platos platos
26
BLOG

Polska język trudna język

platos platos Polityka Obserwuj notkę 0
Będzie to post (neologizm :) ) nie o pięknie i poprawności języka choć to też  ważne (nie czuję się na siłach by ten aspekt poruszać) ale o "pełzającej wojnie" o istniejące definicję językowe. Do napisania go skłoniła mnie dyskusja na temat nowego "Kościoła" założonego przez pederastów (określenie użyte celowo) przebranych w koloratki. Zwrócimy uwagę na język i słowa używane w nowym znaczeniu.
  • kościół (oryginalnie Kościół katolicki) = sekta
  • małżeństwo (oryginalnie związek kobiety i mężczyzny) ="związek homoseksualistów"
  • ojciec = rodzic A
  • matka = rodzic B
  • żona to była kobieta a mąż był mężczyzną
  • przedwojenne: pederasta i murzyn - stały się słowami obraźliwymi i zakazanym
  • itd.

Dlaczego? Przecież nie nazywacie monitora - telewizorem a krzesła-fotelem. Każdy rodzaj mebla ma swoją nazwę. Rozumiem że język jest żywy i ulega zmianom ale proces, na który chcę zwrócić uwagę czytelnika jest sterowany i ma swój cel.Co to jest prawo? Dziecko odpowie książka z dużą ilością SŁÓW. Każde ma jakieś znaczenie. Dziś ma ale jakie będzie miało jutro? Czy nasze dzieci czytając o małżeństwie będą myślały kobieta i mężczyzna? Co pomyślą o rodzinie, wolności, rodzicielstwie, narodzie itd?

Ideologia "politycznej poprawności" doprowadzi do zmiany interpretacji istniejącego prawa bez zmiany zapisów w konstytucji. Podświadomie będą one inaczej rozumiane. Mniejszość zawładnie większością.

Dbajmy o język w dyskusji i jasność definicji!!! To bardzo ważne. Twórzmy nawet neologizmy ale nie wypaczajmy znaczeń tych najważniejszych słów bo o nie toczy się "pełzająca wojna"!

 
platos
O mnie platos

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka