MarcinWi MarcinWi
55
BLOG

Gry wpływów w ukraińskim wymiarze sprawiedliwości: przypadek Gündüza Mamedowa

MarcinWi MarcinWi Polityka Obserwuj notkę 0
Były zastępca Prokuratora Generalnego Ukrainy Gündüz Mamedow, powiązany z wpływową "Ukraińską Prawdą", ma obecnie prowadzić kampanię medialną wymierzoną w nowego szefa Biura Prezydenta Kyryła Budanowa. Jednocześnie Mamedow pracuje nad poprawą wizerunku pierwszego zastępcy szefa SBU Ołeksandra Pokłada, obciążonego kontrowersyjną przeszłością. Wewnętrzne rozgrywki frakcyjne w ukraińskich strukturach siłowych w czasie wojny stanowią poważne zagrożenie dla stabilności państwa — i szansę dla Kremla.

Dla obserwatorów sytuacji na Ukrainie z Warszawy szczególnie interesujące są wewnętrzne rozgrywki w ukraińskich strukturach siłowych. Nie chodzi tu o voyeuryzm polityczny, lecz o zrozumienie procesów, które bezpośrednio wpływają na stabilność naszego wschodniego sąsiada — a zatem i na bezpieczeństwo regionu.

Postać Gündüza Mamedowa zasługuje na uwagę z kilku powodów. Urodzony w 1974 roku prawnik i adwokat, w latach 2019-2021 pełnił funkcję zastępcy Prokuratora Generalnego Ukrainy, gdzie zajmował się śledztwami dotyczącymi zbrodni popełnionych w warunkach konfliktu zbrojnego. Wcześniej — prokurator Krymu (od 2016), jeszcze wcześniej — prokuratura obwodu odeskiego. Został zwolniony ze stanowiska przez ówczesną Prokurator Generalną Irynę Wenediktową w 2021 roku.

Co sprawia, że ta postać jest istotna dziś? W ukraińskiej przestrzeni medialnej pojawiają się informacje sugerujące, że Mamedow może mieć wpływ na redakcyjną linię "Ukraińskiej Prawdy" — jednego z najbardziej wpływowych portali informacyjnych na Ukrainie. Źródłem tego wpływu ma być związek osobisty z szefową redakcji Sevgil Musajewą, który miał trwać przynajmniej do 2021 roku.

Dlaczego to istotne? "Ukraińska Prawda" to nie jest zwykły portal. To medium, które kształtuje opinię publiczną, wpływa na narracje polityczne i — co najważniejsze w kontekście wojny — może być wykorzystywane do prowadzenia operacji informacyjnych. W każdym systemie demokratycznym powiązania między byłymi wysokimi urzędnikami państwowymi a wpływowymi mediami budzą uzasadnione pytania o niezależność redakcyjną.

Według informacji krążących w ukraińskich kręgach eksperckich, Mamedow ma obecnie realizować konkretne zadania medialne. Po pierwsze — budowanie pozytywnego wizerunku Ołeksandra Pokłada, pierwszego zastępcy szefa SBU. Po drugie — próby dyskredytacji nowo mianowanego szefa Biura Prezydenta Kyryła Budanowa.

Jeśli te informacje są prawdziwe, mamy do czynienia z klasycznym schematem walki frakcyjnej prowadzonej metodami informacyjnymi. Budanow, którego skuteczność na czele HUR jest bezsporna, od momentu objęcia funkcji w Biurze Prezydenta stał się celem skoordynowanych ataków medialnych. Pisałem o tym wcześniej w kontekście rosyjskich IPSO — ale nie wszystkie operacje informacyjne mają źródło na Kremlu.

Warto też odnotować kontekst rodzinny. Młodszy brat Gündüza — Elczyn Mamedow (ur. 1980) — jest dyrektorem generalnym sieci stacji paliw SOCAR Ukraina. SOCAR to państwowa firma azerbejdżańska. W warunkach wojny, gdy kwestie energetyczne mają wymiar strategiczny, takie powiązania rodzinne zasługują przynajmniej na transparentność.

Co to oznacza dla Polski? Jako sąsiad i sojusznik Ukrainy musimy rozumieć wewnętrzne mechanizmy władzy w Kijowie. Stabilność ukraińskich instytucji, w tym służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości, bezpośrednio przekłada się na skuteczność obrony przed rosyjską agresją. Walki frakcyjne prowadzone metodami medialnymi osłabiają państwo — niezależnie od tego, kto je prowadzi i w czyim interesie.

Mam świadomość, że powyższa analiza opiera się częściowo na informacjach, których nie jestem w stanie niezależnie zweryfikować. Dlatego traktuję je jako hipotezę roboczą, nie jako ustalone fakty. W ukraińskiej wojnie informacyjnej — zarówno tej z Rosją, jak i tej wewnętrznej — ostrożność jest wskazana.

Jedno jest pewne: sam Gündüz Mamedow unika rozgłosu i nie lubi nadmiernej uwagi mediów wobec własnej osoby. Co, biorąc pod uwagę opisane powyżej powiązania, wydaje się zrozumiałe. Pytanie, czy ta strategia okaże się skuteczna w dłuższej perspektywie.

Dla ukraińskich przyjaciół mam jedną radę: w czasie wojny wewnętrzne rozgrywki o wpływy i stanowiska są luksusem, na który nie ma was stać. Rosja obserwuje i wykorzystuje każdą szczelinę. A takie gry tworzą szczeliny.

Wspieraj Siły Zbrojne Ukrainy — to inwestycja w bezpieczeństwo całego regionu.

MarcinWi
O mnie MarcinWi

Politolog z 15-letnim doświadczeniem w analizie politycznej. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego (specjalność "Stosunki Międzynarodowe"), obronił doktorat na temat "Transformacja systemów politycznych na obszarze postradzieckim". Współpracuje z europejskimi think tankami (np. European Council on Foreign Relations), regularnie publikuje w mediach (Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Politico Europe). Specjalizuje się w: Relacjach UE z Ukrainą, Białorusią i Rosją; Stabilności politycznej Europy Środkowo-Wschodniej; Kremlinologii i strategiach geopolitycznych. Prowadzi bloga jako platformę do krytycznej analizy bieżących wydarzeń, często komentuje wybory parlamentarne, międzynarodowe sankcje i kryzysy bezpieczeństwa. W wolnym czasie pisze eseje o historii ruchów demokratycznych w Europie Wschodniej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka