37 obserwujących
365 notek
411k odsłon
  201   1

Ciekawostka z La Palmy

NASA opublikowała ostatnio spektakularne zdjęcie chmury popiołu unoszącego się nad wulkanem Cumbre Vieja na wyspie La Palma w trakcie aktualnego wybuchu.

https://next.gazeta.pl/next/7,172392,27657962,hiszpania-wulkan-cumbre-vieja-w-fazie-najwiekszej-erupcji.html


Co na tym zdjęciu zastanawia to to, że chmura popiołu nie rozprzestrzenia się w formie jednorodnej warstwy na granicy dwóch warstw atmosferycznych, ale tworzy ciąg koncentrycznych pierścieni.

Ta obserwacja zastanowiła oczywiście wiele osób i zmusiła tzw. „naukowców“ do próby przekonania ludzi, że potrafią je wytłumaczyć w rozsądny i logiczny sposób.
Oczywiście to tłumaczenie to stek bzdur, nad którym nie warto się nawet rozpisywać, ale samo zjawisko jest tak ważne, że warto się faktycznie zastanowić nad tym, dlaczego doszło do powstania tych pierścieni.

Zgodnie z moją teorią powstawania wulkanów, są one rezultatem nie jakiejś bliżej niewytłumaczalnej obecności stref o podwyższonej temperaturze we wnętrzu Ziemi, ale powstają na zasadzie zjawiska samo podgrzewania się materii, jeśli w poszczególnych jej molekułach pojawia się wakuole o różnej częstotliwości oscylacji własnych.

Zjawisko zmiany częstotliwości oscylacji wakuoli występuje w trakcie zaćmienia słonecznego w trakcie którego, wartość Tła Grawitacyjnego ulega znacznym wahaniom.

Jeśli w tym czasie dojdzie do zmian fazowych w minerałach i cząsteczkach materii (a do takich zmian musi dojść, bo wymusza to zmiana TG), to powstające nowe cząstki czy też minerały mają inną częstotliwość oscylacji w stosunku do otoczenia i powoduje to powstanie interferencyjnych zjawisk wzrostu i spadku amplitudy tych oscylacji.

Z czasem następuje ich stopniowa synchronizacja i coraz większe ilości takich molekuł zaczynają oscylować we wspólnym rytmie takich wzrostów i spadków.

Powoduje to oczywiście stopniowy wzrost temperatury aż do pojawienia się przejścia fazowego i w przypadku wulkanów jest to punkt, w którym skały ulegną stopieniu i wytworzy się płynna magma. Strefa topienia się skał przesuwa się stopniowo na zewnątrz i zbiornik magmy rośnie tak długo, dopóki magma nie wyleje się na powierzchnię ziemi, tworząc nowy wybuch wulkaniczny.

Ten opisany interferencyjny proces oddziałuje na całe otoczenie, prowadząc do powstania lokalnego pola grawitacyjnego z centrum w obrębie zbiornika magmowego.

To lokalne pole grawitacyjne nie jest stałe, ale podlega dokładnie takim samym oscylacjom, jak ma to miejsce w skalach otaczających zbiornik magmy. W okresach szczególnego wzrostu amplitudy tych oscylacji obserwujemy to w postaci trzęsień ziemi, które są niczym innym, jak tylko ciągiem szybkich zmian wartości „przyśpieszenia ziemskiego“.


Trzęsienia ziemi nie są więc związane z jakimiś ruchami mas skalnych we wnętrzu Ziemi, jak próbują to nam wmówić „naukowcy“, ale są zwykłym objawem szybkich zmian oscylacji „przyciąganie ziemskiego“.

Nie bez przyczyny obszary występowania wulkanów i obszary wysterowania trzęsień ziemi pokrywają się prawie że idealnie ze sobą.

W opisanym przypadku granica warstw atmosfery o różnej temperaturze powietrza funkcjonuje jak oscylująca membrana, ponieważ zmiany TG powodują cykliczne przyspieszenia cząstek atmosfery na tej granicy.

Chmury wulkanicznego popiołu, które dotarły do tej granicy, podlegają więc oddziaływaniu tych ruchów i grupują się tam, gdzie oscylacje tej membrany są minimalne i oddzielają się od siebie obszarami o wysokiej amplitudzie jej oscylacji.

Tak jak możemy zaobserwować to na tym video:

https://www.youtube.com/watch?v=b3gzS9olw38


Jeśli będziemy mieli szczęście i NASA  zignoruje doniosłość tych obserwacji, to będziemy mogli w przyszłości zaobserwować, ze te zmiany oscylacji przyspieszenia ziemskiego mogą również doprowadzić do całkiem innych form geometrycznych grupowania się pyłu wulkanicznego na granicy warstw atmosferycznych.

https://www.youtube.com/watch?v=wvJAgrUBF4w


Podejrzewam jednak, że ci tak zwani „naukowcy“ nie są aż tacy głupi, żeby publikować obserwacje podążające absolutnie sens ich egzystencji i ośmieszające ich teorie, udowadniając ich kompletną bezsensowność.

 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale