platos platos
52
BLOG

Debata a przyszłość LiD

platos platos Polityka Obserwuj notkę 13

Formuła debaty ustawiona była na remis. Oba sztaby przed debata wzięłyby taki wynik w ciemno. Nikomu nie zależało na zmiażdżeniu przeciwnika. Nie taki był jej cel.

Wygrał Kaczyński bo umocnił swój wizerunek twardego gracza jednocześnie pokazał trochę luzu.

Po Kwaśniewskim spodziewałem się więcej ale poległ kompletnie po serii ciosów zakończonych Kopernikiem. Miało być jak zwykle seria światowych nazwisk, salon, bon ton savoir-vivre, high-life, Kopernik i… błyskotliwa replika Kaczyńskiego.

Kwaśniewski poległ na Koperniku, a tak naprawdę na erudycji premiera.

Najgorzej zaś wypadła Olejnik – kompromitacja. Ponton chyba specjalnie ją obsadził.

Tyle mojego zdania o debacie. Wiadomo było od początku, że jedni powiedzą wygrał Kwaśniewski - drudzy wygrał Kaczyński, Platforma zaś powie, że debata była mdła i nikt nie wygrał tylko Tusk. 

 

Grono obserwatorów i dziennikarzy stawia jednak całkiem fałszywą tezę o tym, że Kaczyński wzmacnia LiD.

 

Czy naprawdę Kwaśniewski leżał na deskach? Nie bowiem sondaże wskazują takie samo poparcie dla LiD jak przed „gafą” w Kijowie. O naiwni!!! Im naprawdę nie zaszkodzi kolejna libacja.

Czy zatem LiD zyska po tej debacie? Krótkoterminowo tak. Jednak zmiana poparcia będzie marginalna max 3% kosztem PO – na własne życzenie.

Jak wygląda sytuacja LiD długoterminowo? Źle.

Czy debata i ewentualny wzrost poparcia o 3% zmienia tą sytuację? Nie. Kwaśniewski będzie nadal częstym gościem w prokuraturze, jeszcze będą/są kolejne rzeczy, które skutecznie go skompromitują. Zgadzam się z poglądem Sierakowskiego, że powrót Kwaśniewskiego do polityki to długoterminowa porażka lewicy. Smród afer i złodziejski wizerunek będzie się za nimi jeszcze długo ciągnął. Ponadto zgodnie z orzeczeniem SN, SLD traci na 3 lata dotację z budżetu - tracą też partie koalicyjne LID. Proszę zapoznać się z opiniami prawników. Nowe wybory niczego nie zmieniają w tej kwestii. Po następnych wyborach partia ta przestaje istnieć! Chyba że TK uzna inaczej.

Moim zdaniem Kaczyński dziś wybiera sobie przeciwnika na następne wybory – prezydenckie i parlamentarne. Przeciwnika, którego łatwo bedzie pokonać.

 

PS. Wszystkim, którzy mają za złe Kaczyńskiemu tą debatę stawiam pytania: Kto zabronił Donaldowi Tuskowi kompromitować byłego prezydenta? Mógł prowadzić skuteczną walkę o jego elektorat. Nadal może.

Czy już nie pamiętacie jak odświeżano trupa SLD? Jak Donald Tusk mówił, że „lepszy Miller od Kaczyńskich”, jak Pan Komorowski występował na wspólnych konferencjach z członkami LiD?

Do kogo więc te pretensje?

Czy po wygranych przez PiS wyborach, zaproponujecie by Kaczyński ustąpił na rzecz Tuska, wzorem Michnika który proponował ustąpienie Wałęsy na rzecz Kuronia?

Są przecież jakieś granice absurdu!

platos
O mnie platos

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka