Temat ten jest kontynuacją analizy:
http://subiektywnie.salon24.pl/24993,index.html
Zawarte w niej moje przemyślenia nadal uważam za aktualne.
Od ostatniej analizy zmieniło się jednak prawdopodobieństwo nowych wyborów. Nowymi elementami układanki mającymi wpływ na zwiększenie prawdopodobieństwa wyborów były:
-
dymisja Kaczmarka i jego zeznania, które skomplikowały sprawę Kaczyńskiemu
-
gremialne poparcie mediów PO i SLD dla Leppera i Giertycha
-
oba ww. zwiększają presję na powstanie komisji ds. CBA (naiwni tylko sądzą że PO mając pewność, powstania komisji, zdecyduje się pogrążyć Leppera i rozwiązać Sejm)
-
decyzja PKW o odrzuceniu sprawozdania PiS
Czynniki przemawiające przeciw wyborom są proste – musi nastąpić ostateczna kompromitacja Leppera co pociągnie w dół zarówno Giertycha jak i Kaczmarka.
Nie nastąpił kolejny krok o którym pisałem poprzednio. Tym krokiem mogą być zeznania Łyżwińskiego. Błędem PO było pozwolenie na pozbawienie immunitetu Łyżwińskiego. Ale czy mogli inaczej? :)
Po nim nastąpi kolejny – wniosek o immunitet Leppera, oskarżenie o składanie fałszywych zeznań (dot. oskarżenia Ziobro o przeciek).
Z powyższych czynników najważniejszy będzie wyrok SN. Wtedy Kaczyński podejmie decyzję o wyborach. Tylko że wtedy będzie musiał podać rząd do dymisji (bolesne i niekorzystne w wymiarze medialnym) bo ani PO ani SLD nie zagłosują za rozwiązaniem Sejmu. Dziś tak, jest na to szansa, bo komisja ds. CBA to ciągle „gołąb na dachu” a wybory są w „garści”.
PS czy ktoś wie dlaczego TVP w ostatniej chwili odwołała emisję programu Misja Specjalna – o przecieku Kaczmarka? Czyżby czas był nieodpowiedni? :)
Czas jest elementem gry.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)