platos platos
71
BLOG

Ziemkiewiczowski problem z logiką

platos platos Polityka Obserwuj notkę 4

Z zaciekawieniem przeczytałem tezy Pana redaktora Ziemkiewicza zawarte w artykule w "RZ" „Gej a sprawa polska” . Z większością tez zgadzam się, chciałbym jednak zwrócić uwagę Pana redaktora i czytelników na błąd logiczny jakiego dopuścił się Pan redaktor w poniższym fragmencie:

„Zmuszani do wyjaśnienia swej niechęci wobec gejów, prawicowcy sięgają nieuchronnie po argument: Kościół nie akceptuje praktyk homoseksualnych, a Biblia jednoznacznie je potępia. Istotnie, zgodnie z nauką Kościoła homoseksualista może liczyć na zbawienie tylko wtedy, gdy zachowuje celibat. Jakby nie zauważali, że według tej samej nauki heteroseksualista winien mieć przez całe życie tylko jedną partnerkę.Jeśli traktujemy naukę Kościoła jako rozstrzygający argument dla organizacji społecznej, to konsekwentnie powinniśmy domagać się usunięcia z prawa możliwości rozwodów i penalizacji seksu przed- oraz pozamałżeńskiego. Skoro jednak sobie, heteroseksualnej większości, przyznajemy dość zgodnie prawo do życia w niezgodzie z naukami Kościoła, musimy być konsekwentni.”

Argument ten byłby słuszny gdyby katolicy, sami dopuszczający się czynów niezgodnych z nauką KK (którz jest bez winy?), zabraniali prawnie praktyk homoseksualnych i usiłowali je penalizować.

Tak przecież nie jest. Nikt nie zabrania życia zgodnie z własnymi standardami życia etycznego pod warunkiem, że nie odbiegają one od tych określonych normami społecznymi!

Nikt więc nie zabrania gejom ich praktyk. Zabrania się ich promowania.

  

Czy nauka KK potępia seks pozamałżeński? Tak.

Czy zakazane jest on prawem? Nie.

Czy prawicowcy postępują sprzecznie z nauką KK? Część niewątpliwie TAK.

Czy prawicowcy publicznie promują ten styl życia? Nie.

Czy prawicowcy żądają ustawowego prawa do takiego stylu życia (np. poprzez wyłączenie zdrady z odpowiedzialności za rozpad małżeństwa)? NIE

 

Zatem analogicznie:

Czy nauka KK potępia stosunki homoseksualne? Tak.

Czy są one zakazane prawem? Nie.

Czy homoseksualiści żyją sprzecznie z nauką KK? TAK.

Czy homoseksualiści publicznie promują ten styl życia? TAK.

Czy prawicowcy żądają ustawowego prawa do takiego stylu życia? TAK 

Cała sprawa rozbija się wiec o publiczne promowanie pewnych zachowań i stylu życia.

Nie ma tu zastosowania zasada „kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem” bowiem w każdej społeczności zawsze znajdzie się winny, a rozumowanie takie równało by się niemożności ustalania norm społecznych w ogóle. W takim rozumowaniu przyjmuje się, że normy ustalać mogą jedynie święci. Absurd.

platos
O mnie platos

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka