Makówki już dawno podbiły moje serce i podniebienie. Bez nich nie wyobrażam sobie świątecznego stołu. To deser, który deklasuje wszystkie inne słodkości. Jest nieziemsko pyszny, no i bardzo syty.
Makówki to śląska potrawa wigilijna, której podstawą jest mak z bakaliami. Do ich przyrządzenia można wykorzystać gotową masę makową, ale niestety zwykle zawiera ona syrop glukozowo-fruktozowy. A ten, jak wiadomo ma zgubny wpływ na organizm człowieka, dlatego masę lepiej jest wykonać samemu. Także dlatego, że można ją przygotować wg własnych upodobań, kreatywności. Szczególnie jeśli chodzi o bakalie. Bo czym jest ich więcej, to makówki są lepsze.
Składniki:
1 kg niebieskiego maku
25 dag cukru
1-2 szklanki miodu
Olejek migdałowy lub rumowy
10 dag płatków migdałów
10 dag orzechów laskowych
10 dag orzechów włoskich
10 dag skórki pomarańczowej kandyzowanej
40 dag rodzynek sułtańskich
Można również dodać suszone śliwki, figi, daktyle, morele – co kto lubi
1 chałka lub 8 bułeczek mlecznych (śniadaniowych)
3/4 l mleka 3,2%
Sposób przygotowania:
Mak zalewamy wrzącą wodą do napęcznienia. Dobrze napęczniały mak osączamy na sicie i mielimy trzy razy w maszynce do mięsa lub ucieramy w makutrze. Rodzynki zalewamy wrzątkiem do napęcznienia. Napęczniałe rodzynki osączamy na sicie i osuszamy na ręczniku papierowym. W wersji dla dorosłych można rodzynki przez chwilę namoczyć w rumie lub koniaku. Orzechy laskowe i włoskie drobno siekamy. Do zmielonego maku dodajemy cukier, miód, olejek zapachowy, płatki migdałowe, orzechy, skórkę pomarańczową, rodzynki, dokładnie mieszamy. Chałkę (kroimy na kromki o grubości ok. 1 cm (bułeczki przekrawamy na pół). Krótko namaczamy w letnim mleku. Nakładamy do ceramicznych misek warstwami: mak – pieczywo, na górze mak. Wierzch możemy udekorować płatkami migdałowymi lub wiórkami kokosowymi.
* Zamiast rodzynek namaczanych w alkoholu, można wykorzystać owoce z nalewki. Ja na przykład dodaję pokrojone w kosteczkę owoce pigwowca.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)