W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: "Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie. Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana".
Komentarz
Zaskakujące jest to, że 14 letnia Maryja słyszy słowa wypowiedziane przez ponad 60- letnią Elżbietę:
„A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie.”
Słowo Pan, oznacz tutaj „Bóg”.
Widać w tym zapisie, że Elżbieta jest pod natchnieniem Boga, Ducha Świętego. Jej samej dziecko, którym jest Jan Chrzciciel zostało uwolnione ze skutków grzechu pierworodnego przez tegoż Ducha Świętego już w jej łonie. Dlatego Jezus powiedział o Janie:
„ Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela.” (BT; Mt 11,11)
„….poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie”- Ciekawe o czym rozmawiała dusza Jana z Jezusem podczas tego spotkania?


Komentarze
Pokaż komentarze