1 obserwujący
173 notki
192k odsłony
581 odsłon

Maleniec - takie zabytki techniki to tylko na Kielecczyźnie. "Maleniecki gwóźdź"

Wykop Skomentuj9

Obraz ziem dawnej Polski funkcjonujący w zbiorowej wyobraźni - to ogromne puszcze i łany zboża. Region leżący nad rzekami Czarną i Kamienną nie pasuje do tego stereotypu. Bogactwo zasobów naturalnych sprawiło, że od zarania dziejów kwitł tutaj przemysł. Dorobkiem przeszłości są nie tylko dzieła sztuki czy przekazy piśmiennictwa, ale także unikalne zabytki techniki.

W rejonie Zagłębia Staropolskiego na Kielecczyźnie znajduje się zespół starych obiektów reprezentujących różne etapy rozwoju hutnictwa. Kilka takich miejsc już opisałam:

Walcownia w Nietulisku Dużym 

Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach

Dzisiaj kolej na 200-letni Zabytkowy Zespół Walcowni i Gwoździarni w Maleńcu (niewielkiej wsi położonej 25 km na zachód od Końskich).  

Nieprzypadkowa lokalizacja

Do Maleńca warto dojechać drogą nr 42 (Końskie - Radomsko). Wtedy za miejscowością Ruda Maleniecka (jadąc od Końskich), trzeba skręcić w prawo na Maleniec. Dlaczego akurat tędy? Bo przy drodze, kilka kilometrów przed celem, po jej prawej stronie jest zupełnie inna atrakcja: wielka tama zbudowana przez bobry. I praktycznie wszyscy zatrzymują  się w tym miejscu, aby podziwiać dzieło tych budowniczych.

W samym Maleńcu wpierw zobaczymy duży staw (16 ha), który powstał wskutek spiętrzenia wód rzeki Czarnej. Inicjatorem powstania tego sztucznego zbiornika był ówczesny właściciel dóbr malenieckich kasztelan łukowski - Jacek Jezierski. Wylewająca się woda zasilała koła wodne napędzające liczne młoty i urządzenia mechaniczne, jakie zainstalowano w nowo wybudowanej fryszerni, tartaku i młynie. Kasztelan był jednym z najbardziej czynnych przemysłowców polskich za panowania króla Stanisława Poniatowskiego. Z jego inicjatywy powstały także: wielki piec w Kawęczynie, wytwórnia fajansów w Grębenicach czy w Sobieszowie pod Warszawą fabryka kos i sierpów. Jego celem było wykorzystanie rodzimych zasobów surowców i uniezależnienie się od importu. Rudę do produkcji wydobywano w Miedzieży oraz w okolicznych odkrywkach w Łysej Górze pod Żarnowem. Bujny rozkwit Maleńca nastąpił po tym, jak zakład nabył Tadeusz Bocheński. W 1844 roku w swoich dobrach Bocheński zamienił pańszczyznę na czynsz, a pracę w fabryce oparł na wolnym najmie siły roboczej. Jego synowie zlikwidowali fryszerki, instalując 11 małych i 4 duże gwoździarki do produkcji gwoździ ciętych. Później walcownia w Maleńcu przechodziła w różne ręce. Po wojnie częściowo zniszczony zakład odbudowano i na dobre uruchomiono produkcję łopat i szpadli (50.000 sztuk miesięcznie) oraz gwoździ. Wykonane z bardzo dobrej jakościowo stali cieszyły się powszechnym uznaniem w odbudowywanej po wojnie Polsce. Masowej produkcji gwoździ zaprzestano w 1950 roku. Do dziś sformułowanie „maleniecki gwóźdź" jest synonimem trwałości i solidnego wykonania.  

W 1967 zakład wpisano na listę zabytków techniki, a pod koniec tego samego roku zaprzestano produkcji. Zakład zamknięto i pozostawiono go na łaskę losu.

Studenci uratowali obiekt

W 1968 roku grupa studentów z Politechniki Śląskiej, ówczesnego wydziału Metalurgicznego w Katowicach, podczas jednej z wycieczek naukowych „Szlakiem starego hutnictwa” zawitała do Maleńca. Studenci ujrzeli popadający w ruinę bardzo interesujący obiekt, zamieniany stopniowo w magazyn staroci. Studenci wpadli na pomysł doprowadzenia miejsca do dawnej świetności i cel osiągnęli. Od 1970 roku w każde wakacje Maleniec gości studentów, którzy rozbijają namioty przy starym zakładzie i wykonują niezbędne prace rekonstrukcyjne, remontowe, konserwacyjne i porządkowe.

Urządzono także małe zaplecze gościnne z kuchnią, miejscami noclegowymi i salą konferencyjną.

Muzeum w Maleńcu czynne jest przez cały rok, w godz. 8.00 - 18.00 (bilet w cenie 5 zł).

Zwiedzanie trawa około 1,5 h, podczas którego można podziwiać cały ciąg technologiczny. W hali walcowni (320 m kw.) zobaczymy między innymi: gwoździarkę dźwigową, piec grzewczy trzykomorowy z dmuchawą, prasę korbową pochodzącą z lat 1870-1880, wiertarkę kolumnową z II połowy XIX wieku, nożycę kroczącą „Kaczkę” czy nożycę krokodylową.

Wszystko to bardzie ciekawe – jak się zwiedza, ale pracować tam, to tego sobie za bardzo nie wyobrażam. Oprowadzająca powiedziała mi, że tutaj pracował także jej ojciec. - Latem było tak gorąco, że miałam problem, aby dać tacie przyniesione z domu jedzenie. A po całym dniu pracy robotnicy byli tak czarni, jakby wyszli z kopalni. Niesamowity był także hałas od maszyn, które wszystkie razem pracowały. No i tata zmarł na raka płuc, jak wielu byłych pracowników tego zakładu - dodała.   

Ważne daty dla malenieckiego zakładu

1784 - spiętrzenie wody rzeki Czarnej

1787 - wizytacja zakładu przez orszak króla Stanisława Augusta Poniatowskiego

1839 - modernizacja zakładu przez Tadeusza Bocheńskiego, budowla walcowni, młotowni i toporni

1847 - budowa walcarki duo nienawrotnej na stojakach odlanych w Starachowicach

1850-1856 - przebudowa zakładu, likwidacja fryszerek, zainstalowanie 15 gwoździarek

1870-1916 – częściowa likwidacja gwoździarek, rozpoczęcie produkcji łopat, szpadli, okuć budowlanych   oraz narzędzi rolniczych i gospodarstwa domowego

1939 - montaż silnika spalinowego do napędu wału transmisyjnego w hali gwoździarni

1950 - zaprzestanie produkcji gwoździ ciętych z blachy

1967 - zaprzestanie produkcji i zamknięcie zakładu

1968 - wycieczka studentów Politechniki Śląskiej

2004 – nowym właścicielem obiektu zostaje Starostwo Powiatowe w Końskich

 

W okolicy warto zobaczyć:

Rezerwat przyrody „Skałki Piekło pod Niekłaniem”

Zobacz galerię zdjęć:

+10 zdjęć +11 zdjęć
Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości