0 obserwujących
24 notki
7741 odsłon
  271   0

Zmiana ordynacji wyborczej nic nie zmieni póki Polacy się nie zmienią - polemika o wyborac

    Dzisiaj w wywiadzie Jastrzębowskiego, Kukiz po raz kolejny starał się przekonać że wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych jest lekarstwem na uzdrowienie Polskiej polityki. Według Kukiza wprowadzenie JOW spowoduje że to ludzie będą wybierać polityków a nie partię będą narzucać obywatelom swoich ludzi po przez tworzenie partyjnych list wyborczych.

    Prosty przykład Wielkiej Brytanii gdzie obowiązuje jednomandatowy system wyborczy pokazuje że Kukiz kompletnie się myli. Pojedynczy niezależny poseł nic wiele nie może zdziałać, dlatego może i w Brytyjskim parlamencie jest kilku niezależnych posłów ale nie odgrywają oni żadnej roli a rządzą partyjne molochy, które w takim systemie jeszcze łatwiej zdobyć większość. W danym okręgu wyborczym wygrywa ten kto zdobędzie najwięcej głosów, co ułatwia zdobycie mandatu przez polityków popieranych przez duże partie i bardzo utrudnia zdobycie mandatu przez partie z mniejszym poparciem. I tak jedna z brytyjskich partii UKIP o zabarwieniu Eurosceptycznym w 2015 zdobyło prawie 13% głosów co przełożyło się jedynie na jeden mandat w 650 osobowym parlamencie, ponieważ tylko w jednym okręgu ich kandydat zdobył największa ilość głosów.

https://instytutwolnosci.pl/wielka-brytania-mimo-sukcesu-ukip-w-defensywie/

    Ten przykład pokazuje jak zmiana proponowana przez Kukiza może odnieść skutek dokładnie odwrotny do tego co od tej zmiany się oczekuje. 13% wyborców ma jedynie jednego przedstawiciela w Brytyjskim parlamencie, czy tego chce Kukiz?


   Bynajmniej po wywiadzie Jastrzębowskiego na salonie24 rozpoczęła się dyskusja że obecny system wyborczy nie jest sprawiedliwy i jest mnóstwo sugestii że zmiana ordynacji wyborczej na jakąś inną w jakiś magiczny sposób uzdrowi Polską politykę. Jednak zmiana ordynacji wyborczej na jakąś inną nic wiele nie zmieni dopóki nie zmienią się sami Polacy, którzy są w pełni odpowiedzialni za polityków którzy nami rządzą, ponieważ to oni sami ich wybierają.

    Dla tych którzy szukają doskonale sprawiedliwego systemu wyborczego powiem tylko jedno: idealnej sprawiedliwości nigdy nie było, nie ma i nigdy nie będzie. Każdy system będzie miał swoje wady i zalety i jeden system wyborczy będzie promował jednych kosztem drugich zaś w innym systemie będzie odwrotnie.

    Obecnie panujące w Polsce zasady wyborów są wystarczająco dobre i sprawiedliwe aby na ich bazie tworzyć nowoczesną demokracje i względnie sprawiedliwe Państwo, ze względnym dobrobytem o wiele leprze i łatwiejsze do życia aniżeli jest obecnie.

    Problem nie stanowi system wyboru polityków a problemem jest to że Polacy głosują na takich polityków jakich obecnie mamy, zmiana systemu wyborczego może i trochę poprzesuwa reprezentatywność oraz zmieni odrobinę układ sił ale nie doprowadzi do wymiany klasy politycznej. Wymianę klasy politycznej muszą dokonać wyborcy i nie da się jej dokonać po przez zmiany ordynacji wyborczej

    Chcesz mieć lepszych polityków to przestań głosować na bajerantów. Jeżeli oddajesz głos na tych polityków którzy najlepiej bajerują i naobiecują najwięcej gruszek na wierzbie to później nie miej pretensji że rządzą tobą idioci, ponieważ sam ich wybrałeś.

   Polacy mają wygórowane oczekiwania, oczekują oni że przyjdzie jakiś prezes i w kilka miesięcy zrobi z Polski gospodarczą i militarną potęgę. Polacy zupełnie nie rozumieją że silne Państwo nie tworzy się w kilka miesięcy czy w kilka lat a wymaga to nieustannej pracy co najmniej kilku pokoleń.
    Polska w 1989 zaczynała od bardzo niskiego poziomu i zamiast narzekać że gospodarczo nie udało nam się przegonić lub chociaż dogonić Niemiec (co jest ambicją urojoną) należy uznać to co udało nam się zbudować przez trzydzieści lat niepodległości  (a udało się sporo) i zamiast płakać i biadolić nad tym co nam się nie udało należy się zastanowić co zrobiliśmy źle w przeszłości i to zrobić lepiej. Czyli doceniając to co udało się osiągnąć, ucząc się na własnych błędach poprawiajmy tam gdzie popełniliśmy błędy. Należy kontynuować zmiany jakie zaczęliśmy w 89 i je poprawiać  a najgorsze co możemy zrobić to wywrócić wszystko do góry nogami i się cofnąć w rozwoju do 89 i zaczynać wszystko od nowa. Cofając się do 89 idziemy wstecz a nie do przodu.

     Tusk wychodził z założenia że tego czego nie umie lub nie może dobrze naprawić tego nie rusza, przez co wiele patologi się betonowało ale zakładał on że lepiej mieć wadliwy system który dobrze znamy aniżeli wprowadzać zmiany które jedynie sytuacje pogorszą.

    Teraz mamy rządy zjednoczonej prawicy które "naprawiają" wszystko jak leci i to wielokrotnie a z każdą polityczną interwencją jest gorzej niż było. Ostatnio Kaczyński w wywiadzie dla Interii wymieniał co mu się nie udało i zapowiadał dalsze naprawy tego co już kilkukrotnie naprawiał.

    Ani POwska polityka, ani PISowska polityka nic wiele na leprze w Polsce nie zmieni i zmiana ordynacji wyborczej również nic wiele w Polsce nie zmieni póki Polacy się nie zmienią i nie zaczną głosować na mądrzejszych polityków.

    Aby było lepiej niż za czasów Tuska to trzeba iść do przodu a nie się cofać dlatego Tuska trzeba było wymienić na lepszego polityka, niestety "dobra" zmiana nie była wcale dobra.

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka