No i się wydało…
Nie chodziło wcale o przyziemną kasę na kampanię ale o uczucia wyższe!
Te uczucia zostały dziś tak brutalnie i bezpardonowo zdeptane przez służby specjalne…
A Donald mówił i grzmiał na konwencji miłosierdzia, że "rządzić może tylko ten co umie kochać!!!"
Szczególnego rodzaju miłością pałał poseł Łyżwiński, szczególne uczucie miał A. Lepper…
Ale miłość dotyczy wszystkich partii! Miłość idzie w poprzek partyjnego frontu i zbiera srogie żniwo…
Okazuje się, że posłanka Sawicka także zapałała uczuciem do pewnego „fagasa” o fascynującej osobowości. Przysyłał jej kwiaty, prezenty i zabierał na kręcone lody. Cóż serce nie sługa… Była gotowa poświęcić swoje zasady, te noszone w sercu nie na plakacie. Była gotowa do wszelkich poświęceń lecz to uczucie zostało tak bezceremonialnie potraktowane…
Panie Donku! Więc jednak Lepper i Łyżwiński nie byli tacy źli? Oni umieli kochać, podobnie jak Pani Sawicka. Czy też podobnie jak Pan?
Zatem dla wyborców PO nadal pada deszcz!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)