Atmosfera w relacjach polsko-ukraińskich staje się coraz bardziej napięta. Coraz częściej widać wzajemną niechęć i agresję, zarówno w internecie, jak i w przestrzeni publicznej.
Ponieważ wszystko to dzieje się na terenie Polski, obawiam się, że prędzej czy później może dojść do aktów zwykłego mordobicia . Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której grupa polskich chuliganów zaatakuje ukraińskiego nastolatka, wykrzykując „kurwa, bóbr”. Nagranie z takiego zdarzenia w ciągu kilku godzin obiegnie cały świat.
W takiej sytuacji nie będzie miało większego znaczenia, kim byli sprawcy ani jaki był rzeczywisty przebieg wydarzeń. Liczyć się będzie jedynie obraz: w tle Pałac Kultury i Nauki w Warszawie albo Rynek Główny w Krakowie- Polacy biją ukraińskiego chłopaka. Od razu będzie to filmowane przez kilka telefonów z róznych ujęć. Taki materiał natychmiast stanie się elementem wojny informacyjnej i propagandy. Kogo na świecie obchodzi co było na Wołyniu 80 lat temu ? Nawet wczoraj parlament Europejski ogólnie to olał.
Oczywiście nie można wykluczyć również prowokacji lub celowo zorganizowanej „ustawki”, choć bardziej prawdopodobne wydaje się spontaniczne zdarzenie wywołane narastającymi emocjami. Obraz teraz znaczy więcej niż słowa czy historia.
Niezależnie od okoliczności, konsekwencje wizerunkowe poniesie przede wszystkim Polska. Polacy ponownie mogliby zostać przedstawieni jako naród agresywny i nietolerancyjny. Tym bardziej że okrzyk „kurwa, bóbr”, funkcjonujący już jako międzynarodowy mem internetowy, bywa dla wielu osób jednym z najbardziej rozpoznawalnych – choć bardzo niefortunnych – skojarzeń z Polską.
Moskwa i Kijów będą się cieszyć.
PS próbowałem o tym napisać w komentarzach na mojej poprzedniej notce https://www.salon24.pl/u/polaidrogi/notka-komentarze/1511829,konkurs-politykow-kto-mniej-pomagal-ukrainie
ale cenzura tam okrutnie mocno działa


Komentarze
Pokaż komentarze (22)