu zarzut z art. 148 § 1 kk tj. zabójstwa. Obecnie wobec mężczyzny zastosowano areszt tymczasowy na okres dwóch miesięcy. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanego czynu, twierdząc, że działał w obronie koniecznej.
Do doniesień medialnych wrócimy później.
Teraz warto zwrócić uwagę na kilka istotnych faktów wynikających z komunikatu prokuratury.
Po pierwsze, zabójstwo jest stypizowane jako czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności powyżej trzech lat, czyli jako zbrodnia. Po drugie osoba skazana z art. 148 § 1 kk podlega karze nie krótszej niż 10 lat pozbawienia wolności. Po trzecie: praktyka orzecznicza w sprawach o czyn z art. 148 kk wskazuje, że tymczasowe aresztowanie, co do zasady, nie ogranicza się do krótkich okresów, lecz ulega przedłużeniu. Innymi słowy, wszystko wskazuje na to, że człowiek ten nieprędko wyjdzie na wolność.
Cofnijmy się w czasie.
Rok 1999, premiera filmu Krzysztofa Krauzego „Dług” sfabularyzowana historia Artura Brylińskiego i Sławomira Siory. Bryliński i Sikora zastraszani, gnębieni i torturowani przez swojego prześladowcę, doprowadzeni do ostateczności zabijają go. Zostają skazani, każdy na karę 25 lat pozbawienia wolności. Między innymi dzięki społecznej dyskusji, jaką wywołał film obaj zostali ułaskawieni i wyszli z zakładu karnego, jeden po 10 drugi po 13 latach. Autorytety występujące wtedy w mediach mówiły, że to tzw. lata dziewięćdziesiąte, młoda demokracja, państwo które nie wykształciło jeszcze mechanizmów broniących zwykłego obywatela.
Rok 2010, premiera filmu „Lincz” w reżyserii Krzysztofa Łukaszewicza. Film to historia tzw. „linczu we Włodowie”. Mieszkańcy wsi Włodowo po wieloletnim gnębieniu przez recydywistę, który ich okradał, bił, zastraszał dokonują samosądu, czyli pobicia se skutkiem śmiertelnym. Zostają ułaskawieni przez ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale ułaskawienie to miało miejsce po wieloletniej batalii sądowej (sąd apelacyjny uchylił wyrok w zawieszeniu sądu pierwszej instancji), zainteresowanych odsyłam do Internetu. Film ten zapowiadał m.in. Sławomir Sikora, którego historia była inspiracją filmu „Dług”. Sikora jasno pokazywał, że system prawny nie zmienił się od lat 90tych, że nadal jest przeciw zwykłemu człowiekowi.
Rok 2026, padają strzały w Bystrzycy Kłodzkiej…
Zaznaczam, że nie znam szczegółów sprawy z Bystrzycy. Materiały procesowe zna tylko prokurator. Przede wszystkim nie wiemy, czy zatrzymany jest tzw. zwykłym obywatelem, czy miał kontakty ze światem przestępczym, czy występował w innych postępowaniach karnych. Nie znamy odpowiedzi na pytania: czy sprawca znał mężczyzn, z którymi się skonfliktował, nie wiemy, czy konflikty takie miały miejsce wcześniej. Nie wiemy co było powodem konfliktu, nie wiemy też jak (o ile to prawda) wyglądały zaczepki trzech pijanych mężczyzn w kierunku Borysa B., który później wrócił z bronią.
Z relacji medialnych wyłania się taki scenariusz facet zaczepiony przez lokalnych bandziorków poszedł do domu po broń i wrócił. Gdyby uciekli po oddaniu przez niego strzału ostrzegawczego pewnie nie byłoby tematu, ale nie uciekli. I teraz warto postawić kolejne pytanie: co by było, gdyby nie oddał do nich strzału. Pozostałby przy życiu? Tego nie wiemy.
Wiemy jednak to, że pod sądem ludzie protestowali, pojawiały się głosy, że ci trzej byli znani z takiego zachowania, wzbudzali strach wśród mieszkańców. Pojawiają się głosy, że policja nie reagowała wcześniej. Tu warto postawić kolejne pytanie: czy jeśli policja zareagowałaby zdecydowanie, to ci sami ludzie, ci sami dziennikarze nie pisaliby o nieuzasadnionej brutalności służb. Jeśli policjanci nie zareagowali wcześniej, to może dlatego, że ich stanowcza reakcja spowodowałby, że system byłby przeciwko nim. Tego już się nie dowiemy.
Na dzień dzisiejszy wyłania się obraz niepokojąco podobny do tego, co widzimy w filmach „Dług” i „Lincz”, czyli system, który jest silny wobec zwykłego obywatela i bezsilny wobec bandyty.
P.S. W trakcie jak piszę te słowa media podają o kolejnym zatrzymanym..to przestępca nawołujący do zabicia Borysa B. w kacie zemsty.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)