platos platos
44
BLOG

Moje wykształciuchy

platos platos Polityka Obserwuj notkę 28

Kilka dni temu, jeszcze przed debatą Kaczyński – Kwaśniewski jedna z moich podwładnych opowiedziała mi dowcip o długopisie. „DługoPIS nie porządzi”

Uśmiechnąłem się i powiedziałem, że bardzo może się rozczarować… Zgodziła się ze mną załamawszy ręce i pomstując na „ciemny lud głosujący na PiS”.

Kiedy powiedziałem jej, że ja należę do tego "ciemnego ludu" opadła jej szczęka. Cóż zapewne zupełnie inaczej postrzegała typowego wyborcę PiS i zawiódł ją system rozpoznawania „swój czy wróg”.

Po moim wyznaniu wśród osób dookoła zapadła cisza – wszyscy wlepili wzrok w monitory nasłuchując naszej rozmowy.

- Ale… ale… dlaczego??? Spytała moja rozmówczyni niedowierzająco patrząc na mnie wielkimi oczami, w których widoczne było przerażenie przed nieuchronną już konfrontacją poglądów.

- A dlaczego nie? Odpowiedziałem pytaniem – tu wyszedł ze mnie prawdziwy sadysta – nic bowiem tak nie peszy prawdziwego wykształciucha jak konieczność uzasadnienia swoich przekonań i poglądów.

- Yyyyy… - wydała z siebie dźwięki rozpaczliwie rozglądając się dookoła.

- Dlaczego mam nie głosować na PiS? - Powtórzyłem. To już podpadało pod znęcanie.

- Bo PiS tworzy państwo policyjne – odparła z wielką ulgą człowieka, który dostrzegł światełko w tunelu i chwycił się tej nadziei.

- Jakieś przykłady – spytałem. Choć mocno już rozbawiony całą scenką, głosem poważnym i zatroskanym o dobro kraju udając, że nie wiem co ona ma na myśli, że cały ten medialny jazgot do mnie nie dotarł. Okazało się, że uzasadnianie swoich poglądów nie jest rzeczą najgorszą dla przeciętnego wykształciucha. Najgorsze jest podawanie przykładów.

Widząc moją niewiedzę w temacie państwa policyjnego koleżanka pośpieszyła z krucjatą nawracania mnie na jedynie słuszny pogląd – PiS to samo zło. Przykładem był jeden dzielnicowy wymuszający zeznania na jej znajomym i ten biedny doktor, którego PIS aresztował zrobił aferę a okazało się, że „na wszystko ma rachunki”.

- Ten z Wołoskiej – wtrąciła sąsiadka głosem wsparcia. (było to przed programem Teraz MY i upublicznieniem taśm)

Czas było porzucić udawaną nieświadomość społeczno-polityczną bo koleżanki w swym emocjonalnym dążeniu do nawrócenia mnie, mogłyby się posunąć za daleko. Zadałem więc serię pytań.

- Czy dzielnicowy jest członkiem PiS?

- No nie..

- Czy wymuszał zeznania biciem lub torturami?

- No nie…

- Czy zapomniała już ja wyglądało prawdziwe państwo policyjne w PRL?

Powiedziałem jej też, że sam kilka lat temu w wolnej III RP miałem wątpliwą przyjemność być przesłuchiwany w sprawie kolegi niesłuszne oskarżonego przez policjantów o znieważenie i też usiłowano na mnie wymusić zeznania. Ba w protokole napisano zupełnie nieprawdziwą wersję moich zeznań. Pominięto przymiotniki np.: „brutalnie”. Nigdy nie przyszło mi do głowy by uznać III RP za państwo policyjne.

 

Zapytałem na kogo ona zamierza głosować.

- Odpowiedziała że nie wie jeszcze ale jej jest wszystko jedno byle nie na Kaczory i w dniu wyborów pojedzie i jeszcze starego dziadka weźmie. PO jej się nie podoba a SLD to wiadomo złodziejstwo.

 

W rezultacie tej rozmowy koleżanka obraziła się na mnie choć powodów nie było. Przez kilka dni patrzyła na mnie bykiem. Potem następowały zachowania pojednawcze…

Pozytywne jest jednak to, że już nie muszę wysłuchiwać histerycznych grupowych antypisowskich wystąpień…

platos
O mnie platos

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka