Tylko Lepperowi - LiS jako „nowe” ugrupowanie ma jeszcze szansę wejść do sejmu. Czas będzie działał na jego niekorzyść bo będą wychodziły nowe kwiatki i zeznania…
Czy całemu Lis zależy na wyborach? Nie – tylko Lepperowi bo wybory umocnią jego pozycję, wymieni kadry na nowe wierne.
Reszta zdaje sobie chyba sprawe że lepsze diety i ministerialne posady w garści… niż niepewna przyszłość skompromitowanej partii…
Liga i PSL to pieśń przeszłości.
SLD – 12% - będzie to porażka gdy będzie opozycją – podobnie zresztą gdy będzie koalicjantem PO. Ile dostanie tek?
PO – nie wygra wyborów – co jest kluczowe. O tym szanowni analitycy zapominają. Zwycięstwo PIS daje mu mandat tworzenia rządu więc rozgrywania. PO narazi się na ponowny teatr z odmową koalicji? Mogą być kolejne wybory już po trzech miesiącach… Zwycięska partia poprawi wynik.
Aspekt prezydencki – wybory dla Tuska muszą się odbyć jak najpóźniej żeby nie zużył się ewentualnym rządzeniem. Wybory dziś oznaczają albo kolejne za 3 miesiące albo PO-LID i koniec marzeń o prezydenturze.
Swoją drogą myślę że największym błędem PO był nie rozliczenie Tuska za podwójną klęskę wyborczą – dziś odbija im się czkawką – a cała PO ustawiona jest pod niego i przez to traci.
PiS – traci władzę a wybory to duże ryzyko
Komu na rękę jest ten kryzys
Kryzys polityczny paradoksalnie sprzyja każdemu.
SLD – bo medialnie dyskontuje kryzys w obozie władzy – i może pokazać na tle PO swoją bezkompromisowość (poprawia notowania względem PO – przyszłego koalicjanta)
PO – mobilizuje własne szeregi – zwiększa się ryzyko dla ewentualnych rozłamowców i nowych tworów partyjnych
PIS –podobnie PiS, + wasalizuje/rozbija LiS. Dodatkowo medialnie przedstawia się jako walczący z korupcją we własnym obozie (zaciera zły smak po koalicji) i ustawia debatę w kategoriach MY IVRP vs. ONI III RP +Lepper.
Generalnie kryzysy umacniają pozycję szefów i nie pozwalają na rozłamy.
W tej grze za mało uwagi analitycy poświęca się analizie „osobistych” interesów Tuska, J. Kaczyńskiego.
Strategia
O ile o strategii PO (dla Tuska prezydentura) i SLD (powrót do gry i naprawa wizerunku) niewiele więcej można powiedzieć bo opiera się na płytkiej choć histerycznej krytyce Kaczyńskiego, o tyle PiS ma wyraźnie zarysowaną strategię i konsekwentnie do niej dąży.
Oparta jest na dwóch równorzędnych celach:
- reelekcja LK – zysk oczywisty dla każdego kto choć minimalnie zna się na polityce i przeczyta jakie prerogatywy posiada Prezydent RP i nie powtarza bredni że jest to „funkcja reprezentacyjna”. To pozycja podstawowa zarówno dla ugrupowania w opozycji jak i rządzącego.
- likwidacja LPR, SO, PSL i wchłonięcie elektoratu i pozostanie przy „prawej ścianie sceny politycznej” – zysk – zdecydowane powiększenie twardego elektoratu i uniezależnienie się od wpływu np. Radia Maryja. Poprawia to pozycję partii i likwiduje „drugi front. Jest to też warunek do zwrotu w kierunku pozycji centrowych i powolnego zjadania PO – które nieuchronnie zostanie wzięte z dwóch stron. Liberalne partie w żadnym społeczeństwie nie mają więcej niż 20%.
Taktyka
Tusk doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego pierwsza próba rozbicia SO zakończyła się „taśmami Begger” i cichym porozumieniem Lepper – Tusk. Dziś może być podobnie (komisja śledcza ds. CBA) ale chyba Kaczyński lepiej się do ataku przygotował.
- Dziś to on jest „antykorupcyjny” a nie winny ‘korupcji politycznej” z tych pozycji zdecydowanie trudniej go atakować bo naraża się na proste i chwytliwe hasło – walczycie z PIS wspierasz i chronisz korupcję. Ładnie gra to z ww. MY IVRP vs. ONI III RP +Lepper
- „taśmy Rydzyka” o znikomym znaczeniu i wadze - zostały wykorzystane przez Kaczyńskiego– i są gwarancja chwilowej ciszy w eterze oraz braku poparcia Rydzyka dla LIS – co zniszczyłoby cały plan…
Musi nastąpić jeszcze jeden krok i myślę że nastąpi – seks afera i ewentualne zarzuty…
To pozwoli na odpływ posłów SO i zakończy nowy byt LIS.
A opozycja cóż jak zwykle zamiast grać i uprawiać politykę przygląda się histeryzując w przyjaznych mediach… do tego trzeba ruszyć cztery litery...
Wszystko co powyżej skłania mnie do twierdzenia że wyborów nie będzie. Na pewno nie na jesieni jeśli już to na wiosnę – chyba że opozycji uda się powołać komisję śledczą….
Wszystko zatem w rękach Dorna :) czyli Kaczyńskiego…


Komentarze
Pokaż komentarze (11)